POLACY W UK

Gwiazdy BBC sprawdzają, czy w UK jest rzeczywiście zbyt wielu imigrantów

Polish Express
Polish Express logo

Gwiazdy BBC sprawdzają, czy w UK jest rzeczywiście zbyt wielu imigrantów

BBC rozpoczyna emisję programu „Nick and Margaret: Too Many Immigrants?”. Obecni w studio Brytyjczycy będą mieli za zadanie znaleźć odpowiedź na pytanie, czy imigracja to dla Wielkiej Brytanii zysk czy strata.

Margaret Mountford i Nick Hewer prowadzili wcześniej program „Nick and Margaret: We all Pay Your Benefits” w którym konfrontowali ze sobą osoby utrzymujące się z zasiłków z tymi przedstawicielami brytyjskiego społeczeństwa, którzy takiej pomocy od państwa nie pobierają. Zadaniem tych ostatnich było wydanie „sądu” nad beneficiarzami.

Program z udziałem imigrantów będzie miał podobną formułę: wystąpi w nim sześciu „przeciętnych” Brytyjczyków i sześciu imigrantów, którzy zostaną dobrani w pary. Po rozmowach i wizytach w domach emigrantów, rodowici mieszkańcy Wysp odpowiedzą na pytanie, czy osoba, która poznali przekonała ich, że jest wartościowym członkiem brytyjskiego społeczeństwa, czy też odwrotnie.

Czy seria przekona Brytyjczyków, że ich lęki związane z obecnością imigrantów w kraju są nieuzasadnione? Z recenzji Ellen Jones, opublikowanej na łamach „The Guardian” wynika, że niekoniecznie. Wszyscy uczestnicy show to bowiem osoby o silnym nastawieniu antyimigracyjnym.

„Z imigracją jest tak jak z meczami piłki nożnej. Niby gramy na własnym boisku, ale drużyna przyjezdna ma lepszy sprzęt i wartą miliony gwiazdę. Jeśli nie mogę wygrać w domu, to gdzie ma mi się udać?” – żali się na antenie jeden z uczestników – Michael, w odpowiedzi na pytanie, co jest dla niego w związku z imigracją najbardziej frustrujące.

Naprzeciw Brytyjczyków producenci nie postawili jednak słabo wykształconych i niezaradnych życiowo przyjezdnych - wręcz przeciwnie. Partnerem Johna - emerytowanego księgowego, który narzekał, że imigranci pracujący w służbie zdrowia nie mają właściwego podejścia do chorych, został Filipiński pielęgniarz otaczający  swoich pacjentów niespotykaną troską. Mimo, że Filipińczyk okazał się nadspodziewanie zaradnym i ciężko pracującym człowiekiem, John swojego zdania na temat imigrantów nie zmienił.

Co ciekawe, niektórzy z uczestników nie byli nawet w stanie racjonalnie uzasadnić swoich obiekcji. Margaret z Ilford przyznała, że to nie brak miejsc pracy czy przepełnione szkoły, ale sam fakt, że przeszkadza jej obecność dużej liczby Azjatów w okolicy, jest przyczyną jej niechęci wobec imigrantów.

Jak twierdzi dziennikarka Guardiana, wniosek płynący z programy jest prosty: Brytyjczycy boją się, że imigranci, wprowadzając swoje produkty do sklepów, czy pojawiając się na ulicach w charakterystycznych strojach, zmieniają ich najbliższą okolicę. „Wiem co czujesz, Margaret” – pisze Jones, „Ja też codziennie patrzę, jak miejsce, które nazywam domem zmienia się nie do poznania. Jednak w moim przypadku odpowiedzialność należy zwalić na hipsterow i wegetarian, nie sprzedawców mięsa halal. Tak czy inaczej, nasze społeczeństwo w ekspresowym tempie przechodzi metamorfozę i każdy, kto nie będzie w stanie tego zaakceptować, zostanie w tyle. Nie obwiniałabym jednak w związku z tym imigracji, a raczej gospodarkę wolnorynkową” - konkluduje Jones.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK