wiadomości

Kto tak oszpecił Polkę?

Polish Express
Polish Express logo

Kto tak oszpecił Polkę?

Napad na Polkę w północnym Londynie. Nieznany sprawca zapukał do jej drzwi i oblał kobietę olejną farbą. Policja poszukuje zleceniodawcy ataku, 36-letniego Polaka.

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Mansfield: atak na Polaka >>

Boję się wychodzić z domu, a jeśli już muszę, to bez przerwy oglądam się za siebie - mówi pani Dorota, ofiara napadu. Po traumatycznym przeżyciu Polka straciła włosy, a skóra na jej twarzy jest pełna przebarwień od rozpuszczalników. - Nie ma dla kobiety nic gorszego niż ją oszpecić - wzdycha ofiara.

Atak znienacka
To było piątkowe popołudnie. Pani Dorota wróciła z pracy w klinice dentystycznej wcześniej niż zwykle. W jej mieszkaniu przy Sydney Road (północny Londyn, okolice Turnpike Lane) zadzwonił domofon. Kobieta była w łazience i wyszła z założenia, że jeśli przyszedł ktoś ze znajomych, to będzie próbował dodzwonić się na jej komórkę. - Ale usłyszałam przez okno rozmowy w języku polskim i postanowiłam wyjrzeć, kto się do mnie dobija - wspomina.
Przed budynkiem odezwał się męski głos i łamanym angielskim oznajmił, że przyniósł dla Polki przesyłkę. Gdy pani Dorota otworzyła mu drzwi, oblał jej twarz olejną farbą. Jak wspomina ofiara, przez dłuższą chwilę była w szoku i miała kłopoty z utrzymaniem równowagi. Z opresji wyciągała ją koleżanka, która przyjechała na miejsce zdarzenia. Kiedy kobieta zmywała rozpuszczalnikiem z siebie farbę, policja przez kilkadziesiąt minut szukała wolnego radiowozu, który mógłby podjąć interwencję. Oficer dyżurny powiedział jedynie, aby nie zmywała z siebie chemikaliów do czasu wizyty funkcjonariuszy, bo będą musieli zrobić zdjęcia.
- Miałam siedzieć tak przez 40 minut i czekać, aż farba zaschnie? - irytuje się pani Dorota. Wspomina, że wieczór zakończyła w salonie fryzjerskim - musiała obciąć swoje włosy bardzo krótko. Pani Dorota podejrzewa, że za napaścią stoi były mąż jej przyjaciółki Anety, który już wcześniej miał jej grozić oblaniem kwasem, jeśli ta nie przestanie pomagać swojej koleżance. Aneta odeszła od męża pół roku temu po 16 latach małżeństwa, od tamtej pory dla niej i jej znajomych zaczęło się piekło. - Kilka tygodni temu wszedł do mojej restauracji i pobił mnie przy wszystkich gościach - wspomina pani Aneta, która miała złamane dwa żebra. Zdarzenie zarejestrowały kamery przemysłowe - choć twarz sprawcy jest wyraźnie widoczna, policja do dziś poszukuje mężczyzny. Jak na razie bez skutku.

Walczy o przeprowadzkę
Poszukiwanym jest 36-letni Dariusz, który ma 168 centymetrów wzrostu i średniej budowy ciało. Policja nie wie, gdzie podejrzany obecnie przebywa i czym się zajmuje. Osoby, które znają Dariusza mówią, że zajmował się wynajmem pokoi i mieszkań w północnym Londynie. Pani Dorota od czasu napadu walczy w councilu o przeprowadzkę do nowego mieszkania. Podkreśla, że mieszka razem z 14-letnią córką, która z trudem zrozumiała, dlaczego ktoś próbował oszpecić jej matkę. - Zabroniłam dziecku otwierać komukolwiek drzwi. Nawet w nocy boję się spać i myślę o tym, że on może ponownie zaatakować w każdej chwili - wyznaje.

Tomasz Ziemba / Fot. GETTY IMAGES

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Mansfield: atak na Polaka >>

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK