Wielka Brytania

„Co myślicie o zabraniu z ulicy bezdomnego do siebie?” - Polka przejęta losem bezdomnych w UK zadaje ważne pytanie przed Świętami Bożego Narodzenia

Polish Express
Polish Express logo

„Co myślicie o zabraniu z ulicy bezdomnego do siebie?” - Polka przejęta losem bezdomnych w UK zadaje ważne pytanie przed Świętami Bożego Narodzenia

Fot. Getty

Młoda Polka żyjąca w Burton upon Trent zwróciła uwagę na problem bezdomności w Wielkiej Brytanii. Kobieta zapytała internautów, co myślą o zabieraniu bezdomnych do własnych domów, w celu nakarmienia ich, umożliwienia kąpieli, a nawet udostępnienia łóżka do spania. 

Swój pełen przejęcia wpis młoda Polka zamieściła na Facebooku”

„Witam....
Zanim cokolwiek napiszę i o cokolwiek zapytam.....
Co myślicie o zabraniu z ulicy bezdomnego do siebie a mianowicie żeby się wykompał zjadł obiad odpoczął potem kolacje a nawet go przenocować???pytam ponieważ nie da mi przejść obojętnie kolo nich zawsze kupuje im coś na gorąco dziś rękawiczki itd....kurcze choć sama nie jestem w dobrej sytuacji (samotna matka) ale serce się kraje.. pytam ponieważ ludzie biorż to jako że oni mogą krzywdę zrobić itd że to narkomani itd....ale ja widzę że nie wszyscy....
Poprostu chcę poznać opinię....mi serce podpowiada że chcę i mogę to zrobić ...tak nie wiele a dla nich to może być bardzo aż za bardzo wiele....nie mówię o wszystkich bezdomnych ale tak chociaż dla jednej osoby później kto wie będzie następna...oni są tacy zmarznięci i miejsca w noclegach nie mają...nie wiem może jestem naiwna ale dlaczego nie ???kto wie co nas w życiu spotka....to też istota żyjąca....człowiek...
Wiem że większość bezdomnych jest z własnego wyboru ale są tacy którzy nie mają wyjścia....za nie długo Święta też będę organizować zbiórkę dla nich...
Proszę bez hejtów i zbędnych kom....
Pozdrawiam” 

 

„Za przeproszeniem, ale to obrzydliwe. Jak już masz tak dobre serce to im dawaj coś od siebie czy kup jedzenie ale żeby odrazu do domu zapraszać, ooo nie w życiu. Pracy nie brakuje, a bezdomnymi są raczej z wyboru, takie moje zdanie..” - napisał jeden z internautów. 

Bezdomni Polacy w Wielkiej Brytanii. Jaka jest ich historia?

„Tak. Jesteś bardzo naiwna. Ale ja byłam dokładnie taka sama. Mieszkałam w jednym flacie z chłopakiem który było bezdomny ładnych parę lat. Znam też jednego który pracuje w organizacji pomagającej bezdomnym. To Nie prawda że nie ma miejsca w noclegowniach. Miejsce zawsze jest. Jeśli nie w jednej to w innej, jeśli jest zimno to pracownicy sami chodza po ulicach I sciagaja bezdomnych. Bezdomny w Londynie nie ma złego życia! Jeśli są głodni I zmarznięci to z lenistwa. Jest dużo miejsc gdzie dostają ciepłe posiłki, napoje, suchy prowiant, mogą się wykapac, skorzystać z uslug barbera, mają opieke medyczna I administracyjna oraz wszelka pomoc. Z resztą Londyn jest miejscem wielkich możliwości, łatwo znaleźć prace. Jak ktoś permanentnie nie pracuje to znaczy że nie chce” - napisała inna internautka. 

Brytyjscy naukowcy dowiedli, że po alkoholu łatwiej mówić w obcym języku!

„Najłatwiej wypowiadać się gdy się nie wie co to bezdomność , piszecie "wybór" bo tak fakt tutaj opieka socjalna jest dość dobra ,ale każdy jest inny ma inną przeszłość i swój bagaż , nie każdy ma ta siłe a to o to chodzi by chciec coś zmienic chęci same i zaparcie nie wystarczy, nie mając nikogo kto dźwignię to z Tobą , nie chodzi i grzecznych urzędników mówiących "będzie dobrze" proszę zrób tak i tak . Piszecie takie rzeczy a to fakt wybór wtedy gdy krzywdzisz innych i szukasz korzyści ale wszystko tkwi w głowie , podświadomie oni wszyscy marzą by było jak "wy piszecie" ale spójrzcie na to jak sami działacie i co na to ma wpływ , nie rodzimy się na schemat ,bo przecież chcesz to zrób ....” - czytamy wreszcie w jeszcze kolejnym wpisie. 

Ekspert radzi: z długów nie trzeba wychodzić latami

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK