STYL ŻYCIA

Czy Brytyjczycy mają obsesję na punkcie pogody?

Polish Express
Polish Express logo

Czy Brytyjczycy mają obsesję na punkcie pogody?

Alexandra Harris autorka książki Weatherland w wywiadzie przeprowadzonym przez Alastair Sooke opowiada, jak angielska pogoda wpływała na artystów

To, że Brytyjczycy mają obsesję na punkcie pogody jest powszechnie znanym stereotypem. Alexandra Harris w swojej książce przekonuje, że jest w tym wiele prawdy. W książce przytacza przykłady wpływu pogody na twórczość malarzy i pisarzy. Harris sugeruje, że częstym zjawiskiem wśród artystów było "zmyślanie pogody" na potrzeby dzieła. "To - jak zauważa autorka, jest śmiałą hipotezą, przeciwko której podniosły się głosy sprzeciwu ze strony meteorologów, którzy za pomocą narzędzi pomiaru, są w stanie określić stan pogody nawet w przeszłości." A co na ten temat mówi Harris?

"Oczywiście nie nie można lekceważyć wpływu pogody. Jest niezbędna dla funkcjonowania całego świata. Jednak uważam, że pogoda ma wymiar nie tylko praktyczny. Dla zilustrowania swojej tezy Harris podaje przykład: "deszcz powinien symbolizować siły płodności, ponieważ, w zwykłym sensie, "karmi" ziemię, żeby ta wydała plony. Jednak zamiast tego mamy całą rozbudowaną metaforykę i mitologię - jak na przykład deszcz jako łzy. Nie ma w tym nic praktycznego, to coś, co sami stworzyliśmy" - mówi autorka.

"Weatherland" pokazuje, jak w różnych wiekach posługiwano się stanami pogody do zobrazowania trosk poszczególnych epok. Jednym z przykładów może być przejście z okresu anglo-saksońskiego do średniowiecza. "Od najwcześniejszych form piśmiennictwa istnieje głęboka fascynacja pogodą i posługiwanie się  nią jako metaforą nastroju. Tak więc pogoda jest nie tylko tym, co za oknem, ale tym, co we wnętrzu człowieka. To sposób opisywania tego, co w umyśle i sercu. I rzeczywiście literatura anglo-saksońska jest pełna obrazów zimy, a także dysponuje imponującym wachlarzem określeń zimy" - mówi Harris.

Za mistrzów zatrzymywania na płótnie zmiennych stanów atmosfery uważa się Constable'a i Turnera. Jednak ich ujęcia znacząco się od siebie różnią. "Constable malował na przykład szczegółowe studia formacji chmur - na obrazach uwieczniał nawet zmianę ich kierunku spowodowaną przez wiatr. Jego umiejętności ścisłego przedstawiania pogody było powszechnie znane, inny malarz. Henry Fuseli miał powiedzieć: Kiedy patrzę na krajobrazy Constable'a, mam ochotę ubrać płaszcz i wziąć parasol" - opowiada Harris.

"W tym czasie Turner - mówi Harris - był zakochany w sile wody. Chciał uchwycić jej moc, żeby móc sycić się jej energią - był zazdrosny, że natura ma w sobie tyle pierwotnej siły. Dlatego malował szalejące fale i skłębione chmury, które dążą do spotkania. Turner ciągle brał udział w starciu on contra natura. Uważał, że zadaniem artysty jest palić jak słońce i topić jak burza."

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK