wasze sprawy

Domowe przedszkole

Polish Express
Polish Express logo

Domowe przedszkole

O tym, że przedszkole jest domowe i że wszystkie dzieci kocha, przekonać się mogą na Wyspach nasze najmłodsze pociechy. Ale nie wszystkie…

Komu ciążą polskie dzieci? >>

Brytyjskie dzieci piją >>

Baby Boom, czyli wyż demograficzny, którego świadkami jesteśmy między innymi w Wielkiej Brytanii sprawia, że nie tylko porodówki są przepełnione. Powoli zaczyna brakować wolnych miejsc dla naszych najmłodszych pociech w przedszkolach.

- Mamy masę mam oczekujących na miejsce w przedszkolu od przyszłego roku - tłumaczy Ela, przedszkolanka w południowym Londynie. - Zgłaszają się do nas nawet kobiety w ciąży, które chcą zapisać swoje jeszcze nienarodzone dziecko, by jak najwcześniej po porodzie móc wrócić do pracy.
Problem ten dotyczy teraz także w coraz większej mierze Polek, które nie mogą pozwolić sobie na długi urlop macierzyński, a których nie stać na opłacenie niani.
Agnieszka, która przyjechała do Londynu w zeszłym roku sama ze swoim trzyletnim Kubusiem miała szczęście: znalazła w przedszkolu wolne miejsce dla dziecka i równocześnie wolną posadę dla siebie. Ale angielskie przepisy zabraniały jej pracować w tej samej grupie, do której uczęszczał jej syn. Mogła widywać się z Kubą tylko podczas przerwy na lunch. Patrzyła wtedy, jak Kubuś siedzi sam w kącie sali, zagubiony i onieśmielony nie rozumie, dlaczego inne dzieci nie bawią się z nim i przedrzeźniają go, gdy ich o coś pyta… po polsku. Ona sama, gdy widzieli się przypadkiem na placu zabaw, musiała mówić do niego tylko po angielsku. Bo to przecież angielskie przedszkole.

Takie są przepisy

- To było trudne - wspomina Agnieszka. - Ale chyba bardziej dla mnie niż dla niego.
Bo mały Kuba wbrew obawom mamy zaaklimatyzował się bardzo szybko. W niecały rok opanował język. Chodzi już na zajęcia do angielskiej szkoły i jak twierdzi dumna mama „super sobie daje radę”.

 

Super-niania

Grupa rówieśników sprzyja rozwojowi dziecka, a integracja z obcojęzycznymi kolegami przyspiesza naukę angielskiego. Zgadza się z tym Ela, choć zaznacza, że nigdy nie posłałaby do przedszkola 4-miesięcznego brzdąca. To zdecydowanie za wcześnie. Odradza także umieszczanie dzieci w prywatnych instytucjach - dokładnie w takich, w jakich pracuje ona sama.
- To miało być chwilowe zajęcie - przyznaje, wspominając swoje początki na Wyspach, gdy jako świeżo upieczona pani magister Uniwersytetu Śląskiego dostała etat w prywatnym przedszkolu. Zrozumiała szybko, że praca z dziećmi daje jej dużą satysfakcję i postanowiła się przekwalifikować. Z tłumaczki języków wschodniosłowiańskich na nianię w „baby-roomie”, czyli tej części przedszkola, do której trafiają noworodki i dzieci do pierwszego roku życia. „Nie mam złych doświadczeń odnośnie dzieci, one są kochane” - tłumaczy Ela z uśmiechem: „Najwspanialsze momenty w pracy to kiedy roczne dzieciaki zaczynają mówić twoje imię lub gdy przy tobie stawiają pierwsze kroki”.
Denerwuje ją jednak, że prywatne przedszkola nastawione są głównie na zysk. Oszczędza się na wszystkim: zarówno na płacach dla personelu, jak i na jedzeniu dla podopiecznych. „Jest taka papka z rabarbaru, kwaśna tak, że nie da się jej przełknąć” - tłumaczy Ela: „I dzieci nienawidzą tego żarcia”. Ale ponieważ jest niedrogie, dostają je raz w tygodniu. Zdarza się, że jak nie zjedzą papki po południu, wieczorem miesza się ją z cukrem, a w menu zapisuje, że to nie rabarbar, tylko sałatka owocowa.

Różowa alternatywa

Idealnym rozwiązaniem dla mam oraz ich pociech wydaje się być tak zwany „childminding” - czyli domowe przedszkole, prowadzone nie w gmachu, ale w domu. Sprzyja to przede wszystkim dzieciom, które nie czują się w nowym otoczeniu obco. Niewątpliwym plusem jest także większa liczba opiekunek w stosunku do podopiecznych i lepsza więź z przedszkolanką, która nie zmienia się co miesiąc wskutek cięć w budżecie.
Kasia Mrozek, która od roku prowadzi w soboty polską szkołę, zamierza od września uruchomić dwie grupy w stylu „childminding”, które docelowo będą przeznaczone dla dzieci dwujęzycznych: polsko-angielskich.

Dlaczego to przedszkole będzie lepsze od innych?

- Dlatego, że ludzie, którzy tam pracują, będą przede wszystkim dla dzieci - tłumaczy Kasia. Przedszkole będzie małe i atmosfera będzie przyjazna. Szóstką dzieci będą się opiekować dwie przedszkolanki - z przynajmniej dwuletnim doświadczeniem w podobnej instytucji, zarejestrowane jako „childminder” i posiadające zezwolenie w „childcare” - NVQ. Poza tym menu będzie ustalane przez dietetyka i zmieniane co 6 tygodni, a nie jak to bywa w angielskich przedszkolach przygotowywane z gotowych półproduktów i powtarzane co kilka dni.
- Anielska atmosfera, anielskie opiekunki dla naszych aniołków i co najważniejsze dla portfeli rodziców: konkurencyjne ceny - to wszystko według Kasi sprawia, że nowe polskie przedszkole „Cherubin” ma szansę stać się alternatywą dla angielskich instytucji i wybawieniem dla młodych polskich mam.

Komu ciążą polskie dzieci? >>

Brytyjskie dzieci piją >>

Dorota Paciorek

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Wydrukuj sobie replikę nienarodzonego dziecka w 3D

Wydrukuj sobie replikę nienarodzonego dziecka w 3D

Pewne przedsiębiorcze amerykańskie małżeństwo znalazło nietypowe zastosowanie dla drukarki 3D. W cenie od 200 do 800 dolarów oferują oni trójwymiarowy wydruk repliki płodu. Wystarczy jedynie zdjęcie ultrasonograficzne,...

fot. Shutterstock

Lekarze w UK apelują do rodziców: Podawajcie dzieciom szczepionkę w sprayu przeciwko grypie!

W Wielkiej Brytanii rozpoczął się już sezon grypowy, ale największa zachorowalność dopiero przed nami. Z tego też względu lekarze apelują do rodziców o podawanie dzieciom szczepionki przeciwko grypie w...

Bezrobocie tańsze niż przedszkole! Matek na Wyspach "nie stać" na powrót do pracy

Bezrobocie tańsze niż przedszkole! Matek na Wyspach "nie stać" na powrót do pracy

Pół miliona – tyle młodych matek mogłoby po urodzeniu dziecka wrócić do pracy zarobkowej gdyby nie gigantyczne koszty opieki przedszkolnej. Statystyki zatrudnienia wśród brytyjskich kobiet, których najmłodsze...

9-latka kompromituje swoją szkołę

9-latka kompromituje swoją szkołę

Władze szkoły szkockiego miasteczka Friday mają już zapewne dość 9-letniej Marty Payne, która na swoim blogu konsekwentnie umieszcza zdjęcia posiłków ze szkolnej stołówki.

Wybory naszego dziecka

Wybory naszego dziecka

„Dzieci nie przychodzą na świat z wrodzonym poczuciem odpowiedzialności. Nie zyskują go też automatycznie w określonym wieku. Odpowiedzialności, tak jak gry na fortepianie, uczą się powoli i przez...

Nowoczesna forma kształcenia dla polonijnych dzieci

Nowoczesna forma kształcenia dla polonijnych dzieci

Mieszkamy z mężem w UK od 8 lat. Tu urodziło nam się młodsze dziecko. Chcemy pomóc naszym dzieciom w nauce, bo nie wyobrażamy sobie, żeby straciły kontakt z językiem ojczystym, poza tym uważamy, że poziom...

Najmłodszy książę, syn Williama i Kate będzie miał na imię Albert?

Najmłodszy książę, syn Williama i Kate będzie miał na imię Albert?

Królewska para nie podała jeszcze do publicznej wiadomości imienia wybranego dla swojego najmłodszego syna, który przyszedł na świat w poniedziałek. Niemniej jednak pojawiły się w sieci pewne dowody na...

Opiekunka to drogi interes

Opiekunka to drogi interes

Coroczny raport dotyczący stawek za opiekę nad dzieckiem pokazał prawie 20% wzrost kosztów opiekunki względem poprzedniego roku. Strona findababysitter.com każdego roku porównuje dane zebrane od ponad...

Dziecko, które ma duży zasób słownictwa - odniesie sukces

Dziecko, które ma duży zasób słownictwa - odniesie sukces

Dziecko, które w wieku dwóch lat ma duży zasób słów, ma znacznie większe szanse na odniesienie sukcesu w życiu - przekonują naukowcy Ostatnie badania dowodzą, że dziecko, które ma zasób słów większy niż...

Edukacja: Magister czy Master of Arts?

Edukacja: Magister czy Master of Arts?

Tłumaczenie dyplomów z polskiego na angielski spędza sen z powiek zarówno tłumaczom, jak i magistrom. Tymczasem często okazuje się, że przekład jest niepotrzebny.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK