BREAKING NEWS

Czy maseczki ochronne domowej roboty chronią nas przed zarażeniem? Eksperci wątpią w ich skuteczność

Polish Express
Polish Express logo

Czy maseczki ochronne domowej roboty chronią nas przed zarażeniem? Eksperci wątpią w ich skuteczność

Czy maseczki domowej roboty chronią nas przed koronawirusem?

Eksperci nie mają dla nas w tym względzie dobrych wiadomości 

Fot. Getty

Na całym świecie ludzie coraz częściej zakrywają twarz w obawie przed zarażeniem się koronawirusem, ale eksperci są w miarę zgodni co do tego, że zwykłe maseczki nie dają nam w tym względzie żadnej gwarancji. Niezmienne jest też w tej sprawie stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia, która twierdzi, że samo użycie maseczki nie jest wystarczające i że w celu ograniczenia pandemii należy także stosować inne środki. 

W Polsce od czwartku 16 kwietnia obowiązuje bezwzględny obowiązek zakrywania twarzy w miejscach publicznych. W UK z kolei obowiązkowego noszenia maseczek domaga się m.in. burmistrz Londynu Sadiq Khan, zaznaczając, by nos i usta zasłaniali przede wszystkim ludzie korzystający z transportu publicznego. Jednak pomimo coraz intensywniejszych apeli o powszechne stosowanie maseczek ze strony politycznych decydentów, lekarze i eksperci ds. zdrowia są sceptyczni co do ich skuteczności. 

Maseczki ochronne, czy to zwykłe maseczki chirurgiczne, czy też maseczki z filtrami FFP3 i FFP2, to obecnie towar deficytowy. Maseczek tych brakuje w szpitalach, przychodniach i domach pomocy społecznej, a co dopiero dla zwykłych obywateli, by mogli oni bezpiecznie poruszać się po ulicach. Lekarze i eksperci ds. zdrowia apelują, by maseczki tego typu, które dają większą ochronę przed wirusami, pozostały tylko do użytku personelu medycznego i by nie były wykorzystywane przez zwykłych obywateli. A zatem zwykłym ludziom, niezwiązanym ze służbą zdrowia, pozostają przede wszystkim maseczki domowej roboty, najczęściej bawełniane - z lub bez wkładki (np. z fizeliny). 

Czy jednak maseczki domowej roboty mogą nas uchronić przed koronawirusem? Środowisko lekarskie jest w tym względzie raczej sceptyczne. Światowa Organizacja Zdrowia twierdzi na przykład, że maseczki same w sobie nie chronią nas przed wirusem – nie szkodzą, ale ich użycie musi być komplementarne w stosunku do innych środków, takich jak np. utrzymywanie odpowiedniego dystansu w przestrzeni publicznej lub częste dezynfekowanie rąk. Stanowisko WHO podziela także większość lekarzy w UK, którzy uważają, że nie ma dowodów na to, by maseczka – domowej roboty lub nie – ochroniła nas przed zachorowaniem na COVID-19. 

- W tej chwili w pełni zgadzamy się z wytycznymi WHO. Ale jedno jest jasne, że absolutnie kluczowe jest, aby maski były dostępne w szpitalach i innych obszarach, w których istnieje duża szansa na zarażenie się koronawirusem – wyznał Sir Patrick Vallance, jeden z głównych doradców rządu UK ws. epidemii. Z kolei dr Daniel Atkinson, dodał, że „debata na temat skuteczności maseczek wciąż trwa”, ale że „zgodnie z wytycznymi przyjętymi w UK maseczki nie zapewniają ochrony, gdy są noszone przez większą część populacji”.

 

 
Marek PiotrowskiMarek PiotrowskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK