wywiady i felietony

Gdzie cudowne dzieci dwóch pedałów…?

Polish Express
Polish Express logo

Gdzie cudowne dzieci dwóch pedałów…?

„Międzynarodowy Wyścig Pokoju łączy walkę sportową ze wspólnym dążeniem narodów do umocnienia pokoju na świecie i do pokojowej koegzystencji, jako podstawy stosunków między państwami o różnych ustrojach społecznych” – powyższy cytat zaczerpnięty został z regulaminu legendarnego już wieloetapowego wyścigu kolarskiego rozgrywanego na szosach Polski, NRD oraz Czechosłowacji.

Dziś te słowa w najwyższym stopniu mogą trącać myszką i to nie tylko z tego powodu, że tak na dobrą sprawę wyeliminowana została różnica w ustrojach społecznych. A pokojową koegzystencję warunkują w najwyższym stopniu powiązania – nazwijmy to – monetarne.

Co mówiąc wprost oznacza, że dziś liczy się li tylko kasa, w sporcie rzecz jasna również w stopniu przeogromnym. Wspomnienia rywalizacji jednośladów napędzanych siłą ludzkich mięśni nachodzą mnie nieuchronnie właśnie wtedy, gdy na kalendarzu wiszącym na ścianie pojawia się adnotacja „maj”.

To jakiś przedziwny anachronizm. W czasach chłopięcych nie odróżniałem się od otoczenia i z uwagą śledziłem zmagania kolarzy na trasach kolejnych edycji „Wyścigów Pokoju”. Jakże zapomnieć te wspaniałe finisze w wykonaniu Ryszarda Szurkowskiego, czy też Stanisława Szozdy.

To skrupulatne liczenie (a nie było wówczas jeszcze kalkulatorów!) bonifikat sekundowych gromadzonych na lotnych i górskich premiach, bonusów za miejsca na podium. Albo te tysiące kibiców szczelnie otaczających trasy kolejnych etapów, te miliony przyspawane jakby do radioodbiorników…

To utrwala się w pamięci na zawsze! Tak, kolarze potrafili zelektryzować całe niemal społeczeństwo. I nic to, że wyścig był tubą propagandową ówczesnego systemu, firmowaną przez trzy bratnie partyjne organy „Neues Deutschland”, „Rudego Prava”, czy „Trybuny Ludu”. Liczyły się emocje, a tych kolarze zapewniali nam aż nadto.

Profesjonalizm nie dla amatorów?
 

Niestety, w dekadzie lat osiemdziesiątych poprzedniego millenium „Wyścig Pokoju” systematycznie zaczął tracić na znaczeniu. Z czasem przeistoczył się w skromną imprezę o znaczeniu niemal regionalnym. Jego ostatnia edycja odbyła się w roku 2006, ale absolutnie w niczym nie przypominała ona już wspaniałej fety kolarstwa znanej z wcześniejszych dekad.

Stało się też tak za sprawą naszych kolarzy, którzy tylko z rzadka już w ważnych wyścigach stroili się w trykoty o kolorze żółtym. Szurkowski, Szozda odstawili rowery i na dobrą sprawę zabrakło godnych następców. Nieliczni i owszem próbowali coś „ukręcić”, ale bez większych sukcesów.
 

Uprzednio w światowym czempionacie amatorów też potrafiliśmy zamieszać. Oprócz wspomnianego już Szurkowskiego, tęczowe koszulki obnosili Janusz Kowalski, Lech Piasecki, czy wreszcie Joachim Halupczok.

Z chwilą, gdy położono kres rywalizacji kolarzy uchodzących oficjalnie za nieprofesjonalnych, skończyły się tak na dobrą sprawę sukcesy polskiego kolarstwa. Zawodowy peleton okazuje się dla naszych zbyt szybki, a słynne wyścigi zbyt wymagające. To trochę jak w przypadku futbolu – tylko starsza generacja kibiców może pamiętać sukcesy biało-czerwonych.

Dziś w kolarstwie przesyconym rozmaitymi farmakologicznymi wynalazkami pozwalającymi odnosić sukcesy liczą się wielkie wyścigi, których mordercza trasa liczy niekiedy kilka tysięcy kilometrów. Prym zdecydowanie wiedzie „Tour de France”, którego tradycje sięgają roku 1903.

Małpujemy „żabojadów”

Polacy nie gęsi i swój wyścig też mają. W roku 2005 został on nawet zaliczony do ekskluzywnego grona najbardziej prestiżowych wieloetapowców grupy UCI Pro Tour. Jego pierwsza edycja odbyła się w roku w 1928 pod szyldem „Biegu Dookoła Polski”. W latach późniejszych wyścig ten także rozgrywany był pod podobnym szyldem, tyle że określenie „bieg” wyrugowane zostało przez „wyścig”.

Moda jednak robi swoje i dziś nie wiedzieć czemu mamy nazywany z francuska „Tour de Pologne”. Zachodzę w głowę dlaczego Włosi swojego słynnego „Giro d’Italia” nie tytułują w języku Balzacka? Albo Hiszpanie swego „Vuelta a Espana”?

Ciekawe, dlaczego musimy tak często i bez sensu wzorować się na innych? Po cóż tegoroczny „Tour de Pologne” ma zacząć się we Włoszech? Wszak jak sama nazwa nakazuje nasz tour winien toczyć się dookoła Polski.

Tu jednak znów obrastamy w papuzie piórka i naśladujemy francuski słynny wyścig, którego etapy często miały mety w ościennych krajach. Ba! Nie tak dawno zrodziła się nawet szalona idea, by „Tour de France” zaczął się w Polsce, a konkretnie na krakowskim Rynku!

Cóż, kolarskie emocje, które przez lata nieodłącznie towarzyszyły nam w maju już nie powrócą. Dziś też żaden z komentatorów w ferworze relacji nie pokusi się o tytułowanie kolarza „cudownym dzieckiem dwóch pedałów”, jak to onegdaj wspaniały Bohdan Tomaszewski był łaskaw nazwać Ryszarda Szurkowskiego.

Po prostu żaden z naszych kolarzy nie jest – jak na razie - w stanie swym pedałowaniem podnieść w stopniu radykalnym poziom adrenaliny kibiców. A swoją drogą, to te naciskane stopami elementy kolarskich jednośladów i mistrzowskie tęczowe koszulki mogą rzeczywiście budzić niecne skojarzenia… 

 

Jerzy Kraśnicki

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Ćwiczenia lepsze niż tabletki przepisane przez lekarza

Ćwiczenia lepsze niż tabletki przepisane przez lekarza

Regularne uprawianie sportu często jest lepszym rozwiązaniem niż zażywanie tabletek w chorobach układu krążenia. Ćwiczenia mogą wydłużyć życie nawet o kilka lat.

Swojski tryptyk piłkarski

Swojski tryptyk piłkarski

Przyroda powoli, acz z godnym podkreślenia uporem budzi się do życia. Najprzeróżniejsze soki zaczynają krążyć coraz bardziej intensywnie. Tylko patrzeć, a zieleń eksploduje wokół nas. Do tego czasu pozostaje...

Futbolówką w recesję!

Futbolówką w recesję!

Dawno, dawno temu, w czasach – rzec można – zamierzchłych, kiedy pobierałem w jednej z lubelskich redakcji pierwsze lekcje dziennikarskiego rzemiosła, mój bezpośredni pryncypał, czyli szef...

Pożegnanie legendy

Pożegnanie legendy

Doczekaliśmy bardzo złych dla futbolu czasów, kiedy kluby żegnają się ze swoimi ikonami bez żadnych sentymentów. Z Juventusem Turyn żegna się Alessandro Del Piero, który stał się prawdziwym symbolem klubu...

„Isia" coraz bliżej

„Isia" coraz bliżej

Agnieszka Radwańska zameldowała się w ćwierćfinale turnieju WTA w Miami. Rozstawiona z numerem czwartym tenisistka pokonała Sloane Stephens.

Radwańska odpadła, Fyrstenberg i Matkowski walczą dalej

Radwańska odpadła, Fyrstenberg i Matkowski walczą dalej

W swoim tysięcznym meczu singlowym Szwajcar Roger Federer pokonał Argentyńczyka Juana Martina del Potro 6:4, 6:3, 6:2 i awansował do półfinału setnej edycji Australian Open.

Wojna o Rzym

Wojna o Rzym

Włosi słyną ze swojego piłkarskiego temperamentu, a za wizytówkę ich podejścia do piłki nożnej można uznać derby Rzymu.

Mit czy kit?

Mit czy kit?

Naszym golkiperom różnie się wiedzie na Wyspach. Mit polskiej szkoły bramkarskiej utrzymuje Artur Boruc, do formy wraca Wojciech Szczęsny, a Łukasz Fabiański narzeka na pecha...

Biegaj na zdrowie

Biegaj na zdrowie

Jak twierdzą naukowcy, nagły szybki bieg ma lepszy wpływ na nasze zdrowie niż mozolne ćwiczenia. Spontaniczny intensywny ruch pomaga osobom z obniżonym ciśnieniem w większym stopniu niż długa, ale nie...

fot.

Kolejny Polak wygrywa turniej pokerowy

W świecie internetowych turniejów pokerowych bardzo często dochodzi do różnego rodzaju niespodzianek, w bieżącym sezonie rozgrywek z cyklu EPT taką niewątpliwą niespodzianką była postawa Dymitra Urbanowicza,...


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK