wiadomości

Co czwarty mieszkaniec Irlandii to przyjezdny. „Zielona wyspa” nadal przyjazna imigrantom?

Polish Express
Polish Express logo

Co czwarty mieszkaniec Irlandii to przyjezdny. „Zielona wyspa” nadal przyjazna imigrantom?

Pomimo trudnych warunków ekonomicznych imigranci nadal napływają do Irlandii. Przyjezdnych nie odstrasza fakt, że mający miejsce w 2008 roku kryzys ekonomiczny wywindował stopę bezrobocia do poziomu 13%, jednak stosunek rodowitych Irlandczyków do imigrantów na przestrzeni ostatnich lat uległ zmianie.

W porównaniu do lat 90. liczba osób, które co roku przyjeżdżają do Irlandii wzrosła trzykrotnie. „W latach 90. nie mieliśmy tutaj środowisk imigranckich, teraz już mamy [...] Imigranci zapuścili u nas korzenie” - twierdzi Alan Barett, ekonomista z Ireland’s Economic and Social Research Institute.

Jako jedną z przyczyn dużej liczby przyjezdnych, naukowiec podaje fakt, że w 2004 roku Irlandia, razem ze Szwecją i Wielka Brytanią, była krajem, który najszybciej otworzył swoje granice dla przyjezdnych z nowych państw członkowskich. Z najnowszych statystyk Ireland’s Central Statistics Office wynika, że jeden na czterech z 4,6 milionów mieszkańców Irlandii urodził się poza jej granicami. Większość imigrantów pochodzi z innych państw europejskich – raporty mówią, że stanowią oni 70 procent wszystkich przyjezdnych.

Przed nastaniem kryzysu, Irlandia rozwijała się bardzo gwałtownie, co zrodziło zapotrzebowanie na dodatkową siłę roboczą, zwłaszcza w sektorze budowlanym. W związku z tym, na przyjazd decydowali się głównie mężczyźni. Kiedy w związku z załamaniem gospodarczym, rynek pracy znacznie się skurczył, pracownicy fizyczni zaczęli Irlandię opuszczać. Szacuje się, że w latach 2009 – 2010 wyjechało dwa razy więcej mężczyzn niż kobiet.

Więcej imigrantów - gorsze opinie

Gwałtowny napływ imigrantów do kraju, który był dotychczas „eksporterem” ludności, nie pozostał bez wpływu na nastroje społeczne. Badania prowadzone w latach 90. wskazywały, że większość obywateli uważa imigrację za zjawisko pozytywne.

W 2008 roku opinie Irlandczyków były zdecydowanie mniej przychylne. „Większość respondentów stwierdziła, że imigracja stanowi zagrożenie dla rodzimej kultury, wpływa negatywnie na zarobki oraz sytuację na rynku pracy” - pisali w swoim raporcie profesorowie Christine Cross i Thomas Turner.

Mimo tych zastrzeżeń, w Irlandii nie rozwinął się żaden antyimigracyjny ruch polityczny na kształt brytyjskiej UKIP. Irlandczycy swoją rzekomą niechęć do przyjezdnych zdają się głęboko skrywać, nawet biorąc pod uwagę fakt, że liczba zasiłków pobieranych przez imigrantów w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła o 200 procent. Dla porównania, Irlandczyków „na benefitach” w tym samym okresie przybyło „tylko” 130 procent.

Alan Barett twierdzi, że stosunek Irlandczyków do imigracji to sprawa, bardziej niż w innych państwach, złożona. „Żadna w wiodących partii politycznych nie prowadzi polityki antyimigracyjnej. Irlandczycy są w tej kwestii bardziej empatyczni ponieważ duża część z nich sama ma za sobą doświadczenia imigracyjne” - tłumaczy Barett.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK