Londyn

Kontrowersyjny system rozpoznawania twarzy będzie testowany na londyńczykach podczas Świąt Bożego Narodzenia

Polish Express
Polish Express logo

Kontrowersyjny system rozpoznawania twarzy będzie testowany na londyńczykach podczas Świąt Bożego Narodzenia

Robiący świąteczne zakupy londyńczycy staną się "królikami doświadczalnymi" - Scotland Yard będzie na nich testował w system rozpoznawania twarzy.

Specjalne kamery wyposażone w technologię Live Facial Recognition zainstalowane zostaną w środkowej części Londynu - konkretnie w Soho, Piccadilly Circus i Leicester Square. Jak czytamy na łamach "The Evening Standard" będą one działały jedynie w poniedziałek i we wtorek.

Rzeczona technologia budzi bardzo duże kontrowersje, choć jej działanie jest dość proste. Kamery wybierają z tłumu twarze odwołując się do policyjnej bazy danych, na której znajduje się "watch list" podejrzanych osób. Są to na przykład ludzie, którzy wcześniej byli notowani lub znajdowali się w areszcie. Następnie oficerowie policji analizują dane i podejmują decyzję czy zatrzymać daną osobę, nawet jeśli nie zrobiła nic złego.

Sajid Javid pod ostrzałem dziennikarza BBC. Potwierdził, że Partia Konserwatywna wycofuje się z restrykcyjnej polityki imigracyjnej?

Policja przy tym zaznacza, że "każdy, kto odmówi zeskanowania nie będzie postrzegany jako podejrzany". Aktywiści broniący praw człowieka zwracają jednak uwagę na fakt, iż w praktyce ludzie unikający poddania się "testowi" będą traktowani jako podejrzani. Oprócz tego zabrakło odpowiedniej kampanii informacyjnej i ludzie po prostu nie wiedzą, że będą obserwowani w taki sposób, 

Co więcej, według Big Brother Watch system, stosowany przez brytyjskie służby po prostu... nie działa! Testy, które są prowadzone od maja tego roku, wypadają fatalnie. Aż w 98% przypadków osoba, która została na podstawie Live Facial Recognition uznana za podejrzaną okazała się zupełnie niewinna!

 

 

Wracacie do Polski na Święta Bożego Narodzenia samolotem? Uważajcie na kradzieże podczas kontroli bezpieczeństwa!

- Policja próbowała nam wmówić, że wdrożenie tej inwazyjnej technologii jest czymś całkowicie przejrzystym i bezpiecznym. Byliśmy świadkami czegoś wręcz przeciwnego - komentowała Hannah Couchman z organizacji Liberty. - Policja nie ma zamiaru uzyskać zgody społeczeństwa na wprowadzenie technologii masowego nadzoru, która podważa nasze prawa do prywatności i wolności. Nie ma dla niej miejsca na naszych ulicach.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK