POLACY W UK

Czy to już ostatnie Święta Wielkanocne Polaków na Wyspach w lockdownie?

Polish Express
Polish Express logo

Czy to już ostatnie Święta Wielkanocne Polaków na Wyspach w lockdownie?

Spędzacie tegoroczną Wielkanoc na Wyspach?

Myślicie, że będą to już ostatnie święta w czasie lockdownu?

Ależ zleciało! Ani się człowiek obejrzał, a tu już kolejne Święta Wielkanocne na Wyspach podczas trwania lockdownu. Można wręcz odnieść wrażenie, że w lockdownie i z pandemią COVID-19 żyjemy od zarania dziejów! Pierwsze święta obchodziliśmy w pierwszym lockdownie, a te będziemy obchodzić podczas trzeciego, i oby ostatniego. Na szczęście różnić się będą te święta od poprzednich i to pod wieloma względami. O ile w samej tradycji obchodzenia Wielkanocy nic od wielu lat się nie zmieniło, o tyle nasze nastawienie do nich po upływie roku obostrzeń zmieniło się bardzo. Już się tak nie boimy niewiadomego, już mamy dużą większą wiedzę jak w tym lockdownie "nawigować" życiem codziennym swoich i bliskich, żeby w miarę normalnie spędzić ten świąteczny czas. Wylot do Polski na święta wprawdzie teoretycznie jest możliwy, ale tak bardzo uciążliwy finansowo i "papierologicznie", że lepiej zostać na Wyspach i poddać się po prostu świątecznej atmosferze, łącząc wszystko to, co najbardziej lubimy w tradycji polskiej i brytyjskiej.

Wielkanoc w Wielkiej Brytanii sięga czasów przed nastaniem chrześcijaństwa, a swoją nazwę - Easter - zawdzięcza bogini wiosny Eostre, która była uosobieniem narodzin, szczęścia i płodności. Święto na cześć bogini Eostre w krajach celtyckich wiązało się z obrządkiem pożegnania zimy i przywitania wiosny. Od wieków zwierzęciem reprezentującym boginię jest zając, kojarzony z wiosną, płodnością i urodzajem. W Polsce również to zając jest symbolem Wielkanocy, i, podobnie jak w Anglii, jest symbolem wiosny i płodności, ale przede wszystkim przemiany. Tak jak Chrystus powstał z martwych do życia, tak zając zmienia swoje umaszczenie z szaty zimowej na letnią. 

Czym różni się świętowanie "made in England" od "made in Poland"?

Brytyjskie świętowanie Wielkanocy rozpoczyna się w ten sam dzień, w którym świętowanie Wielkanocy zaczyna się w polskiej tradycji: Wielkim Piątkiem czyli Good Friday i trwa aż do poniedziałku - Easter Monday. Wszystkie cztery świąteczne dni są wolne od pracy. Tak naprawdę większość Brytyjczyków nie przywiązuje aż tak wielkiej wagi do Wielkanocy, jak dzieje się to w Polsce. Anglicy głównie cieszą się z tych czterech wolnych dni, które pozwalają wielu rodzinom na delektowanie się długim weekendem. Jako że Anglicy lubią spotkania rodzinne, a po 29 marca już można się spotykać w nieco większym gronie bez groźby dostania mandatu, na pewno w tym roku licznie będą się odwiedzać i zabawiać dzieci i wnuki, popijając dżin z tonikiem. W Wielkiej Brytanii nie robi się prezentów na Wielkanoc, jednak jest jedna rzecz, którą każde grzeczne (i nie tylko) dziecko znajdzie w niedzielny poranek. Jest to wielkie, czekoladowe jajko, wypełnione słodyczami. Zgodnie z brytyjską tradycją rodzice ukrywają je w domu lub ogrodzie i dzieci muszą je odnaleźć. Jednym ze sposobów na wypełnienie sobie dnia przyjemnościami w czasie świąt - aż do 2019 roku - były zakupy, ponieważ jeszcze przed pandemią już w świąteczny poniedziałek zaczynały się wielkie wyprzedaże. Jednak w tym roku, w związku z tym, że sklepy non-essential i podczas tych świąt będą zamknięte, ta rozrywka Brytyjczykom i Polakom  odpadnie. Trzeba jednak pamiętać, że - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - w te święta i tak poczujemy większy "powiew wolności", bo już 12 wejdzie w życie kolejna faza żegnania się z lockdownem i będzie można nadrobić w sklepach shoppingowe braki.

"Jajcarne" zabawy Anglików

W Wielkiej Brytanii nie ma, tak jak w Polsce, wielowiekowej tradycji malowania i ozdabiania jajek. Tutaj od dawna Wielkanoc jest bardzo skomercjalizowana i wprawdzie podczas tych świąt jajko jest motywem przewodnim, to jednak głównie widzimy jajka czekoladowe, które się kupuje, a nie ozdabia samemu. Do tej pory najlepszą rozrywką dla wielu znudzonych już zakupami, jedzeniem czy leżeniem są tzw. Egg Roling. Są to organizowane w parkach wyścigi w turlaniu jajek. Zwycięzcą zostaje ten, kto jak najszybciej, i oczywiście ze stłuczoną skorupką, dotrze do mety. Czy w tym roku uda nam się zobaczyć rodziny tak się zabawiające? Trudno powiedzieć, na pewno tego typu rozrywka jest tyleż inna od polskich tradycji, co pozwalająca zrzucić nieco kalorii po świątecznym obżarstwie. Najprzyjemniejszą chyba dla dzieci świąteczną zabawą jest tzw. egg hunt (polowanie na jajka). W niedzielę rano dzieci wyruszają w poszukiwania ukrytych przez rodziców w zakamarkach ogrodu czekoladowych jajek. Wygrywa to z nich, które znajdzie ich najwięcej. Mamy też Pace egging – coraz rzadziej spotykane, ale przed laty bardzo popularne w całej Anglii wiejskie sztuki uliczne. Przedstawiały scenę śmierci św. Jerzego z rąk łotra (Old Tosspot), a następnie jego przywrócenie do życia przez wiejskiego medyka. W tym roku, ze względu na lockdown, na pewno tego nie zobaczymy.

Czy Brytyjczycy jedzą sałatkę jarzynową podczas Świąt Wielkanocnych? 

Znam wielu Brytyjczyków, którzy robią zakupy w polskich sklepach czy sieciach supermarketów, które mają polskie produkty. Jak sami mówią, polska kiełbasa nie ma sobie równych, a smak wielkanocnej sałatki jarzynowej z majonezem to bardzo "yummy" przysmak. Znam i takich, którzy nie przełkną kiszonego ogórka, majonez to tylko "Heinz", a pyszny jest dla nich jedynie "Sunday roast" z yorkshire pudding albo tradycyjne fish&chips. Co więc jedzą Brytyjczycy podczas Wielkanocy? W Wielki Piątek Brytyjczycy pieką tradycyjne bułeczki drożdżowe z rodzynkami, pomarańczą oraz dużą ilością przypraw korzennych, czyli tzw. hot cross buns. Bułeczki mają  na sobie tradycyjny krzyż z ciasta.

Coraz częściej jednak jednak je kupują. W niedzielę na obiad podawana jest zazwyczaj pieczona jagnięcina, a na deser pudding w formie tarty z masą zwaną “custard” (w smaku przypomina nieco budyń) i posypany jest on rodzynkami. Tak jak u nas charakterystycznym wielkanocnym ciastem jest mazurek, tak w Wielkiej Brytanii podaje się do herbaty na podwieczorek tzw. simnel cake.  Jest to lekkie ciasto owocowe w polewie marcepanowej. Na brzegach ciasta umieszczonych jest 12 marcepanowych kulek, które reprezentują 12 apostołów Chrystusa. Popularne na Wyspach są również Easter biscuits czyli wielkanocne herbatniki oraz Easter pudding, który przygotowywany jest w bardzo wielu formach.

Czego możemy sobie wzajemnie życzyć na te święta?

"Jeżeli nasze zachowanie uznają za 'aspołeczne' lub 'irracjonalne' - niech i tak będzie. Najbardziej gniewa ich nasze poczucie wolności i nasza odwaga bycia sobą" - powiedział o wolności  Eric Fromm. Chyba ta definicja słynnego psychoanalityka i filozofa przyda nam się podczas tych świąt. Niech każdy z nas we własnej, niczym nieograniczonej wolności przeżyje te święta tak, jak lubi. Spokojnie, radośnie, bez martwienia się o to co będzie, jak będzie i kiedy “to wszystko” się skończy. Świętujmy po polsku, po angielsku - jak tylko chcemy. Odetchnijmy i poczujmy się wolni od jakichkolwiek nakazów i zakazów, obostrzeń, dystansów społecznych. Zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt Wielkanocnych życzę ja i cała redakcja "Polish Express"! Wesołego Alleluja!

autorka: Ilona Korzeniowska

Paulina MarkowskaPaulina MarkowskaFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Przeprowadzka do Wielkiej Brytanii po Brexicie

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK