wywiady i felietony

Bajka o (Ciemno) Czerwonym Kapturku z zapałkami

Polish Express
Polish Express logo

Bajka o (Ciemno) Czerwonym Kapturku z zapałkami

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami i rzekami Tamizami, żył sobie w council flacie Czerwony Kapturek. Miły był z niego chłoptyś, więc wszyscy go kochali: i mamusia, i ojczym, i kurator (niepotrzebne skreślić); nawet teacher w szkole – dosłownie wszyscy.

Kochali go tak bardzo, że go nigdy nie prali. Ba! Nigdy go nawet nie wytargali za ucho (ach, ci zawistni sąsiedzi z flatu obok – mogliby donieść, że znęcamy się nad synusiem!). A Czerwony Kapturek, jak przystało na dobrze wychowanego chłopaka, odwzajemniał swoją miłość jak umiał: raz, na przykład, podstawił nauczycielowi nogę. Ot tak, w afekcie. Innym razem, żeby zrobić mamusi „niespodziankę“, pożyczył sobie z jej portfela „kilka drobnych“ na słodycze. I nową komórkę. Aż pewnego razu, Czerwony Kapturek dostał w prezencie od babci ciemnoszary kapturek, całkiem markowy. Chłopak tak go polubił, że odtąd nie chciał nosić żadnego innego. Od tego też czasu wszyscy nazywali go Ciemnym Kapturkiem. Pewnego dnia, Ciemny Kapturek spotkał na mieście swoich braci (braci, bo wszyscy jak jeden brat mieli szare, czarne, lub granatowe kapturki, całkiem markowe). Od nich też dowiedział się, że w lesie pod Totenhamowem zły wilk zjadł ich przyjaciela, Marka Dugańskiego. To wielce zasmuciło Bractwo Ciemnych Kapturków, więc żeby jakoś ukoić swoje zasmucone dusze, postanowili pójść w ciemny las i szukać ukojenia w zakupach. Nasz Ciemny Kapturek wrócił się tylko do domu po zapałki. Tam spotkał jakiegoś pana, który spytał – „A dokąd to tak późno, synu?“. Kapturek na to wycedził – „Not your business, Mr Daddy-Wapniak“ i poszedł na spotkanie Ciemnego Bractwa. No i oczywiście umówione zakupy. Na mieście okazało się, że trafili na niecodzienne promocje: wszystko było „free“! Łał! Gdy Kapturki obkupywały się ile wlezie, w okolicy pojawił się wilk; ten sam co zjadł ich przyjaciela. Wilk – widząc Ciemnego Kapturka w nie najlepszym humorze i z zapałkami w dłoni – z bezpiecznej odległości spytał: „Ojej, Kapturku, dlaczego masz takie duże oczy?“ – „Żeby cię lepiej widzieć“ – odparł Ciemny Kapturek, zerkając spod trzynastu par okularów, które właśnie nabył w Optyku po przyzwoitej cenie (promocja była: zbij jedną szybę – weź sto par gratis). Ale wilk nie przestawał się dziwić – „Ojej, Kapturku, jakie ty masz wielkie ręce!“ –  „Żebym mógł lepiej zgarniać towar z półek“ – odrzekł Kapturek. „A jakie Ty masz duże torby!“ – dalej ciągnął wilk. „Żebym mógł udźwignąć wszystkie zakupy!“ – odparł Kapturek. I spytał wreszcie wilk – „A dlaczego masz takie wypchane dresy?“ – „Żeby się lepiej prezentować!“ – odpowiedział Kapturek i dalej poszedł w tan po sklepach, przyświecając sobie zapałkami, bo cholernie ciemno w lesie było.
W międzyczasie, Pan Leśniczy Cameron z psem gończym Borysem wracał właśnie z porannego obchodu i postanowił odwiedzić Totenhamowy Las (to wersja oficjalna, bo pewnie też miał chrapkę na megapromocje). „Ale cóż to się w moim lesie dzieje?“ – zaszczekał Borys – „Sklepy otwarte na oścież, Kapturkom zapałki wypadają z dłoni, do tego roz-kupują na lewo i prawo, a rodzice? Gdzie rodzice?!“
Rodzice jednak nie odpowiedzieli ani Borysowi, ani Leśniczemu, bo bali się o swoje Kapturki/swoich Kapturków (niepotrzebne skreślić). W czasie gdy Leśniczy planował wytaczać armatki wodne do posprzątania Kapturków i/lub po Kapturkowych zakupach (niepotrzebne skreślić), leśne mrówki wyszły tłumnie z miotłami na leśne ścieżki i pomogły Leśniczemu posprzątać cały las. A potem wszyscy żyli długo i… Zaraz, zaraz! Czy to jest bajka „dla dzieci“ czy „o dzieciach“? Tak czy siak, jaki z niej morał? Ano taki, że to tylko bajka. Bo na serio, to w naszym lesie, Drogi Czytelniku Bajek, Ciemny Kapturek ledwo sięgnąłby po pierwszą „promocję“, a wraz obiłoby go najpierw ZOMO (przy okazji wybijając mu ciemnotę z[nad] głowy), a potem, zwykło-czerwonym już Kapturkiem zainteresowałaby się Armia: pewnie wcieliliby bidaka do Czerwonych Beretów…

Jacek Wąsowicz
 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK