POLACY W UK

Felieton: Czy David Cameron kocha swojego sąsiada?

Polish Express
Polish Express logo

Felieton: Czy David Cameron kocha swojego sąsiada?

Premier Wielkiej Brytanii wyjątkowo rzadko pozwala sobie na dzielenie się osobistymi poglądami na tematy religijne. Jako głowa państwa wytrwale koncentruje się wyłącznie na aspektach istotnych dla kraju. Tym razem odstępując odrobinę od tej reguły zdecydował się na wygłoszenie swojego wielkanocnego orędzia do narodu.

Premier Wielkiej Brytanii pełen życzliwego nastawienia do swoich słuchaczy zauważył, jak ważna dla mieszkańców Wysp jest sama idea „braterskości” i „miłości do swojego sąsiada”.

Zacznijmy jednak od początku. David Cameron, co też warto docenić, bo nie zdarza się to często, podzielił się swoimi przemyśleniami dotyczącymi dominującego w Europie wyznania.

Jak sam podkreślił, Wielkanoc jest jednym z najważniejszych dni w kalendarzu chrześcijańskim. Wiemy, że jest to wyjątkowo radosne święto, dlatego też premier miał w czasie wygłaszanego orędzia radosny nastrój.

Ze wzruszeniem w oczach napomknął o swojej niedawnej podróży do Jeruzalem i Betlejem zaznaczając przy okazji, jak ważnym doświadczeniem było dla niego zobaczenie miejsc narodzin i śmierci Jezusa.

Podzielił się również interesującym spostrzeżeniem, że po dwóch tysiącach lat w Wielkiej Brytanii Wielkanoc nie jest jedynie czasem refleksji dla chrześcijan, ale przede wszystkim pretekstem dla mieszkańców tego kraju do zastanowienia się nad tym, co tak naprawdę chrześcijaństwo do niego wniosło.

Warto przytoczyć słowa premiera, który twierdzi, że „istotą chrześcijaństwa jest kochanie swojego sąsiada”.

Przy tym spostrzeżeniu polityka powinniśmy się też zatrzymać na dłużej. Premier nakreślił kontekst, w którym jego stwierdzenie znalazło zastosowanie.

Wspomniał o ofiarności i życzliwości, którą mieli okazję wykazać się mieszkańcy Wysp w czasie powodzi. Znamienne, że David Cameron nie powołał się już na ideę „braterskości”, którą tak przecież ceni, wśród imigrantów w Wielkiej Brytanii.

Niewątpliwie znalazłyby się wśród nich również rzesze chrześcijan, którzy mają swój istotny wkład przede wszystkim w rozwój gospodarczy tego kraju. Wygląda na to, że premier pamięć oraz „refleksję” ma wybiórczą.

Orędzie, w które wplótłby ewentualne „sprostowanie” wobec swojej niegościnnej polityki zakładającej także chęć odłączenia się mieszkańców Wysp od Unii Europejskiej brzmiałoby wprawdzie niewiarygodnie, lecz propagowanie przez niego chrześcijańskich wartości bynajmniej nie można zaliczyć do posunięć wyjątkowo udanych, które przysporzą mu wiernych wyznawców.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK