PRACA I PIENIĄDZE

Brytyjscy pracodawcy wolą zatrudniać imigrantów z Europy Wschodniej i przygotowują się na ich kwarantannę

Polish Express
Polish Express logo

Brytyjscy pracodawcy wolą zatrudniać imigrantów z Europy Wschodniej i przygotowują się na ich kwarantannę

Brytyjscy rolnicy mimo obecnego kryzysu i konieczności poddawania 14-dniowej kwarantannie przyjezdnych wolą zatrudniać pracowników z Europy Wschodniej, gdyż nie opłaca im się szkolenie pracowników brytyjskich, którzy szybko rezygnują.

Rolnicy w UK czują się niepewnie zatrudniając swoich rodaków do pracy sezonowej, gdyż są oni bardzo niepewnymi pracownikami. Okazuje się, że wielu z nich rezygnuje przy pierwszej nadarzającej się okazji. Brytyjscy farmerzy obawiają się także, że złagodzenie lockdownu doprowadzi do tego, że brytyjscy pracownicy przebywający obecnie na forloughed, którzy zatrudnili się w rolnictwie, aby mieć jakiekolwiek zarobki, wrócą do poprzedniej pracy.

 

 

 

Dlatego też rolnicy wolą zatrudniać tysiące pracowników z Europy Wschodniej mając nawet świadomość tego, że będą musieli poddać ich 14-dniowej kwarantannie, gdy ci przyjadą do Wielkiej Brytanii. Część takich pracodawców przygotowuje się już do tych wymogów, aby mieć nadal dostęp do pracowników z UE.

William White, dyrektor National Farmers’ Union w południowo-wschodniej Anglii powiedział:

- Jeśli jesteś hodowcą i musisz dostarczyć zaopatrzenie do supermarketów na następne pięć lub sześć miesięcy, nie możesz zdać się na przypadek.

Według niego pracownicy znajdujący się na furloughed i otrzymujący 80 proc. swojej pensji nie są wystarczająco zdeterminowani do pracy w rolnictwie:

- Znam przykład rolnika, który zatrudnił 50 brytyjskich pracowników, a w ciągu tygodnia ich liczba spadła do siedmiu – dodał White.

Farmerzy w UK z zadowoleniem przyjęli kampanię rządową „Pick for Britain”, która miała na celu zachęcić Brytyjczyków do przyłączenia się do pomocy rolnikom, jednak już z początkowych danych wynika, że z 50 000 aplikacji Brytyjczyków, 6 000 zdecydowało się na rozmowę rekrutacyjną, a jedynie 112 przyjęło ofertę pracy na farmie.

Wiele osób odrzuciło oferty, gdyż nie mogło zaakceptować warunków umowy lub odległość do farmy była dla nich za duża, lub mieli inne obowiązki, albo chcieli jedynie zatrudnić się w niepełnym wymiarze godzin.

James Simpson, który nadzoruje zbiory jabłek, gruszek i czarnych porzeczek w pięciu sadach w Kent, powiedział, że zdecydował się zatrudnić 60 pracowników z Europy Wschodniej w ciągu następnych tygodni i zadbał już o spełnienie wymogów dotyczących 14-dniowej kwarantanny przyjezdnych.

Paulina MarkowskaPaulina MarkowskaFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK