wywiady i felietony

Fotografia na paluszkach

Polish Express
Polish Express logo

Fotografia na paluszkach

W wieku zaledwie 30 lat i po ośmiu latach na emigracji Grzegorz Lepiarz ma na koncie wystawę „Polish Roots” w Museum of London, sesje zdjęciowe z Gotan Project czy Johnem Malkovichem i fotografie dla domu mody Louis Vuitton. Podczas spotkania w jego atelier w centrum londyńskiego Chelsea opowiada „Polish Express” o pracy z gwiazdami, paparazzi i życiu na emigracji.

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Fotodebiut w Polish Express >>

 Masz 30 lat, w Londynie jesteś od ośmiu. Dlaczego wyjechałeś z Polski?
- W Warszawie pracowałem dla Polskiej Agencji Prasowej. Robiłem zdjęcia dla kultury. Po jakimś czasie zacząłem się dusić, nudzić. Postanowiłem poszukać wyzwania w Londynie.
 
Więc jak to było dokładnie? Wysiadłeś na słynnej Victorii i co dalej?
- Miałem kilka kontaktów, żeby zacząć nowe życie. Wylądowałem jak wielu emigrantów we wschodnim Londynie. Przez pierwszy rok pracowałem w restauracji o nazwie The Arts. Potem pomagałem pewnemu Brytyjczykowi w montażu systemów klimatyzacyjnych. Wiele się nauczyłem. Nie tylko języka, ale też tego, jak myśli typowy Anglik. Do dziś wykorzystuję ten know-how w kontaktach profesjonalnych. To był naprawdę świetny czas.
 
Właśnie kończy się twoja wystawa zdjęć w Museum of London, którą przygotowałeś razem z Instytutem Kultury Polskiej. Jesteś zadowolony z efektu?
- To bardzo ważny dla mnie projekt. Tak naprawdę pomysły były aż dwa. Jeden to uchwycić na mapie Londynu miejsca, które są ważne dla Polaków. A drugi - zrobić album kilkunastu osób ważnych dla londyńskiego świata kultury, które mają polskie korzenie. Udało się zrealizować oba. „Polish Roots” taki rodzaj wystawy, który nie pokazuje fotografa, ale pomysł. Nie zależało nam na wystawie typu „The Best Of”. Nie udało się na przykład umówić z Barbarą „Bibą” Hulanicki ani z Gośką Macugą. Nieoczekiwanie tydzień przed umówioną sesją zmarł prof. Leszek Kołakowski. To tylko pokazuje, jak ulotny jest taki katalog ważnych i ciekawych osób. I jak ważne jest, żeby ten projekt kontynuować.
 
Wystawa to 42 portrety bardzo różnych osób: kuratorów sztuki, rysowników, aktorów, naukowców. Jak się z nimi pracowało?
- Te 42 zdjęcia to siedem miesięcy mojej pracy. Z niektórymi osobami pracowało się świetnie. Były też większe wyzwania. Prof. Jan Ciechanowski, wybitny historyk, to cudowny i inteligentny człowiek, ale jest też bardzo zamknięty wewnątrz świata nauki. Tacy ludzie nie przywykli do pozowania i do interakcji z aparatem. Podobnie było w przypadku księżnej Renaty Sapiehy. To są zdjęcia, do których będę chciał wrócić.
 
rozmawiała Aleksandra Kaniewska
 
Cały wywiad z Grzegorzem Lepiarzem przeczytasz w papierowym wydaniu Polish Express

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Fotodebiut w Polish Express >>

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK