POLACY W UK

"Zachód nas nie rozumie. Burka to wyzwolenie". Dlaczego kobiety islamu zakrywają twarz

Polish Express
Polish Express logo

"Zachód nas nie rozumie. Burka to wyzwolenie". Dlaczego kobiety islamu zakrywają twarz

„Zwolennicy noszenia burek mówią o wolności wyboru. Tego wyboru dokonują jednak mężczyźni, po raz kolejny narzucający kobietom swoją wolę. Burka to kolejny rodzaj broni w arsenale dżihadystów – taki sam jak dyskryminacja na tle seksualnym czy okaleczanie narządów płciowych” – twierdzi kierujący Muzułmańskim Centrum Edukacji w Oksfordzie doktor Taj Hargey i zapowiada rozpoczęcie kampanii mającej na celu wprowadzenie zakazu noszenia burek w miejscach publicznych.

Apel doktora Hargey’a pojawił się po tym, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka podtrzymał decyzję rządu francuskiego o zakazie zasłaniania twarz w miejscach publicznych. Argumentem, który ostatecznie zaważył na decyzji była promocja „wspólnotowości”. Sędziowie przyznali, że zakaz w pewnym sensie narusza podstawowe wolności, które jednak w tym wypadku należy poświęcić na rzecz wyższego celu, jakim jest właśnie promowanie jedności społecznej.

Muzułmański naukowiec podziela punkt widzenia Trybunału, twierdząc, że nakaz zakrywania twarzy wcale nie wynika z ideologii islamu i jego uzasadnienia trudno szukać w prawie koranicznym: „[Zakrywanie twarzy] to ‘kulturowy kaprys’ importowany z Arabii Saudyjskiej i innych prymitywnych zakątków muzułmańskiego świata. […] Zwyczaj zakrywania twarzy pochodzi z okresu Bizancjum - ponad tysiąc lat przed narodzinami Islamu, i wynika z próżności tamtejszych arystokratów. Nie chcieli oni bowiem aby plebs przyglądał się ich pięknym żonom czy córkom. Kiedy dzisiaj zajrzymy do Koranu, nie znajdziemy tam słowa o przymusie noszenia burki. Święta Księga nakazuje jedynie, aby podczas spotkania z kobietą, mężczyźni „spuszczali wzrok”, aby nie dopuścić do „lubieżnych” spojrzeń. Teoretycznie więc, jeśli kobieta jest zakryta od stóp do głów, nie ma potrzeby przestrzegania tego nakazu. Niektórzy puryści przymusu zakrywania twarzy upatrują w sunnie [najważniejszym po Koranie źródle prawa szariatu, przyp. red.], gdzie napisano, że taki zwyczaj kultywowały żony Proroka. Jeśli jednak dokładniej zgłębimy się w lekturę, dotrzemy do fragmentu, który mówi, że ‘żony Proroka nie są podobne do innych kobiet’ więc naśladowanie ich nie ma żadnego uzasadnienia” – twierdzi doktor Hargey.

Odmienne zdanie wyraziła na łamach Huffington Post inna przedstawicielka świata muzułmańskiego – dziennikarka Fariha Skiondari. Twierdzi ona, że to właśnie prawny zakaz noszenia ubiorów, które są wyrazem przynależności do danej grupy religijnej jest opresyjny: „Powodem, dla którego kobiety ubierają się skromnie, jest przeciwdziałanie traktowaniu ich jako obiekty seksualne i molestowaniu przez mężczyzn. Kobieta według standardów Islamu ma być poważana ze względu na swój charakter, a nie wygląd” – komentuje Skiondari, twierdząc tym samym, że kobiety dostosowujące się do nakazu zakrywania twarzy uważają to za „wyzwolenie” oraz wyraz szacunku dla religii, której założenia nie są jej zdaniem wcale tak bardzo odległe od tradycji zachodnio chrześcijańskich: „Coś co jest niezrozumiałe dla Zachodu wcale nie musi być złe. Wartości głoszone przez Islam są bardzo podobne do założeń chrześcijaństwa i tak samo jak te ostatnie, powinny być respektowane przez całe społeczeństwo” – tłumaczy.

Oboje autorów w swoich apelach usiłuje zobrazować sytuację zakrywania twarzy poprzez porównanie burki do innych rodzajów ubioru, dopuszczalnych lub niedopuszczalnych w konkretnych sytuacjach społecznych. Dla Hargey’a kobiety, których twarzy nie można zidentyfikować powinny być traktowane na równi z… złodziejami, usiłującymi obrabować bank: „Jeśli ubrałbym kominiarkę i w takim nakryciu głowy wsiadł do autobusu lub odwiedził bank, w najlepszym wypadku zostałbym poproszony o jej zdjęcie, lub, co bardziej prawdopodobne, aresztowany. Dlaczego takie same zasady nie dotyczą muzułmańskich kobiet?”. Z kolei dla Skiondari, burka jest tym samym co mnisi habit: „Największym paradoksem jest to przekonanie zachodu o tym, że kobiety islamu są represjonowane. Fakty są takie, że większe represje nakładają na nie dzisiejsze kanony mody. Burka niczym nie różni się od habitu mnicha czy zakonnicy, noszonego przez nich jako wyraz szacunku dla Boga i całkowicie społecznie akceptowalnego” – przekonuje.

Te dwa punkty widzenia trudno pogodzić – pierwszy odwołuje się bowiem do tradycji zachodnich oraz kwestii bezpieczeństwa publicznego. Drugi zakłada, że niezbywalnym prawem człowieka jest wolność wyznania i zarazem manifestowanie swoich poglądów. „Kobiety w naszym społeczeństwie mają zagwarantowaną równość praw. Tolerując religijny nakaz zakrywania twarzy dajemy przyzwolenie na genderowy apartheid” – apeluje Hargey. Skiondari również posługuje się argumentem wykluczenia, ale usiłuje udowodnić prawdę przeciwną: „Nakaz zmiany sposobu ubierania się nie rozwiąże problemu religijnego ekstremizmu czy terroryzmu. Jedyne do czego doprowadzi to zwiększenie podziałów pomiędzy muzułmanami i resztą społeczeństwa. […] To islamofobia marginalizuje muzułmanów i muzułmanki, destabilizuje społeczeństwo i obala ideę wolnego społeczeństwa Zachodniego” – przekonuje dziennikarka. W jednym są zgodni: islam jest i będzie w społeczeństwie Zachodnim obecny, czy tego chcemy czy nie. Z tego powodu należy jak najszybciej wspólnie wypracować zasady, na których wyznawcy wartości wschodu i zachodu będą mogli bez przeszkód razem funkcjonować.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK