BREAKING NEWS

Chwile grozy na międzynarodowym lotnisku. Samolot zapalił się po tym, jak w trakcie lądowania złamało się podwozie

Polish Express
Polish Express logo

Chwile grozy na międzynarodowym lotnisku. Samolot zapalił się po tym, jak w trakcie lądowania złamało się podwozie

Zapalił się samolot

Na dużym, międzynarodowym lotnisku, awaryjnie lądował samolot

Maszyna zapaliła się, bo urwało się jej podwozie

Fot. Twitter

Do niezwykle niebezpiecznego incydentu doszło na lotnisku w Miami, gdzie samolot pasażerski, z blisko 140 osobami na pokładzie, zapalił się po wylądowaniu. W trakcie osadzania maszyny na ziemi, złamało się jej podwozie. 

W dniu wczorajszym, około godziny 17.30 czasu lokalnego, samolot linii Red Air, lecący z Santo Domingo na Dominikanie, zapalił się po wylądowaniu na międzynarodowym lotnisku w Miami. W trakcie osadzania maszyny na pasie lotniska, złamało się podwozie samolotu. Tuż po tym maszynę ogarnęły płomienie, które jednak udało się służbom ratowniczym szybko ugasić. W wyniku zderzenia z ziemią kilka osób zostało poszkodowanych, ale nikt na tyle poważnie, by stanowiło to zagrożenie dla jego zdrowia i życia. Z informacji przekazanych przez Amerykańską Krajową Radę Bezpieczeństwa Transportu wynika, że samolot linii Red Air to McDonnell Douglas MD-82. W środę  na miejscu zdarzenia ma się pojawić specjalny zespół śledczych.

 

 

Szokujące sceny na lotnisku

Nagrania z lotniska w Miami ukazują roztrzaskany na kawałki przód srebrnego odrzutowca, buchające z kadłuba płomienie i czarny dym. - Myślałam, że umrę. Był obok mnie staruszek, którego przytulałam. To było okropne. Rzucało nami z boku na bok, wszystkie okna zostały stłuczone i wtedy wszystko nagle się uspokoiło. Wtedy ludzie zaczęli biegać w kółko i ja zaczęłam skakać i biegać, bo pojawił się ogień – wyznała przerażona pasażerka na łamach CBS Miami.

Marek PiotrowskiMarek PiotrowskiFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

Zapalony wędkarz, miłośnik dobrych kryminałów i filmów science fiction. Chociaż nikt go o to nie podejrzewa – chodzi na lekcje tanga argentyńskiego. Jeśli zapytacie go o jego trzy największe pasje – odpowie: córka Magda, żona Edyta i… dziennikarstwo śledcze. Marek pochodzi ze Śląska, tam studiował historię. Dla czytelników „Polish Express” śledzi historie Polaków na Wyspach, które nierzadko kończą się w… więzieniu.

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Samozatrudnienie w Anglii

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK