wasze sprawy

Drogie życie palacza

Polish Express
Polish Express logo

Drogie życie palacza

Nadchodzą ciężkie czasy dla palaczy. Polskie Ministerstwo Finansów wprowadziło właśnie podwyżkę akcyzy na papierosy. Wzrost cen tytoniu uderzy po kieszeni również Polaków z Wysp, którzy nie stronią od puszczania dymka.

Polscy palacze po obu stronach kanału La Manche mają powody do obaw. Na skutek umów z Unią Europejską od ubiegłego poniedziałku wzrosła w kraju akcyza na wyroby tytoniowe, i to aż o 23 proc. Tym razem podwyżka jest znaczna i odczują ją niemal wszyscy uzależnieni. Paczka najtańszych papierosów ma kosztować około siedmiu złotych, markowych - ponad dziesięć. Sytuacja ta sprawi, że przestanie opłacać się przewożenie ich za granicę, nie tylko w celach zarobkowych, ale nawet na własny użytek.

Akcyza po zbóju

Wielka Brytania ma jedną z najwyższych w Unii Europejskiej opłat akcyzowych nakładanych na produkty tytoniowe. Minimalna stawka w krajach Wspólnoty to 64 euro za każdy tysiąc sztuk papierosów. Brytyjczycy postanowili, że na Wyspach opłata ta będzie wynosić aż 140 euro (108 funtów za tysiąc sztuk). Ale to nie koniec ukrytych opłat - już po doliczeniu akcyzy producent musi odprowadzić do fiskusa jeszcze 22 proc. ceny rynkowej, po jakiej rozprowadza swój towar. Oznacza to, że na każdej paczce papierosów urząd skarbowy w UK zarabia niemal trzy funty.
Różnice w cenach pomiędzy Polską a Wielką Brytanią sprawiły, że przemyt zaczął kwitnąć po naszym wejściu do Unii Europejskiej. Na brytyjskich lotniskach celnicy wyrywkowo kontrolowali przybyszów ze starych krajów Unii, aby sprawdzić, czy w bagażach nie przewożą zbyt dużo tytoniu.
- Wiemy, o których godzinach lądują samoloty z Polski. To żadna tajemnica, że właśnie o tych porach celnicy zaczynają przeprowadzać wzmożone kontrole bagażu - mówi Jan Marszewski, rzecznik prasowy HM Revenue and Customs, czyli brytyjskiego urzędu skarbowego i celnego.
- Wystarczy popatrzeć na monitor, gdzie odbierają bagaże pasażerowie lotniska i wiadomo, skąd przylecieli.

Rzecznik nie chce ujawnić, w jaki sposób typowane są osoby do kontroli. - Nie mogę zdradzić naszych metod. Ale na pewno są to osoby rzucające się w oczy, dziwnie zachowujące, podenerwowane - wyjaśnia. I przyznaje od razu, że sam był dwa razy sprawdzany po przylocie do Londynu. - Za każdym razem jestem podenerwowany, gdy przekraczam granicę. Wzięli mój bagaż do kontroli, ale nie przewoziłem żadnych papierosów - śmieje się.
- Chciałbym zaznaczyć, że przemytnicy papierosów nie są główną grupą ludzi, których tropimy. Bardziej jesteśmy nastawieni na szmuglerów narkotyków i innych niedozwolonych towarów - zastrzega.

Szturm na sklepy

Całkiem możliwe, że podobne historie z brytyjskich lotnisk odejdą niebawem do historii. Po podwyżkach akcyzy w kraju brytyjscy celnicy rozważają zniesienie kontroli wobec polskich obywateli. A już dzisiaj wiadomo, że to nie ostatnia podwyżka, jaką przygotowało polskim palaczom Ministerstwo Finansów. Polska wstępując do Unii Europejskiej zobowiązała się, że do końca 2008 roku wyrówna akcyzy do poziomu, jaki obowiązuje w „starych” krajach Wspólnoty.
Choć nowe stawki akcyzy weszły w życie już w połowie stycznia, ceny na półkach polskich sklepów jeszcze nie drgnęły. I przez kilka tygodni zapewne nic się nie zmieni, bo koncerny tytoniowe przyznają, że zgromadziły w swoich magazynach olbrzymie zapasy towaru. Wszystko po to, by jak najdłużej dostarczać na rynek towar wyprodukowany przed 14 stycznia.
Mimo to Polacy zaczynają szturmować sklepy. Michał Kubajek z sieci Tesco przyznaje, że tylko w grudniu i styczniu odnotowali aż dwudziestoprocentowy wzrost sprzedaży. - Ale tylko tych drogich, markowych produktów. Najtańsze sprzedają się trochę gorzej, choć i tutaj różnica sięga dziesięciu procent - zauważa.
Polacy nie obawiają się jednak wielkiego wzrostu cen. - Nie martwię się, bo na pewno pojawią się papierosy ze Wschodu. Znacznie tańsze niż nasze, sklepowe - mówi Jacek (38 lat) z Wrocławia.
Również Polacy z Wysp są przekonani, że podwyżka akcyzy niewiele zmieni. - Już dzisiaj polskie papierosy są dosyć drogie, nawet te spod lady. Na szczęściej są jeszcze Ukraińcy, którzy powoli przejmują pałeczkę w szmuglowaniu fajek - mówi Jarek z Londynu (25 lat), palacz „od podstawówki”. - Wydaje mi się, że czarny rynek dopiero teraz zacznie kwitnąć - dodaje.

Gotówka lub sąd

Dzisiaj Polakom wolno wwieźć do Wielkiej Brytanii legalnie 200 sztuk papierosów, czyli 10 paczek. Jeśli Ministerstwo Finansów wyrówna akcyzę, zaczną obowiązywać nas takie same przepisy jak obywateli dawnej piętnastki. Jakie konsekwencje spotkają Polaka, który zostanie zatrzymany na granicy ze zbyt dużą ilością tytoniu? Wszystko zależy właśnie od ilości.
Jeśli posiada powyżej 800 sztuk, możemy towar skonfiskować. Ale przy małych ilościach z reguły proponujemy zapłatę akcyzy. Za sto sztuk papierosów jest to 40 funtów - tłumaczy rzecznik Jan Marszewski. Zastrzega, że celnicy mogą towar skonfiskować w całości. - Jeśli ktoś był już wcześniej notowany, z pewnością zostanie nałożona na niego kara. Jeśli przewoził kilka tysięcy sztuk, sprawa może trafić do sądu. 

Tomasz Ziemba
[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK