temat numeru

Gdzie są te (polskie) chłopy?

Polish Express
Polish Express logo

Gdzie są te (polskie) chłopy?

Kobiety przez wiele lat walczyły z mężczynami o równe prawa polityczne i majątkowe, a także o dostęp do pracy i wykształcenia. W pierwszej poł. XIX w. w Wielkiej Brytanii powstał ruch społeczny działający na rzecz równouprawnienia kobiet, jednak pełne prawa wyborcze w tym kraju przyznano kobietom dopiero po I wojnie światowej. Na teranach Polski proces ten rozpoczął się w drugiej poł. XIX w.

Emancypacja sama w sobie nie jest czymś złym, ale czy w walce o swoje prawa nie posunęłyśmy się za daleko? Współczesna kobieta dźwiga na swych barkach ogrom obowiązków – karierę zawodową  musi umieć pogodzić z rolą żony, partnerki, kochanki, pani domu i matki. Mężczyźni nie radzą sobie ze stresem, stali się słabi, leniwi i wygodni. Mężczyźni nie tylko nie chcą nas podrywać – skoro jest ich więcej, to kobiety mają zabiegać o ich względy – ale także nie wychylają się z ustępowaniem nam miejsca w autobusach, pociągach, nie mówiąc już o przepuszczaniu w drzwiach czy całowaniu w rękę.

Mężczyźni źle interpretują równouprawnienie

Wiele wskazuje na to, że równouprawnienie doprowadziło do tego, że mężczyźni przestali postrzegać kobiety jako delikatne istoty, o które trzeba zabiegać i się troszczyć.                      Magda pracuje w jednej z firm finansowych londyńskiego City. Obraca się głównie w męskim towarzystwie. Mężczyźni starają się traktować nas na równi, bo według nich o to właśnie walczyłyśmy. Sądzę, że w krajach anglosaskich rzadziej można zaobserwować szarmancję wobec kobiet, niż w krajach o tradycjach katolickich. Zachowania dżentelmeńskie zanikają. Pewnie w wyższych sferach, w rodzinach arystokratycznych pielęgnuje się dawne wzorce i savoir vivre jest wyznacznikiem ich bytu. Niestety, w codziennym życiu, czy to w pracy, czy na ulicach rzadko mamy do czynienia z prawdziwymi dżentelmenami. Ania pracuje w firmie budowlanej. Dla kolegów z pracy jest kumplem do piwa i pogaduszek. - Często przy mnie poruszają męskie tematy, czasem bardzo niesmaczne, nie zwracając zupełnie uwagi na to, że przecież jest wśród nich kobieta. Gdy Magda została zatrudniona w firmie marketingowej, zrobiła w pracy prawdziwą rewolucję. - Postanowiłam nauczyć wszystkich panów z którymi pracuję – łącznie z moim szefem - przepuszczania mnie pierwszej w drzwiach. Gdy wychodziliśmy na lunch nie pozwalałam im zacząć posiłku beze mnie. Trochę to trwało, zanim oswoili się z tymi zmianami, ale przynajmniej wiedzą, że Polki lubią dżentelmenów. Gdybym ich pewnych rzeczy nie nauczyła, nie widzieliby nic złego w swoich dotychczasowych zachowaniach.                                                                                                                             

Kobiety same są sobie winne?

Maria mieszka na Wyspach od 20 lat, pracuje w zawodzie prawnika.Twierdzi, że podejście do kobiet niekoniecznie zależy od tego, czy mężczyzna jest Polakiem czy Anglikiem.     -Wiele zależy od nas samych. Niestety, często pozwalamy mężczyznom na złe traktowanie. Żeby być szanowanym przez innych, trzeba mieć szacunek do samego siebie. Wiele młodych dziewczyn sypia z dużo starszymi od siebie, ale bogatymi mężczyznami, nie zastanawiając się nawet nad konsekwencjami. Myślą jedynie o płynących z tego korzyściach, ale są to korzyści krótkoterminowe typu zagraniczna wycieczka, nowe ciuszki, drogie perfumy. Zazwyczaj taki mężczyzna ma żonę i gdy znudzi się dziewczyną, powraca na łono rodziny. Bywa i tak, że przez taki romans dochodzi do rozwodu.

O jakim mężczyźnie marzą kobiety?

Beata jest bardzo atrakcyjną kobietą, ma dobrą pracę i własne mieszkanie. Jest singielką, gdyż jak sama mówi, nie spotkała „tego jedynego”.  - Idealny mężczyzna nie istnieje i takiego wcale nie szukam. Chciałabym jednak, żeby był dżentelmenem. Lubię, gdy mężczyna otwiera kobiecie drzwi, kupuje kwiaty i to nie tylko na specjalne okazje. Nie znoszę egocentryków skupionych przede wszystkim na własnej osobie.  Nie mogłabym również dzielić swojego życia ze skąpcem, który liczy każdy grosik. Chciałabym, żeby mój partner był dla mnie moim najlepszym przyjacielem, był moją ostoją- mówi.          

                                               
Męski punkt widzenia 

George jest dyrektorem firmy importującej meble. Twierdzi, że tempo życia w dużych miastach sprawiło, że ludzie przestali myśleć o uprzejmości.                                                       – Wbrew pozorom więcej dżentelmenów można spotkać w małych miasteczkach czy na wsiach. Tam czas płynie wolniej, ludzie tak nie pędzą. Mężczyzna z miasta czuje na sobie presję – dynamizm i konkurencja na rynku sprawiają, że stale musi udowadniać, że jest wystarczająco dobry. Im wyższe stanowisko zajmuje, tym więcej czasu musi poświęcić swojej pracy. Zbyszek prowadzi niewielką firmę świadczącą usługi search marketingu. Ma żonę i dwójkę dzieci. Mówi o sobie, że został wychowany w duchu patriotyzmu i szacunku do kobiet. – Obecnie brak jest dobrych wzorców w mediach i w rodzinach. Coraz więcej ludzi myśli o piwku czy nowym ciuchu, a nie o dobrej książce wnoszącej coś do ich życia. Ludzie stają się coraz bardziej próżni, a dżentelmenów uważa się za dziwaków. Młodzież nie ma tej klasy co starsze pokolenie. Kiedyś więcej młodych dłużej żyło z rodzicami, teraz wybywają szybciej w „poszukiwaniu chleba” i nie ma przy nich nauczycieli w postaci rodziców. Ale druga sprawa, że kobiety są teraz mniej kobiece niż kiedyś. Coraz bardziej upodobniają się do facetów i też tak są często traktowane. Swoim wyglądem prowokują pewne zachowanie mężczyzn. Skoro ubrane są w glany i skórę oraz mają kolczyki w nosie, to aż nie wypada ręki takiej "pani" całować – mówi Zbyszek. - Nie to, co damie w pięknej sukni, z piękną fryzurą i makijażem – dodaje z romarzeniem.
 

Alicja Borkowska

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK