BREAKING NEWS

Coraz więcej Polaków wybiera emigrację na stałe. Jedną z przyczyn – ograniczenie ulgi abolicyjnej

Polish Express
Polish Express logo

Coraz więcej Polaków wybiera emigrację na stałe. Jedną z przyczyn – ograniczenie ulgi abolicyjnej

Coraz więcej Polaków pozbywa się meldunku nad Wisłą

Jednym z głównych powodów jest ograniczenie ulgi abolicyjnej od przyszłego roku 

Fot. Getty

Coraz więcej Polaków rezygnuje z adresu zameldowania w Polsce i wybiera emigrację na stałe. W podjęciu decyzji o ostatecznym przeniesieniu się za granicę wielu z nich „pomogła” decyzja rządu o ograniczeniu ulgi abolicyjnej, która dla polskich rezydentów podatkowych pracujących za granicą oznacza de facto powstanie obowiązku podatkowego także w Polsce. 

Zgodnie z informacjami przekazanymi prze Ministerstwo Cyfryzacji, w obecnym roku (stan na 6 listopada) z Polski wymeldowało się 9,6 tys. osób, które jako powód swojej decyzji podało wyjazd za granicę. Ale jednocześnie aż 244,4 tys. osób, które złożyły wniosek o wymeldowanie, nie podało żadnego innego adresu zameldowania w Polsce – i to pomimo że obowiązek meldunkowy jest nad Wisłą wciąż obowiązkowy. Można więc z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że większość z tej ćwierci miliona ludzi, którzy nie podzieli się z urzędnikami informacją o swoim nowym, stałym miejscu pobytu, wyjechało lub zamierza w najbliższym czasie wyjechać za granicę na stałe. 

Ograniczenie ulgi abolicyjnej spowoduje masową emigrację z Polski?

Prawda jest taka, że jednym z głównych powodów wyjazdu Polaków na stałe za granicę jest  przyjęta niedawno przez sejm nowelizacja ustawy o podatku dochodowym, która ograniczyła ulgę abolicyjną do 1360 zł dla polskich rezydentów podatkowych pracujących za granicą, de facto ją likwidując. Teraz Polacy, którzy regularnie kursowali pomiędzy Polską a Irlandią, Wielką Brytanią, Austrią, Belgią, Holandią, Norwegią czy Litwą (na ten moment to właśnie w tych krajach przyjęta została Konwencja MLI z 2017 r.) i którzy w świetle polskich przepisów pozostali prezydentami podatkowymi nad Wisłą, będą się musieli od przyszłego roku rozliczyć z dochodów za granicą także w Polsce. A od dochodów osiągniętych za granicą będą oni mogli odliczyć jedynie 1360 zł podatku, czyli, można by powiedzieć, NIC. 

 

 

 

Aby lepiej zobrazować, co się stanie od stycznia 2021 r., warto jest przeanalizować przykład Wielkiej Brytanii, gdzie kwota wolna od podatku wynosi obecnie 12,5 tys. funtów, czyli w przybliżeniu 62 375 zł. Jeśli polski rezydent podatkowy zarobi w następnym roku podatkowym sumę nieprzekraczającą 12,5 tys. funtów, to w Wielkiej Brytanii nie zapłaci od niej ani pensa podatku, natomiast w Polsce, gdzie kwota wolna od podatku wynosi jedynie 3091 zł dla dochodów w przedziale od 13 001 zł do 85 528 zł, będzie musiał od swoich dochodów uiścić 17-proc. podatek (jak dochody te będą niższe niż 13 001 zł, to podatek też będzie niższy, bo kwota wolna jest wtedy wyższa). Oczywiście jeśli polski rezydent podatkowy zarobi w wyżej wymienionych krajach kwotę wyższą niż 85 528 zł, to załapie się na na drugi próg podatkowy, wynoszący 32 proc., i będzie musiał dopłacić różnicę w podatku pobranym za granicą, a tym obowiązującym w Polsce. 

Marek PiotrowskiMarek PiotrowskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Poradnik emigranta

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK