Wielka Brytania

Kawiarnia w Manchesterze zatrudniła ochroniarza, który ma odpędzać "żywe zombie"

Polish Express
Polish Express logo

Kawiarnia w Manchesterze zatrudniła ochroniarza, który ma odpędzać "żywe zombie"

Niewielka kawiarnia w Manchesterze zatrudniła specjalnego ochroniarza, żeby walczył z hordami ludzi będących pod wpływem narkotyku "spice".

Właściciele Cafe Nero mieszczącej się przy Market Street zmuszeni zostali do podjęcia drastycznych środków w walce z narkomanami błąkającymi się jak zjawy po ulicach Manchesteru. Zachowujący się jak zombie narkomani atakowali i wyzywali zarówno klientów jak i pracowników kawiarni.

Naćpane zombie wylegają na ulice Manchesteru (wideo)

Teraz przed drzwiami kawiarni stoi rosły ochroniarz, który czujnym wzrokiem spogląda we wszystkie strony i gotowy jest podjąć interwencję, kiedy jakiś narkoman będzie chciał wejść do środka i przeszkadzać klientom spokojnie pijącym kawę.

"Ta okolica jest ogólnie znana jako pełna takich osób. Nasi pracownicy narażeni są na ustne i fizyczne ataki, a to jest nie do przyjęcia" - powiedział przedstawiciel kawiarni. "Wiele z naszych pracowników to młode kobiety, a my po prostu nie możemy tolerować stawiania ich w takich sytuacjach. Do zatrudnienia ochroniarza namawiała nas lokalna policja i dzięki temu nasi klienci i pracownicy mogą się czuć bezpieczniej, a to jest dla nas najważniejsze".

Powodem kłopotów kawiarni jest syntetyczna marihuana, która zbiera coraz większe żniwo wśród brytyjskiej młodzieży. O zjawisku "żywych trupów" informowaliśmy już naszych czytelników niejednokrotnie. Użytkownicy tego ekstremalnie niebezpiecznego narkotyku po jego zażyciu tracą kontakt z rzeczywistością, a ich wygląd i ruchy przypominają postaci z najgorszych koszmarów.

Kolejne "zombie" na ulicach Manchesteru i innych brytyjskich miast po syntetycznej marihuanie!

Władze miasta wraz z policją starają się walczyć z tym zjawiskiem wysyłając do centrum dodatkowe patrole policji i medyków, ale użytkownicy wywołującego ciężką psychozę narkotyku wciąż się tam pojawiają. Niedawno jeden z nich, 24-letni Priestley Cleworth otrzymał zakaz przebywania w centrum miasta pod groźbą kary więzienia. Wielokrotnie spożywał on narkotyki na ulicy jak również atakował i zaczepiał przechodniów oraz pracowników pobliskich punktów usługowych i sklepów.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK