STYL ŻYCIA

Cała prawda o Katyniu

Polish Express
Polish Express logo

Cała prawda o Katyniu

Tegoroczne obchody rocznicy sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku miały wyjątkową oprawę. Ten dzień stał się także wspomnieniem zbrodni, jakiej w Katyniu, Charkowie i Miednoje dokonało NKWD na Polakach. Do dziś nie znamy wszystkich faktów związanych z tymi wydarzeniami.

Kręcić każdy może... >>

O byłych sąsiadach z bloku >>

Tegoroczne obchody rocznicy sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku miały wyjątkową oprawę. Ten dzień stał się także wspomnieniem zbrodni, jakiej w Katyniu, Charkowie i Miednoje dokonało NKWD na Polakach. Do dziś nie znamy wszystkich faktów związanych z tymi wydarzeniami.
Na obchodach urządzonych w katyńskim lesie, nad grobami kilku tysięcy polskich oficerów wojskowych i funkcjonariuszy publicznych pojawił się prezydent Lech Kaczyński i przedstawiciele władz rosyjskich. Władimir Putin, mimo zaproszenia nie stawił się w Katyniu, choć wysłał swojego przedstawiciela, co odczytano zgodnie jako wyraźny sygnał chęci poprawienia stosunków z Polską.
Tego samego dnia w Warszawie odbyła się premiera najnowszego filmu Andrzeja Wajdy opowiadającego właśnie o zbrodni katyńskiej. Reżyser wielokrotnie podkreślał, że „Katyń” jest dla niego osobiście niezwykle ważną produkcją:
- W Katyniu zginął mój ojciec, a moja matka do końca żyła z nadzieją, że czegoś się dowie, że skończy się kłamstwo – mówił Wajda.
Mimo upływu niemal siedemdziesięciu lat od tej straszliwej zbrodni, wciąż nie znamy wielu dotyczących jej szczegółów. Pewne fakty są jednak pewne.
Na mocy dekretu władz ZSRR, podpisanego przez Stalina 5 marca 1940 roku, 15 tys. polskich oficerów przetrzymywanych w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie zostało przez NKWD od kwietnia do maja 1940 roku rozstrzelanych w Katyniu, Charkowie oraz Twerze i pochowanych w Miednoje. Ten masowy mord nosi dziś nazwę Zbrodni Katyńskiej. Zgodnie z dekretem władz ZSRR podpisanym przez Stalina 5 marca 1940 roku, NKWD rozstrzelało ok. 22 tys. obywateli polskich, w tym 15 tys. oficerów. Informacje o odkryciu masowych grobów w Katyniu podali Niemcy 13 kwietnia 1943 roku. Dwa dni później radio moskiewskie podało komunikat, ze zbrodnię popełnili Niemcy w 1941 roku. Ujawnienie zbrodni przez Niemców posłużyło Stalinowi za pretekst do zerwania stosunków dyplomatycznych z rządem polskim w Londynie. Według historyków był to pierwszy krok sowieckiego dyktatora w kierunku stworzenia własnej ekipy do rządzenia Polską. Po zajęciu Katynia przez Armię Czerwoną sowiecka komisja lekarska „ustaliła”, że zbrodni dokonali Niemcy. Konsekwentnie oskarżając Niemców delegacja ZSRR na procesie w Norymberdze zażądała włączenia sprawy Katynia do aktu oskarżenia. Wkrótce jednak wycofała się z tego, obawiając się uniewinnienia Niemców. Przez całe lata propaganda ZSRR i PRL twierdziła, że mordu dokonali hitlerowcy. Do 1956 roku władze PRL mówiły o „perfidnej niemieckiej prowokacji w Katyniu”. Potem samo słowo Katyń zniknęło całkowicie – przez lata cenzura wykreślała je z każdej publikacji. Za szerzenie w PRL „kłamstwa katyńskiego” przepraszał w 2000 roku Polaków Aleksander Kwaśniewski. ZSRR do zbrodni katyńskiej przyznał się dopiero 13 kwietnia 1990 roku. Wówczas to w komunikacie rządowej agencji oficjalnie przyznano, ze polscy jeńcy wojenni zostali rozstrzelani wiosną 1940 roku przez NKWD. Jako winnych wskazano wówczas komisarza NKWD Ławrientija Berię i jego zastepcę Wsiewołoda Mierkułowa. Strona radziecka wyraziła głębokie ubolewanie w związku z tragedią katyńską, nazywając ją „jedną z cięższych zbrodni stalinizmu”. Tego samego dnia prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow przekazał prezydentowi RP Wojciechowi Jaruzelskiemu kopie archiwalnych dokumentów z listami więźniów skierowanych w kwietniu i maju 1940 roku z obozu jenieckiego w Kozielsku do Smoleńska i z obozu w Ostaszkowie do Kalinina (obecny Twer), a także wykaz akt ewidencyjnych jeńców wojennych, którzy opuścili obóz NKWD w Starobielsku. Prezydent ZSRR oficjalnie polecił wówczas wyjaśnić sprawę katyńską. Niestety, pomimo upływu 17 lat nadal nie rozstrzygnięto w sposób ostateczny kwalifikacji prawnej zbrodni. Prokuratura rosyjska uznała ja za przestępstwo pospolite. Nie ujawniła prawnego uzasadnienia, tłumacząc się tajemnicą. Do tej pory nie ustalono nazwisk wszystkich ofiar. Nie odnaleziono dotychczas także listy więźniów zamordowanych na Białorusi (tzw. białoruska lista katyńska). Nie znamy również dokładnej liczby rozstrzelanych oraz dat śmierci i wszystkich miejsc pochówku osób straconych na mocy decyzji Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 roku. Strona polska nadal oczekuje na pełną rehabilitację ofiar oraz na ustalenie i opublikowanie nazwisk inicjatorów i wykonawców zbrodni.

Tymczasem strona rosyjska uporczywie zaprzecza, jakoby winę za mord katyński ponosiły władze ZSRR. Władzom wtórują rosyjskie media. - Odpowiedzialność ZSRR za Katyń nie jest oczywista – taką tezę stawia we wtorek rządowa „Rossijskaja Gazieta”. - Katyńska tragedia jest jednym z tych historycznych wydarzeń, które nigdy nie przestaną przysparzać bólu zarówno polskiemu, jak i rosyjskiemu narodowi. Dla Polaków jest to ból niepowetowanej straty, która wciąż żyje w tysiącach rodzin. Dla Rosjan – ból oskarżenia o ciężkie, wręcz bestialskie przestępstwo, które jednoznacznie zaliczono do kategorii „stalinowskie zbrodnie”. Taka jest oficjalna wersja katyńskiej tragedii - kontynuuje dziennik. - Wszelako nie wszystko w tej sprawie jest tak oczywiste. Obecne uroczystości żałobne w Smoleńsku poprzedzające polską premierę filmu Andrzeja Wajdy nie przybliżają, lecz jeszcze bardziej oddalają nas od prawdy - konkluduje rosyjski dziennik.

Kręcić każdy może... >>

O byłych sąsiadach z bloku >>

Jakub Czernik
Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK