NEWS

"Guardian" o polskich imigrantach. Dlaczego uciekają z Polski na Wyspy?

Polish Express
Polish Express logo

"Guardian" o polskich imigrantach. Dlaczego uciekają z Polski na Wyspy?

Reporter "The Guardian" udał się do położonego we wschodniej części Polski Grajewa. W liczącej 22 tysiące mieszkańców miejscowości, jak podsumowuje gazeta, nie ma co robić i brak jest wykwalifikowanych pracowników. Wiele pochodzących stamtąd osób wyemigrowało do Wielkiej Brytanii, a ci, którzy zostali, bronią ich dobrego imienia.

Dziennik wieszczy, że ewentualny Brexit dla 1,3 miliona Polaków na Wyspach mógłby okazać się wstrząsem skłaniającym do powrotu do kraju. W Polsce zasiłki dla bezrobotnych wynoszą od 522 do 997 złotych miesięcznie.

„Prawdopodobnie byłaby praca dla wracających, ale jeśli zdecydują się oni na powrót, sytuacja stanie się jeszcze gorsza dla niewykwalifikowanych ludzi, którzy tu mieszkają. Mam tu oferty dla operatora maszyny w mleczarni i do pracy na farmie. Miesięczne wynagrodzenia oferowane w tych ogłoszeniach to ok. 3 tysiące złotych. O ile uda mi się pewnie zatrudnić kogoś do mleczarni, to wymóg posiadania studiów rolniczych do pracy na farmie zapewne uniemożliwi znalezienie odpowiedniej osoby. Ci, którzy mieli kwalifikacje, już wyjechali”- cytuje "Guardian" Krystynę Górską z Powiatowego Urzędu Pracy.

Kobieta uważa, że nie jest prawdziwy pogląd o Polakach wyjeżdżających do Wielkiej Brytanii, według którego przyjeżdżają oni na Wyspy, by wykorzystywać brytyjski system opieki społecznej: „Pracują bardzo ciężko. Ludzie są tylko ludźmi i wszędzie znajdą się również leniwi, ale Polacy, których znam naprawdę ciężko pracują i płacą podatki na Wyspach”.

Grajewo znajduje się na drodze tirów zmierzających do Kaliningradu i na Litwę. Główni pracodawcy w okolicy to mleczarnia, fabryka płyt meblowych i wytwórnia paszy dla zwierząt. Stopa bezrobocia wynosi tam blisko 18 proc.

Siedemnastoletnia Urszula Malicka w rozmowie z "The Guardian" przyznaje, że najpierw chciałaby przeprowadzić się na studia do Warszawy, a w przypadku rozczarowania wyjechać do krewnych i znajomych za granicę. "Mamy pięć kościołów. Po co aż pięć? Tego, co młodym ludziom tutaj brakuje, to miejsce, gdzie mogliby się zrelaksować. Nie ma czegoś takiego, więc siedzimy w domach” - wyjaśnia swój krytyczny stosunek do miasta dziewczyna.

Magda Jagielska, właścicielka salonu urody zauważa też inny problem: „Mamy tu bardzo niską samoocenę. Każda rodzina ma kogoś, kto wyemigrował przez ostatnie 30 lat do Stanów Zjednoczonych, Kanady lub Wielkiej Brytanii. Dlatego wszyscy poddajemy się wrażeniu, że lepiej stąd wyjechać. 'Odważni' wyjechali, a reszta, która została, czuje się od nich gorsza”.

Jagielską irytują sugestie, że Polacy wykorzystują system socjalny w Wielkiej Brytanii. „Nawet gdyby była to prawda, Brytyjczycy powinni wiedzieć, że otrzymują od Polaków więcej niż ich to kosztuje. Polacy ciężko pracują, płacą podatki i ulegają asymilacji w nowym dla siebie miejscu” - mówi Polka.

Anne White, profesor polskich studiów na University College London widzi wyraźną zmianę w strukturze polskiej migracji na Wyspy Brytyjskie: „Gdy pierwszy raz byłam w Grajewie w 2008, to do pracy, na krótki czas wyjeżdżali głównie samotni mężczyźni. Teraz są to całe rodziny. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy, jest przekonanie, o tym, że w sytuacja w Polsce nie poprawia się wystarczająco szybko. Obecnie dzięki skype i innych rozwiązaniom można cały czas być w kontakcie z bliskimi, toteż rozłąka jest mniej bolesna.”

Dlaczego nie wrócę? Tekst Polaka z UK bije rekordy popularności

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK