BREAKING NEWS

Brytyjczyk zmasakrował własnego syna i uciekł do Polski z kochanką!

Polish Express
Polish Express logo

Brytyjczyk zmasakrował własnego syna i uciekł do Polski z kochanką!

Trzyletni synek Keitha Ballarda został pozostawiony pod jego opieką. W tym czasie doznał rozległych obrażeń, które doprowadziły do utraty wzroku, słuchu oraz rozległych obrażeń mózgu chłopca. 

31-letniemu Keithowi Ballardowi grozi kara wieloletniego więzienia za pobicie swojego kilkumiesięcznego(!) syna. Chłopiec urodził się w sierpniu 2015 roku i był normalnym i zdrowym dzieckiem, powiedział prokurator Jonas Hankin. Jednak około północy dnia 9 września 2015 roku, kiedy znajdował się pod opieką swojego ojca - Keitha Ballarda zapadł w śpiączkę. W tym samym czasie matka chłopca, 33-letnia Sharon Herbert spała, gdy chłopczyk "miał problemy z oddychaniem" przez, co "jego twarz zaczęła zmieniać kolor".

Oxford: Po 12 godzinach udało się powstrzymać napastnika, który strzelał do niewinnych ludzi

Po 10 minutach Ballard zdecydował się zadzwonić na infolinię NHS. Podczas rozmowy z operatorem ukrył fakt, że dziecko straciło przytomność. Opisał dziecko jako "chorowite i lekko uparte" oraz nieco "osłabione" w momencie, kiedy chciał je nakarmić. Mężczyzna został przez ławę przysięgłych w sądzie w Warwick uznany jednogłośnie za winnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu dziecka poprzez nie udzielenie mu pomocy. Mężczyzna bowiem ostatecznie nie zadzwonił nawet po pogotowie.

 

 

 

Matka dziecka została uznana za winną okrucieństwa wobec niego poprzez zaniedbanie, co doprowadziło do uszczerbku na zdrowiu dziecka. Obecnie chłopczyk ma problemy z przełykaniem i ma ograniczone funkcje życiowe. Ma także padaczkę i "nie ma obecnie szans na znaczącą poprawę jego stanu zdrowia".

Zanim jednak sąd ogłosił wyrok Ballard uciekł do Polski  ze swoją nową kochanką. Został nagrany przez kamery, gdy jechał z Coventry w kierunku Dover. Wydanie wyroku zostało przesunięte, żeby policja miała czas na aresztowanie Ballarda, za którym został wystawiony europejski nakaz aresztowania.

Irlandia: Trójka Polaków prowadziła w Celbridge "fabrykę narkotyków" [wideo]

"Biegli z zakresu medycyny są zgodni co do tego, że chłopczyk był w złym stanie zdrowotnym i potrzebował pomocy. Jednak oskarżony nie zdecydował wezwać się od razu karetki" - powiedział prokurator.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK