BREXIT

Brexit: Przed nami kluczowy tydzień dla brytyjskiej polityki - Zobacz najbardziej prawdopodobne scenariusze na nadchodzące godziny i dni

Polish Express
Polish Express logo

Brexit: Przed nami kluczowy tydzień dla brytyjskiej polityki - Zobacz najbardziej prawdopodobne scenariusze na nadchodzące godziny i dni

W obliczu planowanego zawieszenia parlamentu, brytyjskim posłom został zaledwie tydzień, by wpłynąć na kształt Brexitu.

We wtorek deputowani spróbują przejąć kontrolę nad harmonogramem obrad parlamentarnych, by móc przeforsować ustawę, zobowiązującą premiera do przedłużenia Brexitu.

Zobacz, jakie są najbardziej prawdopodobne scenariusze wydarzeń na najbliższe dni.

Fot. Getty, Wikimedia Commons

Tuż przed planowanym zawieszeniem brytyjskiego parlamentu, posłowie desperacko próbują przyspieszyć prace nad ważnymi dla Brexitu ustawami, a w kuluarach krążą plotki o przedterminowych wyborach. Ten tydzień został przez wielu komentatorów Brexitu i brytyjskiej polityki uznany za potencjalnie kluczowy. Zobacz, co nas czeka w najbliższych godzinach i dniach.

Co planują i co mogą zrobić deputowani jeszcze przed zawieszeniem parlamentu?

Nie jest trudno się domyślić, że członkowie brytyjskiego parlamentu w obliczu widma utraty władzy w krytycznym momencie tuż przed Brexitem, będą usiłowali maksymalnie wykorzystać czas, który pozostał im do dyspozycji przed zawieszeniem obrad sejmowych. Ponieważ prorogacja poskutkuje (tymczasowym) odebraniem prawa do decydowania o Brexicie wszystkich posłom - nawet tym z partii rządzącej - dlatego deputowani ze wszystkich partii „rzutem na taśmę” podejmują desperackie próby wpłynięcia na ostateczny kształt Brexitu.

Głównym celem brytyjskich posłów jest teraz przejęcie kontroli nad harmonogramem obrad Izby Gmin i przeforsowanie ustawy ws. Brexitu - jeszcze przed zawieszeniem, czyli do końca tego tygodnia.

Zobacz koniecznie: PILNE przemówienie Borisa Johnsona: Jeśli parlament zobowiąże premiera do wydłużenia Brexitu, to odbędą się przyśpieszone wybory. Prawdopodobnie 14 października

Planowany projekt ustawy nie został jak dotąd opublikowany, jednak konserwatysta Nick Boles powiedział dziennikarzom „The Guardian”, że ustawa ma zobowiązać Borisa Johnsona do krótkiego przedłużenia Brexitu - jeśli mniej więcej w połowie października premierowi nie uda się osiągnąć zadowalającego porozumienia ws. umowy z Unią Europejską lub jeśli premier nie uzyska zgody parlamentu na realizację opcji ‘no deal’.

Jak wyglądałby harmonogram obrad, gdyby posłowie przejęli nad nim kontrolę?

W najbliższych dniach brytyjscy deputowani znajdą się pod silną presją czasu - pośpiech będzie dla nich zatem kluczowy. Jak podaje „The Guardian”, na wtorek planowane jest głosowanie nad przejęciem kontroli nad harmonogramem obrad. Następnie posłowie spróbują przeforsować projekt ustawy nakazującej Johnsonowi przedłużenie Brexitu. Aby im się udało, muszą do końca tego tygodnia zdążyć przeprowadzić projekt przez wszystkie etapy postępowania parlamentarnego w Izbie Gmin i Izbie Lordów. Spekuluje się, że tak duży pośpiech wymagałby dobrej woli parlamentarzystów - szczególnie tych z Izby Lordów - i gotowości do przedłużania obrad do późnych godzin wieczornych, a nawet nocnych, czy też do obradowania w weekend.

Czy przeciwnicy Borisa Johnsona dysponują niezbędną większością głosów?

Aby przeprowadzić wszelkie planowane zmiany, deputowani potrzebują odpowiedniej liczby głosów. Konserwatysta David Gauke powiedział, że sytuacja jest napięta. Według informacji „The Guardian”, w „rebelię” zaangażowanych jest około 15 lub 16 torysów - pomimo, że Downing Street zagroziło zbuntowanym posłom zwolnieniami. Nawet gdyby kilku posłów Partii Pracy zagłosowało za gabinetem, parlamentarzystom powinno udać się przeforsować antyrządowe wnioski.

Czytaj także: Boris Johnson zagroził posłom Partii Konserwatywnej zwolnieniami, jeśli poprą w parlamencie rozwiązania blokujące No Deal

Jak zareaguje rząd?

Wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, że Boris Johnson wybrałby raczej raczej przedterminowe wybory parlamentarne niż przedłużenie Brexitu. To drugie byłoby całkowicie niezgodne z jego dotychczasowymi deklaracjami, w których obiecywał, że za wszelką cenę doprowadzi do Brexitu nie później niż 31 października 2019 roku.

Czy Johnson zdołałby rozpisać wybory?

Zgodnie z ustawą Fixed-term Parliaments Act z 2011 roku, aby obecny premier mógł rozpisać przedterminowe wybory, musiałby dysponować większością dwóch trzecich głosów w Izbie Gmin. Gdyby zaproponował posłom, że wybory odbędą się przed 31 października, należałoby się spodziewać, że Partia Pracy poparłaby wniosek premiera - i podobnie zrobiłyby inne partie opozycyjne. Wtedy premier nie miałby problemu z przegłosowaniem dla swojego wniosku i wybory odbyłyby się mniej więcej w połowie października.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK