temat numeru

Jak kochają imigranci?

Polish Express
Polish Express logo

Jak kochają imigranci?

Kartki z całującymi się parami patrzą na nas zewsząd. Specjalne bukiety, torty z sercami z lukru i inne gadżety tylko czekają na naszą decyzję. Są jednak wśród nas tacy, nad którymi wiszą zgoła inne decyzje – ci raczej zastanawiają się jak przez te niewygodne święta przebrnąć lub jak swój związek zakończyć.

Na początku jest jednak zupełnie inaczej: poznajecie się i szybko „macie się ku sobie".  Wasze środowiska są Wami zachwycone. Tworzycie więc na chybcika parę, tak samo na chybcika żyjecie w swoich enklawach: żeby nie być samemu, żeby nie musieć chodzić na dziwki, a najczęściej prozaicznie - żeby pokój wyszedł taniej. Wroga emigracja przestaje wyglądać tak groźnie, gdy jest się do kogo przytulić. Do tego jest całkiem śmiesznie, bo gdy Ty wychodzisz na dwór w kapciach – on wychodzi na pole w ciapetkach, a gdy Ty jesz twaróg – on je biały ser. Szybko okazuje się jednak, że nie łączy Was wiele; może tylko świetny seks.

Seks blednie, kłótnie są coraz częstsze

Nie wiadomo kiedy i jak zaczynają się pierwsze kłótnie i wyrzuty, jest pierwsza scena zazdrości, jest jedna scysja po drugiej. Seks blednie, za to język z kłótni na kłótnię się wyostrza. Dajesz ultimatum. Najpierw jedno, potem drugie i... ostatnie. Dostajesz ultimatum, kłócicie się czyje jest bardziej ostateczne. Wreszcie zapada decyzja o wyprowadzce. Ale jak i dokąd? Depozyt do końca miesiąca, a u landlorda nie ma „zlituj się”.
Sytuacja finansowa „cementuje” więc Wasz związek. Żyjecie pod jednym dachem jak pies z kotem: jedno z Was śpi w salonie, na głowę wchodzą coraz bardziej niezadowoleni współlokatorzy, zatroskana mama chce odwiedzić, ale nie ma jej do czego zaprosić, bo niechciany współspacz, bo wstyd… Skąd my znamy takie scenariusze?

89% ideału

Gdy Elżbieta była w trakcie finalizowania umowy kupna domu, jej profil na portalu towarzyskim zwrócił uwagę Marka. „Niezłe futerko” – pomyślał i napisał zaczepną wiadomość. „Jaki ten świat mały” – odpisała mu dosłownie z sąsiedniej dzielnicy wielkiego Londynu. Jeśli wierzyć ustawieniom portalowej maszyny, byli dobrani w 89%. Pierwszy kontakt był nader obiecujący, toteż w piątek po pracy doszło do randki próbnej. W międzyczasie Ela odebrała klucze do nowego 1 bedroom. -Tak nam się dobrze rozmawiało – wspomina – że nie mogliśmy się rozstać”. W efekcie, gdy wyrzucali ich z pubu, zaproponowała Markowi „kawę”. Pół godziny jazdy i byli pod drzwiami jej nowego nabytku: kawa, wino, skręty, rozmów ciąg dalszy. Szybko wyszło, że Marek to złota rączka. – Nowe schody, kafelki, wbudowana szafa na 70 par butów i 100 kiecek? No problem! – zakomunikował Eli, odtąd jeszcze szczęśliwszej. A potem wypili oficjalnego „brudzia”, kolejne opowieści bez końca, jest już późno, przytul mnie, jesteś cudowna/cudowny, dzień dobry… I tak do poniedziałku rana.

Nie chcę się obudzić

Zaangażowanie Marka w sprawy remontu było początkowo imponujące; widać też było, że postawił wszystko na jedną kartę. Może chcecie szafę i głośniki? – rozpytywał w euforii znajomych. – Mnie już niepotrzebne – dodawał uradowany. Pierwsze tygodnie upłynęły nowej parze na kursach między sklepem wyposażenia domu a łóżkiem. Jeszcze trzy miesiące później Elżbieta tak opowiadała mieszkającej po sąsiedzku przyjaciółce:  „Jest tak dobrze, że ja chyba śnię, ale nie chcę się obudzić. Czy możesz pożyczyć £200 do wypłaty?”. Pytana czy Marek nie ma wad, odpowiadała: „często siedzi na Facebooku i Naszej Klasie, ale nawet wtedy jest uroczy; zresztą ma córkę w kraju, więc musi z nią jakoś gadać”.

Nieoczekiwana zmiana kursu

Godzina 3:05 w nocy, miesiąc później. Do okna sąsiadki puka wystraszony Marek – Halo, czy możecie zadzwonić na pogotowie? Padły nam telefony, a Eli coś się stało. Ledwo oddycha! Pogotowie nie stwierdza nic szczególnego, zaleca odpoczynek, a GP przepisuje „Ibuprom”. Dopiero po tygodniu Elżbieta przyznaje się mężowi sąsiadki co się stało: „Nowy człowiek w pracy napisał do mnie dwuznacznego sms-a, ja go nie skasowałam. Zobaczył go Marek - już szedł się rzucać z balkonu. Kłóciliśmy się do drugiej w nocy, w końcu nie wiem o co, a po godzinie dostałam tego ataku”. Swoją wersję tak przedstawia Marek – „Kaśka się puściła z policjantem, Ulka pół roku zdradzała z kolegą z pracy, więc co mam teraz sądzić o Elce jak znajduję takie sms-y? Ostatnio przyłapałem ją na kłamstwie, bo mówiła, że nie dzwoniła do córki, a dzwoniła!”.

Gdyby nie „te” potrzeby…

Mija kolejny miesiąc; Elżbieta z Markiem przychodzą do sąsiadów na proszony obiad – ci od razu zauważają, że coś jest nie tak. - No bo na remont brakuje, a ona ciągle kupuje nowe buty i torebki! – wyrzuca Marek i zwraca się do Elżbiety:  „Przyniosłem ostatnio £4200 i gdzie to jest?”. Ta odszczekuje: „A kiedy ty niby masz czas na remont?” – i odwraca się do przyjaciółki „Cały dzień nic tylko Fejs i NK!”. Nawet próba rozmowy o rzucaniu palenia – które Ela obiecywała sobie już milion razy – kończy się ich kłótnią - Bo to on mnie wciąż namawia «no, chodź na jednego», to jak mam rzucić?” – pyta retorycznie Elżbieta. - Znowu ja, tak? – Marek podnosi głos. Dopiero kawałem o seksie sąsiadowi udaje się rozładować sytuację. Wkrótce potem goście pospiesznie kończą deser i wychodzą szczypiąc się. Trochę dla żartu, bardziej ze złości.

I co dalej?

Od tamtego czasu Elżbieta postawiła Markowi niejedno ultimatum. Każde było ostateczne. On planuje co rusz nowy remont, w którym niestety „przeszkadza” mu internetowe łącze. Zaczyna też żałować pochopnego pozbycia się szafy i głośników.
Zrelacjonowałem powyższą historię najwierniej jak umiałem, mając do dyspozycji tyle miejsca ile miałem. A napisałem ją ku przestrodze tych z Was, którym może doskwiera już samotność, ale też i tych, którzy w tej historii rozpoznają znajome wątki. Niech przypomina ona o pytaniach, które zadawać trzeba: czy warto poganiać czas, którego (według siebie) nie mamy? Czy warto przygotować się do związku, a swojego wybranka poznać lepiej, zanim wykonamy krok bez odwrotu? Pisali ostatnio w prasie, że seks jest zbawienny dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Ale czy nasz seks jest zwieńczeniem cudownego związku dwojga ludzi, czy raczej jesteśmy jego zakładnikami? Czy tkwimy w chorym związku z kimś, kogo nie kochamy i bliżej nam raczej do nienawiści, ale tkwimy w nim, bo...Tu, Drogi Czytelniku, wpisz swoje własne wytłumaczenie. Wpisz, a potem przeczytaj je na głos. Czy rzeczywiście zamierzasz obejść tegoroczne Walentynki właśnie z tego powodu?

Jacek Wąsowicz
 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Zabił dzieci na przyjęciu

Zabił dzieci na przyjęciu

Aresztowano nastolatka z Lancashire podejrzanego o morderstwo czwórki osób, w tym trójki dzieci na przyjęciu urodzinowym.

Manchester: Postrzelony policjant

Manchester: Postrzelony policjant

W szpitalu w Manchesterze zmarł policjant, który został postrzelony podczas ćwiczeń.

Polacy zachęcani do zostawania opiekunami zastępczymi

Polacy zachęcani do zostawania opiekunami zastępczymi

Zespół koordynujący Opiekę Zastępczą lub Fostering w hrabstwie Worcestershire zachęca do udziału w ogólnokrajowej inicjatywie promującej tę formę opieki nad potrzebującymi dziećmi i młodzieżą. W tym roku...

Polski na Wyspach popularniejszy... wśród Polaków

Polski na Wyspach popularniejszy... wśród Polaków

O 867 % wzrosła liczba uczniów podchodzących do egzaminu GCSE z języka polskiego. Mimo znacznego wzrostu zainteresowania egzaminem profesor Alan Smithers, dyrektor Centrum Badań nad Edukacją i Zatrudnieniem,...

Najzimniejszy maj od 100 lat

Najzimniejszy maj od 100 lat

Czeka nas maj z opadami śniegu, przenikliwymi wiatrami i mroźnymi temperaturami, więc znowu trzeba będzie zajrzeć do szafy i wyciągnąć zimową garderobę, a letnie podkoszulki odłożyć do czerwca.

Telewizja nie dla starców

Telewizja nie dla starców

David Blunkett, parlamentarzysta z ramienia Partii Pracy, krytykuje brytyjskie media za to, że nie są dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych i starszych.

Płacisz składki na National Insurance? Ubiegaj się o ich zwrot (NI Rebate)!

Płacisz składki na National Insurance? Ubiegaj się o ich zwrot (NI Rebate)!

Większość Polaków na emigracji niewiele myśli o emeryturze. Wydaje nam się, że skoro jesteśmy w Unii to przysługuje nam pensja z Wielkiej Brytanii, a kiedy przyjdzie do jej wypłacenia urzędy w Polsce i...

Zimna wojna zamiast rzek krwi

Zimna wojna zamiast rzek krwi

W tym samym miejscu, z którego 40 lat temu Enoch Powell wygłosił swą antyimigrancką mowę („Rzeki krwi”) z tematem imigracji zmierzył się Trevor Phillips, szef Komisji ds. Równości i Praw Człowieka.

Zgwałcili nastolatka

Zgwałcili nastolatka

Dwóch mężczyzn zostało oskarżonych o zgwałcenie 14-letniego chłopca w domu towarowym w Manchesterze.

Felieton: Polacy zawsze pierwsi!

Felieton: Polacy zawsze pierwsi!

Jako naród, rwiemy się ponoć do niemal wszystkiego, w wielu dziedzinach przodując. Pierwsi rozszyfrowaliśmy Emigmę, pierwsi stanęliśmy na Mount Evereście zimą, itd. Mówią nawet w świecie, że do bitki i...


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK