Wielka Brytania

Felieton: „Królowa selfie” chce zostać parlamentarzystką

Polish Express
Polish Express logo

Felieton: „Królowa selfie” chce zostać parlamentarzystką

Niedawno książę Żyliński, który przed wyborami bronił polskich imigrantów przed Nigelem Faragem, przepowiada (żartobliwym tonem), że za 20 – 30 lat premierem Wielkiej Brytanii zostanie Polak. Obawiamy się jednak, że możemy być świadkami innego równie spektakularnego wydarzenia.

Nazwana przez brytyjskie tabloidy „królową selfie” Karen Danczuk znana jest brytyjskiej Polonii nie tylko za sprawą swoich prowokacyjnych zdjęć, które umieszcza na Twitterze, ale przede wszystkim ze względu na skandal, jaki wywołała wokół swojego byłego męża Simona Danczuka, brytyjskiego parlamentarzysty polskiego pochodzenia.

Karen udzieliła głośnego wywiadu dla „The Sun”, w którym poinformowała z rozbrajającą szczerością opinię publiczną o tym, że, gdy jeszcze była żoną parlamentarzysty, nie stroniła wraz z małżonkiem od narkotyków.

Z tej „niewinnej” uwagi musiał się następnie tłumaczyć Simon Danczuk, którego reputacja ucierpiała mimo wielokrotnych zapewnień, że zdarzało mu się brać jedynie ekstazy i to w czasach swojej „beztroskiej młodości”.

Karen zasmakowała jednak w życiu celebrytki i zaczęła opowiadać o tym, jak wiele jej dał „ekshibicjonizm” na Twitterze. 31-letnia Karen ogłosiła na początku tego roku, że była wykorzystywana seksualnie, a notoryczne robienie prowokacyjnych selfie pozwala jej przepracować traumę. Poza tym jest to sposób na powiedzenie innym,  że „nie wstydzi się tego, kim jest”.

Posłanka z ramienia Partii Konserwatywnej Susane Mensch skrytykowała Danczuk twierdząc, ma ona wyjątkowo negatywny wpływ na reputację kobiet w polityce. Nie przejmując się zupełnie tą krytyką „królowa selfie” niedawno zwierzyła się ze swoich ambitnych planów, dotyczących właśnie kobiet w brytyjskim parlamencie.

Danczuk zauważyła, że „zwyczajne kobiety nie były szczególnie widoczne w czasie tych wyborów” i nie mają one swojej reprezentantki w polityce, co należy zmienić, dlatego sama pomyślała o rozwoju swojej kariery w tym kierunku. Według niej brytyjski parlament potrzebuje kogoś takiego jak ona, by „powrócić do rzeczywistości”.

Danczuk zwierzyła się także publicznie z tego, że „odbudowała już swoje życie po wykorzystywaniu seksualnym, a teraz ma w sobie silne przekonanie o tym, że powinna zostać politykiem”. Jeśli dotrzyma słowa, możemy spodziewać się niejednego skandalu w następnej kampanii wyborczej.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK