SPORT

Czterdziestolatkowe na ringu

Polish Express
Polish Express logo

Czterdziestolatkowe na ringu

Choć młodsi kibice kojarzą Przemysława Saletę bardziej z kinematografią i branżą rozrywkową, niż z boksem na wysokim poziomie, to urodzony we Wrocławiu pięściarz swoje na ringu wygrał, a w sobotę na Ergo Arenie miał znacznie więcej atutów.

Już podczas ważenia imponował nie tylko efektownymi tatuażami, ale również godną pięściarza sylwetką, podczas gdy ilość tkanki tłuszczowej Andrzeja Gołoty wskazywała, że podczas walki może mu braknąć pary. I rzeczywiście pod względem kondycyjnym była „Wielka Nadzieja Białych"
nie wytrzymała - zresztą, pod kątem bokserskim również. Właściwie, po stronie Gołoty było jedynie wsparcie kibiców. Kluczowa dla losów walki okazała się piąta runda, w której obaj zawodnicy zasypali się gradem ciosów. Po tym starciu „Andrew" był kompletnie wypompowany, a Saleta zwietrzył swoją szansę. Bombardował swojego rywala to lewą, to prawą i w końcu posłał go na deski. Gołota już się nie podniósł i niezbyt godnie, w przeciwieństwie do swojego przeciwnika, pożegnał się z ringiem.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK