Wielka Brytania

Dzisiaj rocznica śmierci księżnej Diany. Strażak mówi, jakie były jej ostatnie słowa

Polish Express
Polish Express logo

Dzisiaj rocznica śmierci księżnej Diany. Strażak mówi, jakie były jej ostatnie słowa

21 lat temu w wieku 36-lat zginęła księżna Diana Spencer. Już za życia została nazwana "królową ludzkich serc" z powodu swojej działalności charytatywnej. Jej śmierć poruszyła miliony Brytyjczyków.

Życie Diany z pozoru mogło wydawać się usłane różami. Była żoną przyszłego króla Wielkiej Brytanii, matką dwójki dzieci i wiodła dostanie życie księżnej. Wiele dam pozazdrościłoby jej takiego życia, ale za tym wszystkim kryje się bardziej szara rzeczywistość jej życia, które zakończyło się w najgorszy możliwy sposób. Ścigana przez fotoreporterów Diana, zginęła w wypadku samochodowym w Paryżu.

 

 

W jakim języku mówić do swojego dziecka wychowywanego w Wielkiej Brytanii?

Okoliczności wypadku

Po rozwodzie z księciem Karolem, Diana związała się z Dodim Al-Fayedem - synem egipskiego biznesmana, który był właścicielem paryskiego hotelu Ritz, w którym przebywała w dniu śmierci. Para wsiadła do samochodu prowadzonego przez Henriego Paula, który miał uciec przed ścigającymi ich fotoreporterami. Przy wjeździe do tunelu Alma Paul stracił panowanie nad pojazdem i  uderzył w betonowy filar. Kierowca oraz Dodi Al-Fayed zginęli na miejscu. W momencie pojawienia się służb medycznych, księżna Diana jeszcze żyła - stąd wiemy, jakie były jej ostatnie słowa.

Ostatnie słowa księżnej

Oszołomiona i otoczona przez fotoreporterów nieustannie robiących jej zdjęcia Diana powtarzała kilkukrotnie słowa: "O mój Boże, co się dzieje" oraz zwracała się do papparazzich: "Zostawcie mnie w spokoju". Ostatnie słowa księżnej znamy z relacji strażaka, Xaviera Gourmelona, który brał udział w akcji ratunkowej.

 

 

"Samochód był całkowicie zniszczony. My traktowaliśmy ten wypadek jak każdy inny, z którym mieliśmy do czynienia. Szczerze mówiąc, dla mnie była to rutyna - jeden z wielu wypadków drogowych, z którymi służby ratunkowe mają do czynienia. To my pierwsi byliśmy na miejscu, ponieważ akurat znajdowaliśmy się o 3 minuty drogi od wjazdu do tunelu" - powiedział Gourmelon.

 

 

 

Relacja lekarza

Na miejscu zdarzenia znalazł się również lekarz, Frédéric Mailliez, który przypadkowo przejeżdżał tamtędy o godzinie 0:26. Z jego zeznania wiadomo, że na tylnym siedzeniu znalazł bardzo osłabioną i jęczącą kobietę. Była przytomna i nie miała problemów z oddychaniem, nie miała także na sobie śladów krwi. Lekarz stwierdził, że obrażenia nie będą stanowiły zagrożenia życia, więc udzielił jej pierwszej pomocy, zadzwonił na pogotowie i odjechał z miejsca wypadku. Mailliez powiedział później, że nie wiedział z kim ma do czynienia i jedyne z czego zdawał sobie sprawę, to fakt, że kobieta jest anglojęzyczna. O godzinie 1:00 Diana została przewieziona do szpitala La Pitié-Salpêtriére, gdzie próbowano uratować jej życie. Jednak obrażenia wewnętrzne okazały się zbyt rozległe i o godzinie 4:00 Diana zmarła.

Teorie

Wraz ze śmiercią Diany pojawiły się teorie spiskowe dotyczące okoliczności tego tragicznego wypadku. Niektóre mówią o zaangażowaniu brytyjskich służb specjalnych, które miały stać za śmiercią księżnej. Inne twierdzą, że sama rodzina królewska poleciła zaaranżowanie wypadku, a jeszcze inne oskarżają nawet samego księcia Karola. Żadna z nich nie została nigdy potwierdzona, ale pewne jest, że istnieją okoliczności świadczące o tym, że Diana mogła przeżyć. Strażak Gourmelon i wielu innych świadków zdarzenia twierdzą, że księżna nie miała zapiętych pasów, które z pewnością uratowałyby jej życie.

Emocje

Śmierć księżnej Diany wywołała emocjonalną reakcję w Wielkiej Brytanii jak i na całym świecie. Brytyjczycy składali hołd zmarłej księżnej przynosząc kwiaty i świecie pod miejsca, gdzie najczęściej się pojawiała. Ówczesna prasa krytykowała za to reakcję rodziny królewskiej na śmierć Diany, która długo nie wydawała żadnego oficjalnego komunikatu.

Strażak Xavier Gourmelon twierdzi, że do dzisiaj prześladują go wspomnienia tamtej nocy, w której zginęła "królowa ludzkich serc".

"Do dzisiaj mam przed oczami tamte wydarzenia. To jest coś, czego się nigdy się chyba nie zapomina i zawsze o tym będę pamiętał w rocznicę śmierci Diany" - powiedział Gourmelon.

Balonowy protest - "nadmuchany" Sadiq Khan przeleci nad Londynem ubrany w skąpe bikini

Diana odeszła jako "królowa ludzkich serc" osieracając dwójkę swoich dzieci: księcia Williama i księcia Harry'ego. Mimo upływu tylu lat Brytyjczycy wciąż wspominają Dianę, ponieważ to ona pierwsza tchnęła w monarchię brytyjską więcej życia i otwartości.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK