temat numeru

Co Polacy robią po pracy?

Polish ExpressPolish Express logo

Co Polacy robią po pracy?

Wielka Brytania jest krajem, w którym wstęp do wielu muzeów ze wspaniałymi kolekcjami i zbiorami narodowymi jest bezpłatny. Każdy może z tego dobra korzystać ile tylko chce i kiedy chce. Czy Polacy, mieszkający na Wyspach, korzystają z tej szansy i czy sztuka budzi w nas jakiekolwiek zainteresowanie?

Każdego imigranta można porównać do artysty, który niespodziewanie, ale najczęściej po mistrzowsku zmienił ustalony wcześniej scenariusz. W tym przypadku chodzi oczywiście o scenariusz życia, którego akcję przniesiono do obcego kraju.

Każdy z osobna odgrywa w nim główną rolę dla siebie samego, ale wszyscy razem na scenie życia w UK bierzemy udział w najtrudniejszym przedstawieniu, w którym godne przetrwanie jest sztuką.

Może właśnie dlatego, zmęczeni własymi rolami w walce o byt zapominamy o rozrywce i sztuce z prawdziwego zdarzenia? Bardzo zapracowani, obojętnie mijamy muzea, teatry i sale koncertowe...

Ale to w nich czekają na nas ciekawe odkrycia. Sztuka ma przecież w sobie magiczną moc, uwrażliwia, poruszając serce i duszę. Niestety bardzo często nie mamy dla niej czasu. Zdarza się, że wielu ludzi w ogóle ona nie interesuje.

Free admission

Z przeprowadzonych w 2011 roku badań, opublikowanych w 2012 roku przez „The Art Newspaper” wynika, że Wielka Brytania jest krajem, który wśród obserwowanych 100 najpopularniejszych muzeów świata osiąga największą ilość osób odwiedzających muzea.

W czołówce tej listy najczęściej odwiedzanymi muzeami po paryskim Louwrze (około 9 mln zwiedzających w roku) i nowojorskim Mertopolitan Museum of Art kolejne miejsca zajmują aż trzy londyńskie muzea: British Museum (około 6 mln), National Gallery (ponad 5 mln) oraz Tate Modern (ok. 5 mln). Londyn ponadto jest jednym z tych miast, które stwarza nam wyjątkową okazję i pozwala zwiedzić wiele miejsc zupełnie bezpłatnie we wszystkie dni tygodnia.

Wstęp wolny jest unikalną opcją dla tych, którzy są mniej zamożni, a jednak wrażliwi na piękno i chcieliby mieć regularny kontakt ze sztuką. Wejścia bez opłat pozwalają dosłownie wszystkim, którzy tego chcą, przybliżyć się do sztuki i lepiej ją zrozumieć. Warto obudzić w sobie potrzebę jej poznania, bo przecież na przeszkodę finansową na razie nie można narzekać.

Niemniej jednak nie wiadomo, czy w dobie narastającego kryzysu ekonomicznego nie zostaną któregoś dnia ponownie w muzeach wprowadzone sprzedaże biletów. Politycy bowiem każdego roku szukają rozmaitych dróg do oszczędności i cięć budżetowych, a temat ten w kuluarach rządowych “wisi w powietrzu”.

Muzea - dobre nie tylko na niepogodę

Wielu ludzi odczuwa głęboką potrzebę odkrywania sztuki. I choć czasami wyjście do muzeum może wydawać się mniej atrakcyjne od wyjścia na koncert np. Rolling Stones, to natychmiast zauważymy różnicę nie tylko w typie rozrywki, ale również w naszych płatniczych możliwościach.

Gdy pogoda za oknem nie sprzyja, a pomysły na rozrywkę się wyczerpały i siedzenie za zamkniętymi drzwiami mieszkania nikogo już nie bawi, muzea są idealnym rozwiązaniem na spędzenie wolnego czasu, które dodatkowo nie rujnują niczyjego portfela. Wybór zagadnień nie jest skromny, więc z łatwością możemy wyszukać wśród nich to, co najbardziej nas intersuje i to, co lubimy.

National Gallery, National Portrait Gallery, Tate Modern, British Museum, Museum of London, Natural Hisory Museum, Science Museum, Victoria & Albert Museum – to tylko niektóre z odkrywczych możliwości Londynu. Przyjemność łączymy w nich z poznawaniem, odkrywaniem oraz nauką. I gdy sztukę podsuwa się nam jak dobry przysmak na talerzu, to z tej opcji trzeba koniecznie skorzystać i czerpać radość z jej licznych wartości. 

Szczere Polaków wyznania

Przypadkowo zatrzymaną przeze mnie w National Portrait Gallery 53-letnią panią Agnieszkę udało mi się namówić na rozmowę przy filiżance herbaty. - Kocham moje spotkania ze sztuką. Przynajmniej raz w miesiącu, a nawet czasami dwa wybieram się do muzeum lub teatru. Ale sztuka tak na prawdę towarzyszy nam wszędzie, nawet na ulicy. Trzeba tylko ją dostrzec. Mówienie o niej może przyjąć niekończący się zakres.

Kryje się ona w naszych przedmiotach użytkowych, ściennych malowidłach, wzorach tkanin i w formach ulicznej architektury, którą codziennie mijamy. Niewątpliwie jest ona specyficznym dobrem i pomaga zachować tożsamość kulturową lokalnym społecznościom oraz narodom, ukazując nam twórczość osób indywidualnych lub grup, a jej różnorodność form, tematów i dziedzin twórczości nie ma granic.

Żyć w Londynie i przynajmniej raz nie zobaczyć „Słoneczników“ Vincenta van Gogha, to to samo jakby być w paryskim Louwrze i nie widzieć „Mony Lisy”, Leonarda da Vinci. Dla jednych będzie to tylko namalowanych 12 kwiatów w glinianym wazonie, ale inni dostrzegą precyzję oraz technikę ich mistrzowskiego wykonania, światło i radosne kolory.

W żadnym polskim mieście nie znajdziemy pewnych obrazów, a w Londynie one na nas czekają. Wytarczy tylko pójść do galerii, w której za wstęp nic nie płacimy. Oglądając dzieła sztuki zawsze pośrednio mamy możliwość poznać samych artystów oraz style ich twórczości. Sztuka przywraca nam zawsze pamięć o artystach, pisarzach i kompozytorach. To moja pasja. Nie wyobrażam sobie bez niej mego stylu życia. Ale trzeba ją wyssać z mlekiem matki lub ktoś musi nas wprowadzić w jej  świat.

Nie wszyscy rozumieją sztukę i pewne jej odmiany, a ona niejedno ma imię. Pamiętam dobrze taką scenę z mojego życia, gdy zaprosiłam bliskie osoby do Opery Narodowej w Warszawie. Nie były one przyzwyczajne do typu muzyki operowej, więc zaraz po przerwie opuściły budynek. Rozumiem ich zachowanie, gdyż jeśli czegoś nie lubimy, to nie warto się zmuszać.

Doceniam jednak to, że przynajmniej spróbowali. Sama nie mogłabym wysiedzieć ani minuty na koncercie hardrockowym. Najwspanialszą rzeczą w Londynie jest to, że mamy tu wielką różnorodność wyborów. Kreacje mody, stare kostiumy, buty, rzeźby, obrazy, broń, meble... Możemy tu za nic zobaczyć niemal wszystko. Zwierzęta, owady, ludzkie wynalazki….

Poznamy historię świata, ewolucję w przyrodzie i postęp ludzkości w wielu dziedzinach nikiedy pod dachem jednego muzealnego budynku. Na pewno warto to poznać – opowiada pani Agnieszka.

Zatrzymuję jeszcze na ulicy dwie młode dziewczyny i zadaję im pytanie, czy interesują się sztuką. Jedna z nich, Kinga, odpowiada: „Nigdy nie byłam tu jeszcze w żadnym teatrze czy na koncercie. Zaraz na początku, po moim  przyjeździe, byłam tylko w British Museum i w popularnym Museum Madame Tussauds. Ale potem już nigdy nie byłam w żadnym muzeum.

Do teatru nie mam po co iść, gdyż nie mówię najlepiej po angielsku. Pracuję jako kelnerka, a po pracy jestem zmęczona. W wolne dni odpoczywam z przyjaciółmi. Najczęściej spotykamy się we własnym gronie, razem gotujemy i oglądamy polskie fimy na DVD. Czasami idziemy razem do pubu. Każdy dzień mija bardzo szybko.

Chciałabym odwiedzić kilka nowych miejsc, ale na razie jeszcze tego nie zaplanowałam. Wstęp wolny do muzeów jest odlotową sprawą i jak będzie cieplej, to będziemy organizować więcej wyjść. Myśleliśmy kiedyś, że wybierzemy się z przyjaciółmi na jakiś koncert, bo muzyka nie potrzebuje zrozumienia słów, wystarczy czuć jej rytm”- śmieje się.

Teatry i musicale

Brytyjskie muzea są tylko jedną z form na spędzenie wolnego czasu. Mamy tu przecież liczne teatry, operę, sale koncertowe i kościoły, które bardzo często w celach charytatywnych organizują koncerty za dosłownie symboliczne ceny wstępu. W kraju Szekspira trudno obojętnie mijać plakaty informujące o różnych spektaklach.

Jednak wyjście do teatru lub na dobry musical zazwyczaj łączy się już z większym wydatkiem. Bilety w londyńskich teatrach nie są jak wiadomo najtańsze, średnio to wydatek w granicach od £35 do nawet £90  w zależności od teatru, widowiska i lokalizacji miejsca na widowni. Ale Shakespeare´s Globe, jeden z najstarszych teatrów z wielkimi tradycjami, w którym za swego życia sam William Szekspir był tu aktorem, jest okazją nie do odrzucenia, gdyż oferuje stojące wejściówki za jedyne £5.

Teatr ten od kwietnia do czerwca 2012 roku przyciągnął do siebie bardzo setki nowych widzów, bowiem wystartował ze świeżym pomysłem i wspaniałą festiwalową ofertą, prezentując 37 sztuk Szekspirowskich w 37 obcych językach. Jeśli w tym roku teatr powtórzyłby taką akcję, to może wówczas wielu polskich imigrantów łatwiej zdecydowałoby się na wyjście do teatru.

Dla obcokrajowców łatwiejsze do zrozumienia są z pewnością musicale, których podstawą są łatwo wpadające w ucho, melodyjne piosenki. I niekoniecznie wymagają wzmożonego wysiłku przy ich zrozumieniu. W repertuarach londyńskich teatrów znajdziemy najpopularniejsze musicale, które na tutejszych scenach grane są latami. Niektóre z nich to neprzeciętne i doskonałe widowiska.

Należą do nich między innymi:   „Singin´in the rain”, „Mamma mia!”, „The Lion King”, jak też wiele innych. Ilu z nas zobaczyło choć jeden z nich? Muzyka jest ponadczasowa i nie stanowi bariery językowej, więc dlatego warto pamiętać o tej formie relaksu. Na szczęście Polacy na Wyspach nie mogą narzekać na brak możliwości rozrywki i sztuki, bo  na Wyspach coraz częściej występują polskie zespoły, teatry i kabarety.
 

Beata Tuszkowska

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Okaleczali pacjentki

Okaleczali pacjentki

Dwaj lekarze w Birmingham, którzy zostali aresztowani po tym, jak w prasie pojawił się artykuł o okaleczeniu ginekologicznym kobiet, zostali zwolnieni bez konieczności wpłacenia kaucji.

Felieton: Nowy król polskich serc i dusz

Felieton: Nowy król polskich serc i dusz

No i mamy kolejnego ogólnonarodowego „zajoba”. Tym razem zogniskowanego wokół osoby skoczka narciarskiego Kamila Stocha. Jeśli ktoś sięga pamięcią do czasów Małyszomanii, to może sobie ją przemnożyć przez...

Msza klaunów w Londynie

Msza klaunów w Londynie

Kolorowa burza loków, czerwone nosy, charakterystyczne ogromne buty i bardzo kolorowe stroje to charakterystyczny wygląd klaunów. Dużo śmiechu, gagów i zabaw paradoksalnie nie w cyrku a w… jednym z londyńskich...

Argentyna przegrała z Wielką Brytanią

Argentyna przegrała z Wielką Brytanią

W dwudniowym referendum przy rekordowej 92-procentowej frekwencji aż 99,8 procent głosujących opowiedziało się za pozostaniem pod zwierzchnictwem Wielkiej Brytanii.

Efekt Pippy

Efekt Pippy

Pippa Middleton, mimo powrotu swojej siostry z podróży poślubnej, nadal znajduje się w centrum zainteresowania dziennikarzy i plotkarzy. Brytyjczycy wymyślili już nawet na ten trend, którego powszechność...

Więcej zarobimy w Birmingham

Więcej zarobimy w Birmingham

Rada Miasta w Birmingham zamierza podwyższyć próg minimalnych pensji z 6,39 funtów do £7,20. Lokalne władze zadecydowały o podniesieniu progu pensji minimalnych w Birmingham, na czym skorzysta ponad...

Nie zauważyli zniknięcia

Nie zauważyli zniknięcia

Sąd dopatrzył się uchybień w Domu Opieki Whitefrairs w Stamford (Lincolnshire). W listopadzie 2009 roku jedna z pensjonariuszek Domu Opieki Whitefrairs w Stamford została znaleziona w ogrodzie, gdzie w...

Nowa biblioteka w Birmingham

Nowa biblioteka w Birmingham

Działaczka o prawa kobiet, Malala Yousafzai uczestnczyła 3 września w uroczystym otwarciu biblioteki w Birmingham. Budynek jest wart około 189 milionów funtów.

Odkryto nowy wirus

Odkryto nowy wirus

Lekarze odkryli nowy rodzaj wirusa podobnego do wirusa SARS, który 10 lat temu doprowadził do śmierci setek osób na świecie. Zakażony pacjent jest leczony w Wielkiej Brytanii.

Dyskryminowana za brak makijażu

Dyskryminowana za brak makijażu

Melanie Stark po pięciu latach współpracy, zrezygnowała z posady sprzedawczyni w domu handlowym Harrods z powodu licznych zastrzeżeń kierownictwa do jej wyglądu.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK