Polska

"Cieszę się, ze jestem teraz w UK" kraju, którego "rząd nie zdurniał do reszty" - Polak BRONI decyzji rządu UK ws koronawirusa!

Polish Express
Polish Express logo

"Cieszę się, ze jestem teraz w UK" kraju, którego "rząd nie zdurniał do reszty" - Polak BRONI decyzji rządu UK ws koronawirusa!

Jak się okazuje nie wszyscy krytykują postawę brytyjskiego rządu!

Niektórzy... bronią decyzji podejmowanych przez Borisa Johnsona.

Na popularnym portalu społecznościowym można przeczytać taką oto "tyradę".

Krytyka podejścia Wielkiej Brytanii do walki z koronawirusem wydaje się powszechna - decyzje Borisa Johnsona są poddawane w wątpliwość, a ludzie zwyczajnie martwią się o swoje zdrowie. Ale jak widać nie wszyscy podzielają to zdanie...

"Cieszę się, że jestem teraz w UK", "Pozdrawiam z kraju, którego rząd nie zdurniał do reszty", "z kraju, którego władze słuchają ekspertów" - to tylko kilka wyimków z długiej tyrady użytkownika ukrywającego się pod nickiem "czosnekiss", która została opublikowana na łamach polskiego portalu społecznościowego Wykop. W swojej dłuższej wypowiedzi zdecydowanie popiera on postawę brytyjskich władz.

Przeczytaj też: Boris Johnson przedstawił mieszkańcom Wysp nowe wytyczne dotyczące koronawirusa. Szkoły nadal pozostaną otwarte

"Pozdrawiam z kraju, którego władze wiedza, ze niektóre rzeczy są nieuniknione, a pozorne działania tylko pogarszają sytuacje. Z kraju, który chce uniknąć drugiej, trzeciej, czwartej i kolejnych fal tego samego wirusa, który będzie kolejno dopadał tych, którzy teraz się przed nim po różnych dziurach chowają i nie chorując nie nabierają jednocześnie odporności" - pisze "czosnekiss". Zachowaliśmy oryginalną pisownię.

Pisze on również o "festiwalu panikarstwa, strachu i przerażenia" oraz o "bezsensownym kabarecie kwarantanny". Po całość jego wypowiedzi odsyłamy na Wykop, a w tym tekście, pod spodem wklejamy jej treść:

Rzecz jasna każdy ma prawo do własnego zdania i wolność do wyrażania swojej opinii, ale kilka poruszonych przez wykopowicza kwestii nie można zostawić bez komentarza. Po pierwsze, decyzja podjęta przez rząd brytyjski nie znajduje żadnego uzasadnienia na gruncie naukowym. Kłamstwem jest pisanie, że "władza słucha ekspertów" w takim kontekście. W rzeczywistości przeciwko polityce Borisa Johnsona w tej kwestii protestowali liczni brytyjscy naukowcy. Teoria o nabywaniu "odporności grupowej" nie trzyma się kupy, co udowadniał ceniony i uznany profesor epidemiologii z Harvardu.

Po drugie - skutki. Rzecz jasna, decyzje rządu będziemy mogli oceniać po jego skutkach, a nie teraz. Warto jednak zobaczyć jak skończyły kraje, które nie zdecydowały się na pełen "lockdown", czyli na przykład na Włochy. Wiele wskazuje na to, że Wielka Brytania pójdzie taką samą drogą...

Polecane: Koronawirus w UK: Brexit „opóźni dostępność szczepionki w Wielkiej Brytanii” - ostrzegają eksperci

Po trzecie - zgodnie z oficjalnym stanowiskiem rządu w Wielkiej Brytanii może dojść do śmierci nawet 250 000 osób. Wynika to z analiz przeprowadzonych przez zespół naukowców Imperial College London. Premier Boris Johnson deklarował, że jest gotów na wiele zgonów i to, że 80% populacji kraju zachoruje. Podejmując te decyzje Johnson zlekceważył oficjalne zalecenia WHO.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK