STYL ŻYCIA

Czego zdaniem Brytyjek powinna uczyć szkoła? "Jak znaleźć bogatego męża i nie pracować!"

Polish Express
Polish Express logo

Czego zdaniem Brytyjek powinna uczyć szkoła? "Jak znaleźć bogatego męża i nie pracować!"

"Posyłam córkę do prywatnej szkoły, żeby znalazła bogatego męża i nigdy nie musiała pracować" – wyznała Rachel Ragg, której córka uczęszcza do jednej z elitarnych angielskich szkół.

Rahel Ragg, która sama jest absolwentką jednej z elitarnych szkół dla dziewcząt, studiowała na uniwersytecie w Liverpoolu, gdzie po obronie dyplomu zaczęła również wykładać. Młodość poświęciła na budowanie pozycji zawodowej, co bardzo się opłaciło – jej kariera kwitła, a dorobek naukowy rósł w oczach. Obecnie przyznaje jednak, że prawdziwe spełnienie życiowe przyniosło jej dopiero macierzyństwo.

Jako matka dwójki dzieci – chłopca i dziewczynki, nie wyobraża sobie, żeby jej córka poszła w jej ślady. "Bycie matką to najbardziej znacząca rzecz jaka przydarzyła mi się w życiu" – przyznaje Ragg i jednocześnie stwierdza, że edukacja jest dla niej ważna, ale nie będzie naciskała córki, aby ta rozwijała się zawodowo. "Moja córka uczęszcza do szkoły, w której semestr kosztuje 3000 funtów i która jest znana z wysokiego poziomu. Kiedy Matylda ja ukończy, zdecydowaliśmy z mężem, że poślemy ją do Oksfordu" – stwierdziła Ragg.

Na uniwersytecie Oksforda Matylda bynajmniej nie powinna się skupiać zbytnio na nauce. "Nie chcemy aby spędzała tam czas na zdobywaniu wiedzy, która pozwoli jej zostać prawnikiem czy lekarzem. Oksford to idealne miejsce, aby poznać męża o podobnym jak ona pochodzeniu, który będzie w przyszłości zarabiał wystarczająco dużo, aby utrzymać ją i dzieci" – powiedziała Ragg i dodała: "Nie po to opłacam tak wysokie czesne, żeby później moja córka została matką kilkorga dzieci bez grosza przy duszy. Ja nie miałam wyboru – musiałam pracować, żeby się utrzymać. Dla mnie jest już za późno, ale nie dla Matyldy".

Zapobiegliwa pani Rigg sporządziła już nawet listę potencjalnych kandydatów, z którymi jej córka mogłaby zacząć umawiać się na randki, oczywiście za kilka lat, kiedy będzie na to gotowa.

"Nie płacę za to żeby moja córka uczyła się chińskiego, tylko za to, żeby nabrała ogłady, stała się uprzejma i dobrze ułożona. Chcę, żeby była inteligentna i dobra dla swoich dzieci, a nie marnowała czas na wspinanie się po kolejnych stopniach kariery" – zakończyła swój wywód zapobiegliwa matka.

A wy, czego chcecie dla swoich dzieci: bogatego małżonka czy kariery pełnej sukcesów zawodowych?

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK