Wielka Brytania

„Brexit będzie znacznie gorszy, niż ktokolwiek przypuszczał” - mówi jeden z brytyjskich negocjatorów

Polish Express
Polish Express logo

„Brexit będzie znacznie gorszy, niż ktokolwiek przypuszczał” - mówi jeden z brytyjskich negocjatorów

fot. Getty

Można żartować z tego, że David Davis daje się fotografować podczas negocjacji z Brukselą nie mając w ręku ani jednego dokumentu. Ale prawda na temat przygotowania Wielkiej Brytanii do Brexitu jest przytłaczająca – eksperci twierdzą, że wyjście UK z Unii Europejskiej będzie miało znacznie gorsze konsekwencje, niż ktokolwiek przypuszczał. 

Na łamach dziennika „The Independent” pojawił się obszerny artykuł autorstwa Steve'a Bullocka – wieloletniego negocjatora brytyjskiego przy Komisji Europejskiej, który postanowił powiedzieć „jak jest”. Bullock zarzucił Theresie May i jej ministrom, że notorycznie chowają oni głowę w piasek i udają, że Brytyjczycy nie odczują konsekwencji Brexitu. Gdy natomiast pojawia się jakiś poważny, negocjacyjny problem, to rozkładają ręce i stwierdzają z rozbrajającą szczerością, iż „nie zdawali sobie z tego sprawy”.

Brytyjska dziennikarka zszokowana pięknem Polski! Myślała, że pomyliła samolot…

Bullock nie widzi Brexitu inaczej, niż w czarnych barwach. Według niego bowiem konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej mają być odczuwalne w każdym niemal sektorze gospodarki. Ekspert przywołuje chociażby niedawną zapowiedź rządu odnośnie opuszczenia Euratomu, czyli układu określającego zasady współpracy państw zjednoczonej Europy w sektorze jądrowym. Wielka Brytania chce wystąpić z Euratomu (Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej powołanej do życia w 1957 r.), ponieważ regulacje w sektorze jądrowym podlegają nadzorowi Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a jurysdykcję tę Londyn odrzuca z automatu. Problem polega jednak na tym, że opuszczenie Euratomu może nie tylko zagrozić brytyjskiemu sektorowi przemysłu jądrowego, ale też np. wstrzymać dostawy izotopów medycznych niezbędnych do leczenia raka. 

Theresa May napisała list do imigrantów z UE!

Kolejnym problemem jest wystąpienie Wielkiej Brytanii z unijnego Otwartego Nieba (wspólnego rynku lotniczego), które umożliwia przewoźnikom wspólnotowym (posiadającym licencję jednego z państw UE) niemal swobodny dostęp do wszystkich tras wewnątrz wspólnoty. Niewielu Brytyjczyków wie zapewne, że jeśli Londyn wystąpi z Otwartego Nieba (które również podlega jurysdykcji ETS), to brytyjska linia EasyJet będzie musiała przenieść się na kontynent, a irlandzki przewoźnik Ryanair (bardzo popularny na Wyspach) będzie musiał siłą rzeczy ograniczyć liczbę połączeń z i do UK. Poza tym po Brexicie mogą się pojawić problemy dotyczące certyfikacji. Wielka Brytania nie będzie bowiem zdolna po opuszczeniu Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego do nadawania niezbędnych certyfikatów – np. inżynierom odpowiedzialnym za naprawy samolotów. 

 

Dokument rezydencji - kiedy będzie można aplikować i uregulować swój status w Wielkiej Brytanii?

Jeszcze inną konsekwencją Brexitu może być odcięcie brytyjskich organizacji pozarządowych od unijnych dotacji, na których organizacje te w dużej mierze obecnie bazują. Po Brexicie programy pomocowe finansowane przez UE będą mogły zatem prowadzić na Wyspach jedynie organizacje zarejestrowane w jednym z krajów wspólnoty.  

Co z Polakami po Brexicie?

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK