POLACY W UK

Biedny bogaty Polak

Polish Express
Polish Express logo

Biedny bogaty Polak

Normą jest, że wielkie gwiazdy Hollywood mają swoich agentów, którzy załatwiają za nie wszystkie interesy. Ostatecznie, gwiazdę stać na nic nierobienie, może więc taka gwiazda całkowicie oddać się swemu gwiazdorstwu. Patrząc jednak na wyspiarską emigrację, niejeden rodak-tułacz nie chce być gorszy i też żyje jak gwiazda. Tylko skala zarobków trochę inna.

Oto Gwiazda Emigracji potrzebuje założyć konto bankowe. Czy zrobi to sama? Ależ nie! Do tego celu Gwiazda najmie specjalnego agenta, który za nią załatwi wszelkie formalności. Gwiazda Emigracji potrzebuje National Insurance Number.

Czy wyrobi go sobie sama? Gdzieżby! Najmie do tego celu pełnomocnika. To samo z gwiazdorską działalnością gospodarczą, gwiazdorskimi podaniami oraz innymi, arcyskomplikowanymi czynnościami codziennego życia celebryty, gdzie bez pośrednika ani rusz.

Tak po prawdzie, Gwiazda Emigracji nawet przebije gwiazdę Hollywood, bo dorobi się osobistego tłumacza – niczym Prezydent albo inna szycha. Niestety, pewnego pięknego dnia Gwiazda spostrzeże, iż na ludzi od „czarnej roboty” nawydawała kupę szmalu. Wtedy to mocno sobie postanowi włączyć plan oszczędnościowy.

Znajomi z sąsiedniego miasta akurat zaprosili Gwiazdę w odwiedziny – ale bilety/paliwo takie drogie… W efekcie, gwiazdy Hollywood odwiedzają się swoimi helikopterami, zaś Gwiazdy Emigracji wolą wisieć ze sobą na telefonach, a zaoszczędzoną w ten sposób forsę odłożyć.

Jest też inny aspekt emigracyjnego gwiazdorstwa: istnieje w Hollywood ten próżniaczy trend, by trwonić fortuny na nikomu niepotrzebne rzeczy. Jednak Gwiazda Emigracji i tu nie chce w niczym ustępować swej słynnej siostrze. Sam miałem niedawno do czynienia z podobną personą.

Gwiazda miała wykupiony lot do ojczyzny, pozostało tylko się odprawić. Ale Gwiazda nie wiedziała jak odprawić się online, a że ktoś Gwieździe powiedział, że trzeba wypełniać jakieś rubryki, no to się Gwiazda wystraszyła i zabuliła £40 „po bożemu” za odprawę przy okienku.

„A czy to wiadomo jak to jest?” - rozłożyła ręce. „Może sprawdzaliby cały bagaż, może trzeba by policzyć wszystkie skarpetki co do sztuki, to lepiej już zapłacić i mieć pewność, że wpuszczą”. Bo Gwiazda Emigracji godzi się z losem owieczki prowadzonej na sznureczku – nieraz niestety owieczki wyprowadzonej w pole (ewentualnie w maliny).

Ale są też wśród emigracji i inne trendy: oto pewna młoda osóbka zawitała na Wyspy jako kompletny nowicjusz. Gdy miała załatwić w urzędach podstawowe sprawy, wygadała się współlokatorom (swoim rodakom), że pójdzie do urzędów sama.

„No co Ty!” - usłyszała w odpowiedzi. „Tak się nie da! Trzeba przez agencję”. Ale osóbka pomyślała sobie „Czyżby?”, po czym poszła i sprawy… załatwiła – mimo wtedy słabego języka, „tylko” z otwartą głową i szczerym uśmiechem na buzi. Takie osóbki jak ta, dobrze wiedzą, że ich rodacy nieraz demonizują akt załatwiania spraw na Wyspach, a i samych Wyspiarzy również.

W pewnych emigracyjnych kręgach wciąż pokutuje twarde przekonanie, że na załatwienie czegokolwiek z Anglikami trzeba mieć przewodnika, jakby Wyspy nie były zamieszkałe przez takich samych ludzi jak my, a przez roboty z innej planety.

Owszem, gdy potrzeba fachowej porady, np. prawnej, ciężko gwiazdorzyć i robić wszystko samemu. Jednak jak wiele spraw możnaby załatwić osobiście – gdyby tylko język był… No ale po co się go uczyć?

Przecież Gwiazda Emigracji zjeżdża do Polski „w przyszłym roku” (tym razem już na pewno). I tak od lat pięciu. Jak więc widać, czasami gwiazdorstwo jednak nie popłaca, bo mimo że jest się niby bogatym, nasza „waluta” może okazać się całkiem biedna.
 

Jacek Wąsowicz

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK