temat numeru

Bezdzietni Polacy

Polish Express
Polish Express logo

Bezdzietni Polacy

LONDON, ENGLAND - DECEMBER 08: A man adjusts a boy's matchday scarf ahead of the Barclays Premier League match between Arsenal and Everton at Emirates Stadium on December 8, 2013 in London, England. (Photo by Michael Regan/Getty Images)

Rozpowszechniony portret Matki Polki jako rekordzistki wśród narodowych mniejszości rodzących dzieci na Wyspach, daje swoiste poczucie pewności, że jesteśmy narodem rodzinnym. Ale przecież na Wyspach żyją również liczni Polacy solo lub pary bez potomstwa, dla których bezdzietność z wyboru jest sposobem na życie.

Samorealizacja, wygoda i uwolnienie od dzieci jest jednym z trendów naszych czasów. Niemniej jednak przyczyn bezdzietności jest wiele. Nasi rodacy opowiadają nam dziś o swoich decyzjach i powodach, dlaczego wybrali życie bez dzieci.

Co piąta kobieta w UK nie posiada potomstwa i tendencja ta jest rosnąca. Rodzicielstwo w czasach współczesnych przestało być koniecznością i zależy od wielu czynników.

Regulacja poczęć, tzw. luźne związki, mniejsze zobowiązania między partnerami czy związki na próbę coraz bardziej wpływają na czas, w którym pary zawierają małżeństwo, jeśli w ogóle mają takie plany.

Żyjąc zatem w erze prokreacyjnej wolności, w której posiadanie lub nieposiadanie dzieci jest indywidualną decyzją, wyraźnie zauważamy również zmianę w sposobie ludzkiego myślenia.

Jest ono w dużym stopniu spowodowane zmianami ekonomicznymi na świecie, a radość z posiadania potomstwa zastępowana jest dziś radością z osiągania sukcesów przez samofinansowanie swojego rozwoju lub ze zdobywania dóbr materialnych.

Nastawienie na własny rozwój poprzez naukę, karierę i pracę zmieniły styl ludzkiego życia, chociaż częstymi przyczynami bezdzietności są także trudności w znalezieniu odpowiedniego partnera lub niechęć partnera do posiadania dzieci.

Poświęcenie dla pracy zawodowej i samorealizacja związane z poprawą statusu ekonomicznego stają się częstą barierą w zakładaniu rodziny. Niemniej jednak innymi przyczynami bezdzietności są też lęki związane z problemami finansowymi lub w przypadku kobiet lęki związane z byciem ciąży lub bezpłodność fizjologiczna.
Samorealizacja i komfort życia bez problemów
Kamila, 38 lat: „Jestem panną i pracuję w City of London dla firmy prawniczej. W mojej pracy osiągam sukcesy i ona sprawia mi satysfakcję.

Wynajmuję mieszkanie pod Londynem, mam dobre zarobki, świetne urlopy zagranicą, przyjaciół, z którymi chodzę do kina czy teatru. Moje życie towarzyskie jest bogate. Pewnego dnia być może wyjdę za mąż, ale mój partner musi wiedzieć, że nie chcę mieć dzieci.

Może kiedyś będę tego żałować, ale na razie nie narzekam. Moje życie zawodowe pochłania mnie zupełnie, a wolny czas poświęcam na podróżowanie oraz dokształcanie siebie. To po prostu sprawia mi radość.

Moi rodzice byli na początku bardzo rozczarowani, ponieważ bardzo chcieliby mieć wnuki, ale z czasem to zrozumieli i zaakceptowali moją decyzję. Ludzie mogą myśleć, że jestem egoistką, ale to jest moje życie i mój wybór”.

Kamila jest jedną z wielu kobiet, które wybrały karierę zawodową zamiast życia rodzinnego, jednak podobnych wyborów dokonują również mężczyźni.

Mniej się o nich mówi, gdyż macierzyństwo i posiadanie dzieci bardziej wiążemy z rolą kobiety. Dostosowanie życia do warunków w nowym kraju zmieniło prawdopodobnie nastawienie niejednego polskiego mężczyzny do kwestii założenia rodziny i ojcostwa. Życie na emigracji często bowiem poddaje refleksji nasze dotychczasowe myślenie.
Zbyszek, 47 lat: „Nie mam dzieci, ani w chwili obecnej partnerki. Przyjechałem 10 lat temu do Londynu i minęło sporo czasu zanim się tu zaklimatyzowałem i odnalazłem siebie.

Na początku sądziłem, że wszystko będzie inaczej w moim prywatnym życiu i że uda mi się tu założyć rodzinę, ale po jakimś czasie zrezygnowałem z tego planu.

Zrozumiałem, że do Polski nie wrócę, a tu nie będę w stanie zabezpieczyć materialnie mojej rodziny. Wychowanie dziecka to przecież wielka odpowiedzialność i wielkie pieniądze.

Wyżywienie, ubrania, lekarze, ubezpieczenie, dom, zachcianki dzieci, wyjazdy, korepetycje i w końcu kontrola nauki w szkole, nieustanne pilnowanie dziecka w dorastającym wieku, obawy czy nie popadnie ono w złe towarzystwo, narkotyki czy alkohol, o które tu nie jest trudno.

Głównie jednak boję się tych problemów finansowych i tego, czy zdołałbym utrzymać tu rodzinę. Pracę mam dziś, ale jutro mogę jej nie mieć.

Mieszkania się tu na pewno nie dorobię. Co ja mógłbym zaoferować dziewczynie, która chciałaby mieć rodzinę, może jeszcze z dwójką lub z trójką dzieci?

Koszty utrzymania są tu tak wysokie dla imigrantów, że doszedłem do wniosku, iż żyjąc na obczyźnie nie będę miał własnej rodziny.

Mam fajnych kolegów, czasami dziewczyny. Wolę cieszyć się z tego, co mam i nie pchać się w problemy. Wielu ludzi nie posiada dzieci i to nie jest koniec świata”.
Złe wspomnienia z dzieciństwa i sercowe niepowodzenia
Łukasz i Asia: „Nie planujemy mieć dzieci. Żyjemy razem, ale nasi rodzice byli rozwiedzeni i oboje mamy złe wspomnienia i złe przykłady wychowawcze.

Co nie znaczy, że sami nie moglibyśmy być lepsi od naszych rodziców... ale chyba sami jeszcze nie dorośliśmy do tego, aby zostać rodzicami. Gdyby tak się zdarzyło, to rozważymy bardzo poważnie naszą decyzję. Bezdzietność daje nam wolność.

Wyjeżdżamy tam, gdzie chcemy i kiedy chcemy, nie musimy troszczyć się nieustannie o to, co ugotować, kiedy odprowadzić czy przyprowadzić dziecko ze szkoły.

Jeśli kiedyś się rozstaniemy, a w życiu nigdy nic nie wiadomo, to nie będzie nikogo, kto patrzyłby na nas z przykrością i wyrzutami, jak my sami kiedyś patrzyliśmy na naszych rodziców. Dzieci zwykle kochają obydwoje rodziców i nie potrafią sobie wytłumaczyć, dlaczego ich życie rodzinne się rozpada.

Tego nie chcemy, bo sami wiemy jak to jest”. Łukasz i Asia podjęli pewne postanowienia. Inaczej jest w przypadku Emilii, gdyż życie utorowało jej pewną drogę, nie dając zbyt wielkich wyborów.
Emilia, 39 lat: „Bardzo pragnę mieć rodzinę, ale moim problemem jest znalezienie partnera. Nigdy nie miałam szczęścia w miłości. Jak w Polsce, tak i tu, pod tym względem w moim życiu nic się nie zmieniło.

Teraz nawet już nikogo nie szukam. Przyjaciółki i znajomi mówią mi, że jeszcze nie jest za późno, ale sama czuję, że nic z tego nie będzie. Skoro dotąd nie spotkałam nikogo odpowiedniego dla siebie, to teraz nie spodziewam się już zbyt wiele.

Nie wierzę w romantyczne historie z filmów. Jest to problem, przez który popadam w depresję, gdyż chciałabym jak inne dziewczyny ułożyć swoje życiowe puzzle. Jestem osobą wierzącą. Bardzo chciałabym stworzyć przykładną rodzinę, ale chyba moje wielkie pragnienie jest tylko pobożnym życzeniem i najwyraźniej moją drogą krzyżową.

Kocham dzieci i serce mi się ściska, gdy widzę na ulicach młode matki pełne szczęścia ze swoimi dziećmi. Staram się to sobie tłumaczyć na swój sposób. Nie każdy może mieć wszystko, co chce i na pewno są osoby, które cierpią podobnie jak ja.

Nie jest to zresztą żadnym pocieszeniem, ale wiem, że w UK nawet samotne matki mogą zaadaptować dziecko. Nie ukrywam, że może kiedyś zdecyduję się na taki krok...”.
Zawiedzenie
Marta, 35 lat: „Jestem mężatką, ale nie mamy dzieci. Przed ślubem nie wiedziałam, że mój mąż nie będzie chciał ich mieć. Na początku czułam się oszukana. Zdaniem męża dzieci obniżą nasz standard życia, ograniczą wyjazdy i przywiążą nas do jednego miejsca, a on chce pomieszkać jeszcze w innych krajach.

Mamy ciekawe życie i kocham męża, ale jest mi ciężko. Nie szukam innego mężczyzny, gdyż Dawid jest wspaniałym człowiekiem i jest mi z nim dobrze. Staram się wiele o tym nie myśleć i żyć codziennością. Życie czasami jest podporządkowaniem się komuś”.

Marta nie chce długo rozmawiać na ten temat, jak zresztą wiele innych zapytanych przeze mnie osób, gdyż uważa, że są to bardzo osobiste wyznania. Czas niestety mija nieubłaganie, a nasze pragnienia i potrzeby z jego upływem się zmieniają.

Czy wszyscy ci ludzie, którzy teraz nie potrzebują dzieci, będą kiedyś czuli inaczej? Podeszły wiek daje więcej czasu do refleksji na temat własnego życia.

Przy sklepiku ze świątecznymi kartkami i bożonarodzeniowymi kalendarzami spotkałam Boba, który ma dziś 79 lat i jest Anglikiem. Bob szukał tu kalendarza dla dzieci swoich znajomych, który każdego roku wysyła do chrześcijańskiej rodziny mieszkającej w Korei.

Jeszcze kilka lat temu ta rodzina żyła w jego sąsiedztwie, ale po latach pobytu w UK Koreańczycy w końcu wrócili do swojego rodzinnego kraju. Bob zżył się zarówno z nimi jak też z ich dziećmi. Do teraz o nich pamięta. W swoim życiu wiązał się z kobietami, jednak nie ma potomstwa.

Za czasów swej młodości Bob bał się mieć dzieci ze względów finansowych. Teraz, od czasu do czasu zabiera dzieci swoich nowych sąsiadów do teatru lub do kina jak również uczy ich języka angielskiego, bo są to dzieci kolejnych imigrantów.

To daje mu radość. „Tak się ułożyło w moim życiu, że nie mam dzieci. Nawet trochę nie chciałem ich mieć, gdyż zawsze bałem się, czy poradzę sobie finansowo.

Teraz wolałbym je mieć. Brakuje mi dzieci w życiu. Potępiam jednak i nie potrafię zrozumieć tych mężczyzn, którzy w momencie, gdy się dowiadują, że będą je mieli, nie przyznają się do nich”- mówi Bob. Czy ludzie bezdzietni, którzy teraz czują komfort z nieposiadania dzieci, będą w przyszłości czuli podobnie?

Czy będą jak Bob próbowali zapełnić pewną lukę w swoim życiu niosąc radość innym i czując się dla nich potrzebnym? Czy będą również czuli się rodzinnie osamotnieni?

Wszystko zależy od siły ich charakterów. Na pewno dzieci wiążą się z odpowiedzialnością, wyzwaniami, problemami, wydatkami finansowymi, ale to tylko dzieci są tą cząstką nas samych, na którą będziemy mogli popatrzeć, jeśli ją stworzymy. Warto o tym pamiętać, zanim będzie zbyt późno i jeśli ta ważna decyzja zależy głównie od nas samych.

Beata Truszkowska

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Lubisz dreszcz strachu na plecach? Poznaj najstraszniejsze miejsca na Wyspach

Lubisz dreszcz strachu na plecach? Poznaj najstraszniejsze miejsca na Wyspach

Lubisz się bać? Świetnie, bo Brytyjczycy również. Na Wyspach nie brakuje miejsc, które wieją grozą. Oto miejsca, które polecamy wszystkim żądnym przygód z dreszczykiem!

Londyńskie Orły walczą o punkty

Londyńskie Orły walczą o punkty

W miniony weekend zespoły wszystkich grup wiekowych polonijnej szkółki piłkarskiej London Eagles walczyły o punkty w rozgrywkach ligowych.

Brytyjska praca jednak dla Brytyjczyków

Brytyjska praca jednak dla Brytyjczyków

Pracownicy urodzeni w Wielkiej Brytanii obejmują aż 69% stanowisk na krajowym rynku pracy – pokazują najnowsze dane Office for National Statistics, co dementuje jednocześnie powszechne mniemanie...

Lis, który ważył prawie 20 kilogramów

Lis, który ważył prawie 20 kilogramów

Lis, który przetrzebiał stada owiec w Aberdeenshire w północno-wschodniej Szkocji i którego zabił jeden z lokalnych farmerów, pobił wszelkie rekordy wagi i długości.

Polacy dali popis w samolocie

Polacy dali popis w samolocie

Grupa pijanych Polaków znalazła się na pokładzie samolotu linii Ryanair, z którego chcieli w trakcie podróży wysiadać. Obecnie ich sprawa trafiła do brytyjskiego sądu.

Plymouth: Cela za fałszywe CV

Plymouth: Cela za fałszywe CV

Na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności skazał sąd z Plymouth 29-letnią Brytyjkę za to, że nakłamała w swoim CV.

Żył ze złamanym karkiem

Żył ze złamanym karkiem

Według lekarzy był to tylko drobny uraz kręgosłupa szyjnego spowodowany gwałtownym hamowaniem auta. Gary Rickard został ranny w czerwcu 2007 roku, kiedy wybuchła jedna z opon w jego samochodzie.

Temat numeru: Samobójstwo czy samosąd na matce Daniela Pełki?

Temat numeru: Samobójstwo czy samosąd na matce Daniela Pełki?

Polka, matka czteroletniego Daniela, którego zagłodziła na śmierć ze swoim partnerem, nie żyje. Magdalena Łuczak odsiadywała karę dożywocia w brytyjskim więzieniu. Prawdopodobnie popełniła samobójstwo....

Zabili Polaków – są na wolności

Zabili Polaków – są na wolności

W Dublinie gang nieletnich zaatakował dwóch Polaków. 29-letni Mariusz Szwajkos zginął od ciosu śrubokrętem na miejscu, a jego kolega Paweł Kalita cztery dni później w szpitalu.

Eurosceptycy zawiedzeni wystąpieniem Camerona. Miało być bezwzględnie

Eurosceptycy zawiedzeni wystąpieniem Camerona. Miało być bezwzględnie

Mimo że media piszą o surowym potraktowaniu imigrantów przez Davida Camerona na piątkowym wystąpieniu, eurosceptycy twierdzą, że premier podszedł do sprawy łagodnie i powinien całkowicie uniemożliwić imigrantom...


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK