wywiady i felietony

Felieton: Nowy rozdział (cz.1/2)

Polish ExpressPolish Express logo

Felieton: Nowy rozdział (cz.1/2)

Zaczęło się od tego, że warszawska firma, w której Cysio starał się zarobić na swoje marne utrzymanie, nagle wezwała go do centrali, a tam bezpardonowo zwolniła. Trochę się tego spodziewał.

Ostatnio niewiele zagrzewał miejsca gdziekolwiek, choć zewsząd wołali, że kraj z krysysu wychodzi, że są miejsca pracy; nawet imigrantów zachęcali do powrotu lepszym kursem złotówki.

Gdy już wrócił myślami na ziemię, pierwsze co wymyślił, to to, żeby ciąć koszta i wracać do Gdańska autostopem.

Już wiedział, że złapanie stopa w pełnym rynsztunku handlowca, tj. w gajerku i ze skórzaną teczką w ręku, to w Polsce kwestia kilku, może kilkunastu minut. Szybciej zabierają tylko panienki w miniówach i kozaczkach na wysokim obcasie.

Cysiowi trafił się Piotr, zastępca dyrektora ds. technicznych w trójmiejskiej firmie, stawiającej jakieś maszty telekomunikacyjne, aktualnie gdzieś pod Rzeszowem.

Z Cysiowego doświadczenia wynikało, że generalnie istnieją dwie kategorie ludzi zabierających podróżnych na autostop: albo Przysypiający, którzy potrzebują chodzącego radia, albo Powiernicy, potrzebujący milczącego spowiednika.

Cysio początkowo miał problem z zaliczeniem Piotra do którejś z nich, co najwyżej do trzeciej, nowej, tj. do Chwalipięt, bo Piotr rozkręcił się: że jest wicedyrektorem prężnej firmy, że jadą jego samochodem służbowym, popatrz jaka full-wypas fura, w środku pełna skóra, komóra też była, zresztą co rusz ktoś na nią dzwonił, a ten, jak kozak, odbierał bez zestawu głośnomówiącego.

Między rozmowami pełnymi technicznych terminów, Cysio dowiadywał się w ratach, że dom stoi na najlepszej gdyńskiej dzielnicy z ochroną 24h na dobę, a w domu czeka dwójka stęsknionych dzieci oraz żona z kolacją.

Że dla dzieci jest prywatne przedszkole, najlepsze w okolicy, a dla żony Mercedes Smart, żeby miała czym jeździć do pracy, do przedszkola oraz na wtorkową jogę.

Że w tym roku byli trzy tygodnie na Karaibach. Acha, i że żonę poznał na studiach, najlepsza laska na całym roku – tu aż wyprostował się na skórzanym fotelu swojego wypasieniaka, tak duma go rozpierała.

Ale wystarczył tylko jeden telefon, jak się wkrótce okazało od szefa Piotra, by jeszcze przed Płońskiem Cysio mógł bez cienia wątpliwości przesunąć kolegę do kategorii Powierników, i to tych wyjątkowo gorliwych. – Co, to już nawet w trasie nie dadzą ci odetchnąć? – zagaił, gdy Piotr odłożył aparat z ciężkim westchnieniem.

– Taak… – rzekł wreszcie, głosem wróżącym długą spowiedź – bo miałem wracać w teren najwcześniej w środę, ale właśnie się okazuje, że będę musiał wyjechać już jutro.

A potem to już poleciało jak z płatka: że praca jest super płatna, owszem, ale on miesięcznie spędza poza domem bite dwa tygodnie, i tak już od dwóch lat; że dom jest, owszem, ale raty zabójcze; że Smart dla żony jest, owszem, ale też na raty, ale konieczny, bo jak by inaczej odbierała dzieciaki z przedszkola, a przedszkole jest najlepsze, owszem, ale prywatne, a prywatne kosztuje, i to ile kosztuje, więc po wychowawczym żona szybko wróciła do pracy, ale że wróciła, to musieli wziąć opiekunkę, a to kosztuje… Wypisz, wymaluj, mówił jak księgowy.

Za każdym kolejnym „to kosztuje”, Cysio coraz bardziej nie mógł uwierzyć, że ktoś może wpaść na tak debilną interpretację tego, co on określiłby pojedynczym słowem: „sukces”.

Niech cię, chłopie! – aż prawie się w nim gotowało. – Czyżbyś narzekał? Nawet nie wiesz, ilu by ci zazdrościło takiego standardu, takiego życia i w ogóle!

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Poeta o imigrantach

Poeta o imigrantach

Brytyjski rząd zdecydował się na zupełnie niespotykany sposób walki z nielegalnymi imigrantami, organizując akcję „Go Home” („Wracajcie do domu”). Rządowi odpowiedział… poeta.

Każda grupa etniczna chce redukcji liczby imigrantów w UK

Każda grupa etniczna chce redukcji liczby imigrantów w UK

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez British Social Attitudes Survey wyborcy z każdej grupy etnicznej popierają zmniejszenie liczby imigrantów przyjeżdżających do Wielkiej Brytanii. 79% badanych...

W moim fachu nie ma strachu - wywiad z Marcinem Marczakiem

W moim fachu nie ma strachu - wywiad z Marcinem Marczakiem

O kulisach zawodu boksera na Wyspach, o tym, że nie każdy nadaje się do uprawiania tego sportu oraz o przygotowaniach do kolejnej walki, rozmawiamy z Marcinem Marczakiem, walczącym w brytyjskich ringach...

Polacy w niemieckich rzeźniach

Polacy w niemieckich rzeźniach

Prokuratura w Niemczech bada obecnie działalność firm, które zatrudniały pracowników z Polski i Rumunii w branży mięsnej. Nie tylko wykorzystywały ich jako tanią siłę roboczą, ale również unikały płacenia...

Gwałcenie to nasza specjalność?

Gwałcenie to nasza specjalność?

Jeśli nic się nie zmieni, to niebawem ciążący nam stereotyp Polaka-budowlańca czy hydraulika przyjmie postać znacznie gorszą: Polaka-gwałciciela.

Londyn jest otwarty na różnorodność

Londyn jest otwarty na różnorodność

Małgorzata Skowrońska przyjechała na Wyspy zaraz po maturze, żeby opanować język angielski. Po roku wróciła do Polski, jednak po dwóch miesiącach spakowała ponownie plecak i znalazła się znowu na Wyspiach....

Temat numeru: Nie pytajcie pani premier

Temat numeru: Nie pytajcie pani premier

Polacy i to zarówno ci w kraju jak i na emigracji mają bardzo złe zdanie o polskich politykach. Wszyscy zgodnie twierdzą, że „klasa rządząca” w pełni sobie na to zasłużyła. Wzajemne relacje między zamieszkałymi...

Zobacz, jak nauczyć dziecko mądrze wydawać pieniądze

Zobacz, jak nauczyć dziecko mądrze wydawać pieniądze

Nauczenie dzieci, jak postępować z pieniędzmi nie jest łatwe. Oczywiście warto rozmawiać na ten temat i podarować dziecku skarbonkę. Ale to może być za mało. Dzieci znacznie szybciej uczą się przez naśladowanie....

Nie gra, bo odpoczywa

Nie gra, bo odpoczywa

Grająca na własnym obiekcie Borussia Dortmund rozstrzelała swoją imienniczkę z Monchengladbach aż 5:0. Żadnego jednak ze strzelonych goli na swoje konto nie może zapisać Robert Lewandowski, ale nie dlatego,...

Brytyjczycy boją się imigrantów, bo ich nie znają

Brytyjczycy boją się imigrantów, bo ich nie znają

Z najnowszych sondaży wynika, że 71% z tych mieszkańców Wysp, którzy nie znają imigrantów, są najbardziej przeciwni obcokrajowcom w swoim kraju.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK