STYL ŻYCIA

Gdzie ten efekt Euro?

Polish Express
Polish Express logo

Gdzie ten efekt Euro?

Największym beneficjentem Euro 2012 miała stać się nasza rodzima Ekstraklasa. Po mistrzostwach miało tu być nowe, futbolowe Eldorado, przyciągającego najlepszych piłkarzy i hojnych sponsorów. Tendencja jest zgoła odwrotna.

Kibice, zamiast oglądać mecze na lśniących nowością stadionach, wolą czekać, aż w telewizji wystartuje Ligia Mistrzów (tradycyjnie – bez polskiego zespołu), a piłkarscy wirtuozi zamiast przyjeżdżać do naszego kraju – opuszczają go. Stilic, Małecki, Rudnevs, Biton, Celeban, Dudu – wszyscy oni wolą kopać piłkę poza granicami Polski. Powód jest prozaiczny – właściciele większości klubów zaciskają pasa w tych trudnych, także dla branży futbolowej, czasach. A biedniejsza liga, to słabsza liga – przekonaliśmy się oglądając, jak polskie zespoły radzą sobie w europejskich pucharach. Atmosfera wokół startu T-Mobile Ekstraklasy nie jest najlepsza, choć mecze premierowej kolejki przyniosły dużo sportowych emocji. W obliczu bolesnych porażek mistrza z Wrocławia i wicemistrza z Chorzowa rosną akcję Legii Warszawa. Wojskowi zlali mocną przecież Koronę aż 4:0 (trzy bramki Ljuboi). Po kompromitującej porażce w Pucharze Polski z Olimpią Grudziądz przemeblowany Lech odegrał się na Śląsku, a Wisła, nie bez problemów, wygrała z Bełchatowem.  Czyżby sprawa mistrzostwa miała rozstrzygnąć się pomiędzy tymi trzema zespołami?

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK