POLACY W UK

Hedoniści od pierwszego do pierwszego

Polish Express
Polish Express logo

Hedoniści od pierwszego do pierwszego

Pół pensji wydać w jeden wieczór lekką ręką? Żaden problem. A że potem bieda do końca miesiąca? „Trudno, takie życie” – powiedzą i wezmą kolejne nadgodziny. Pół biedy, gdyby iluzoryczny powab hasła „carpe diem” haratał ludziom tylko kieszenie. On niektórym nieźle poharatał mózgi. Tu i szpital nie pomoże, tylko trzęsienie ziemi.

Przyjechaliśmy na Wyspy przeważnie nie po to, by ciężko zarobionymi pieniędzmi szastać na lewo i prawo. Jednak co innego miejscowi. „Jak można ciułać całe życie!?” – dziwią się, jakbyśmy oszczędzanie mieli we krwi.

A oni wydawać umieją, oj, umieją… Niedawny Christmas wielu do dziś odbija się finansową czkawką, ale kilkutysięcznego budżetu na święta nikt kontrolować nie śmie.

Bo co by żona powiedziała, gdyby prezenta nie były minimum od John’a Lewisa? Co by dzieci powiedziały na Mikołaja chcącego wykpić się podarkami poniżej £150 na łebka!? Zresztą, małolat musi mieć potwierdzone, że rodzic go kocha, a dobry rodzic nie chce wyjść na rodzica złego, prawda?

Następnie był czas puszczania pieniędzy w kosmos, i to dosłownego – lecz jak tu nie wydać kilkudziesięciu dych na parę minut radochy, kiedy dorosłe chłopy niczym małe dzieci podpalą sobie lont, raca poleci w czarne niebo, na całą sekundę rozświetli je różnokolorowymi wzorkami, a na deser jeszcze fest huknie, aż pies sąsiadów zawyje ze strachu?

To ci dopiero radocha, to ci życie! Gdy przeciętnie zarabiający miejscowy ma „night out” (wieczorne wyjście na miasto), wydana przez niego kwota „dziwnym trafem” wcale nie będzie przeciętna. Gdy słyszysz, że „drinki są tam po dychu”, świadczyć to ma nie o nadęciu pijącego, a o jakości drinków.

Gdy słyszysz, że „tam bywa Lampard” (gracz Chelsea, takiego zespołu piłkarskiego), to z kolei zaświadczać ma nie o snobiźmie futbolowego fanatyka, a o prestiżu lokalu, w którym ów fanatyk bywa. To zaś podniesie prestiż tam bywającego w oczach jego kumpli.

„Taki wieczór się pamięta” – mówi zazwyczaj, broniąc wydanej w kilka godzin stówy lub dwóch. No jasne, że się zapamięta – gdy nie starczy na następną ratę mortgage, taką sytuację też się nieźle zapamięta. No ale od czego jest cudowny wynalazek cywilizacji hedonistów, czyli Karta Kredytowa…

Wydawać pieniądze to po angielsku „spend money”. Chyba nie bez powodu ich „spend” to również nasze „spędzać”. Oto więc idą jak te barany, zapędzeni na finansową rzeź do zagrody z wielkiem neonem i parkingiem na kilka tysięcy wozów.

Są tam światełka, są reklamy, a wszystko od najmodniejszych dizajnerów i za „pół ceny” – tylko na wyjściu zatrzyma ich skromny czytnik karty niczym chipa na uchu, obsługiwany przez uśmiechniętą 24 h na dobę kasjerkę. Ale na tym właśnie - według hedonistów XXI wieku - polega umiejętność korzystania z życia.

"Tyle wydałem” równa się “tak użyłem życia”. Zresztą, co by koledzy powiedzieli? Wszak oni też potrafią wydać dwie dychy na jednego take-away’a, oni też potrafią puścić dwie stówy w jedną noc. To się nazywa „żyć”!
To prawda: Spendyzm nie boli – wystarczy jedynie gorąco wierzyć, że najpiękniejsze (czytaj: najważniejsze) wydarzenia z życia człowieka to te, za które się płaci.

Miarą atrakcyjności jest ilość wydanej waluty. Dla przedstawicieli Spendyzmu, darmowy spacer po (darmowym) lesie to przeżytek; do lamusa przechodzą też wieczory poświęcone rozwijaniu własnych pasji. Żeby podniecić się np. kamieniem znalezionym na plaży? Phi, też mi!
Prawda jest jednak taka, że zainteresowania oraz wrażliwości w sklepie nie kupisz. Tam półki zalegają gotowce, tylko czekające na duchowych leniów. „W życiu piękne są tylko chwile” – śpiewał Dżem.

W hedonistycznym pomyśle na życie, teza ta nabiera charakteru ostrzeżenia. To ja dziękuję, ja postoję. Wolę żyć bez ekscesów, a owe „piękne chwile” rozciągać w czasie do nieskończoności.

Jacek Wąsowicz

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK