BREAKING NEWS

Co z Europejskim Nakazem Aresztowania po Brexicie?

Polish Express
Polish Express logo

Co z Europejskim Nakazem Aresztowania po Brexicie?

Czy po wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej trudniej będzie ściągnąć przestępców z Wysp do Polski na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania? Czy Brexit zaszkodzi skuteczności ENA? 

Wielka Brytania, choć zamieszaniu wokół Brexitu jakby nie ma końca, szykuje się do opuszczenia Unii Europejskiej. Czy odbędzie się na podstawie umowy, czy też bez niej, efekty Brexitu odczuje także Polska. I to w różnych aspektach. Jednym z nich będzie na pewno kwestia stosowania Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). - ENA funkcjonuje na podstawie decyzji ramowej Rady UE z 13 czerwca 2002 roku. Należy więc zadać sobie pytanie: czy przepisy o ENA znajdą zastosowanie do Wielkiej Brytanii po jej wyjściu z UE? Z jednej strony jest prawdopodobne, że Brexit zaszkodzi skuteczności ENA.  Z drugiej jednak Wielkiej Brytanii nadal powinno zależeć na sprawnym ściganiu przestępczości – mówi Anna Matelska, Adwokat z Kancelarii AM International Solicitors. – Może zaistnieć również taka sytuacja, że ENA będzie obowiązywać między Polską a Wielką Brytanią, ale tylko za poważne przestępstwa i sprawy, które były już w toku. To z kolei spowoduje, że zakończy się wystawianie ENA np. za niepłacenie alimentów czy drobniejsze przestępstwa – dodaje  Matelska. 

Europejski Nakaz Aresztowania jest dużo szybszy od ekstradycji i mniej sformalizowany. Ekstradycja trwa średnio ponad 300 dni, ENA - od kilku dni do kilku tygodni. Nie ma więc niczego dziwnego w tym, że państwa często z niego korzystają. W 2017 roku przy użyciu ENA najczęściej przestępców do Polski odsyłały: Wielka Brytania (622), Niemcy (394), Holandia (93) i Francja (54). Polska najczęściej wydawała podejrzanych Niemcom (142), Wielkiej Brytanii, Włochom i Belgii. Sama Wielka Brytania ściągnęła dzięki ENA do kraju 1800 swoich obywateli, którzy ukrywali się na terenie UE. – Obecne statystki z 2019r. nie sa publikowane, ale wciąż wielką niewiadomą pozostaje, czy Brexit jest zagrożeniem dla nakazu, czy też nie. Jeśli Wielka Brytania wyjdzie z UE z umową, to w porozumieniu, jakie wypracowano jest zapis o przemieszczaniu się obywateli, ale nie wspomina się o pomocy prawnej w sprawach karnych. W przypadku opuszczenia Unii bez traktatu, obydwa państwa będą musiały zawrzeć umowy dwustronne. Kiedy to się stanie i jak będą one brzmiały? Tego nie wiadomo – mówi Adwokat Anna Matelska z Kancelarii AM International Solicitors. Jak podkreśla, z drugiej jednak strony, skoro Brytyjczycy chcą ograniczyć napływ imigrantów, to ENA, na podstawie którego wydaje się podejrzanych o popełnienie przestępstwa m.in. stronie polskiej, jest idealnym elementem polityki antyimigracyjnej. Co prawda dyrektywa ramowa dotyczy wyłącznie państw członkowskich Unii Europejskiej. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by ENA stosowano przez państwa spoza struktur UE. Takie rozwiązania przyjęto np. w Szwajcarii, Norwegii, Liechtensteinie czy na Islandii.

Opuszczenie systemu ENA i powrót do konwencji Rady Europy o ekstradycji z lat 50-tych XX wieku może opóźnić prowadzone postępowania. Jednocześnie Wielkiej Brytanii będzie trudniej przeprowadzać ekstradycje z innych państw Unii Europejskiej. – Eksperci oceniają również, że brak porozumienia o współpracy z UE po opuszczeniu Wspólnoty znacząco utrudniłby Brytyjczykom wymianę informacji w ramach prowadzonych śledztw, bo Zjednoczone Królestwo straciłoby dostęp do wspólnych europejskich baz danych, jak np. Systemu Informacyjnego Schengen (SIS), który zawiera informacje o zaginionych lub poszukiwanych osobach czy przedmiotach – przypomina Adwokata Anna Matelska. 

W sprawie konsekwencji Brexitu głos zabierał już także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. – „Notyfikowanie przez Wielką Brytanię zamiaru opuszczenia UE nie oznacza konieczności odmowy lub zawieszenia wykonania europejskiego nakazu aresztowania wydanego przez to państwo członkowskie” – orzekł we wrześniu 2018 roku Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE). Brytyjski Institute for Government (IFG) także już ostrzegał, że Brexit bez nowej, kompleksowej umowy o współpracy w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych może znacząco odbić się na możliwości ekstradycji przestępców, m.in. do Polski.

Według najnowszych informacji wyrokiem Sądu Najwyższego zdecydowano, że decyzja o zawieszeniu parlamentu przez królową na wniosek Borisa Johnsona była nielegalna. Ogłaszając to sędzia Brenda Hale podkreśliła, że wyrok nie dotyczy tego, kiedy i na jakich warunkach Wielka Brytania ma wyjść z UE. Zdaniem sędziów wniosek Johnsona do królowej był "bezprawny". Hale wygłaszając wyrok podkreśliła, że rząd nie potrafił wyjaśnić, dlaczego niezbędne było prorogowanie parlamentu aż na pięć tygodni. Dodała, że normalnie prorogacja trwa od 4 do 6 dni, a nie aż pięć tygodni. Opozycja uważa, że premier, doprowadzając do wstrzymania prac parlamentu, chciał mu uniemożliwić zablokowanie twardego Brexitu i wyjście GB z UE 31 października. Co wydarzy się teraz, gdy prace parlamentu zostaną wznowione? 

Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK