Uncategorized

Aukcje bez pokrycia - nie daj się oszukać

Polish ExpressPolish Express logo

Aukcje bez pokrycia - nie daj się oszukać

Wygrałeś licytację na aukcji internetowej, wysłałeś sprzedawcy gotówkę transferem pieniężnym i nie otrzymałeś zamówionego artykułu? Zaprzyjaźnij się z myślą, że sprawa nigdy nie znajdzie rozwiązania.

eBay zapłaci 30 milionów funtów >>

Poufne dane klientów banku sprzedane na eBayu >>

Joanna zapragnęła mieć nowego laptopa. Za namową swojego chłopaka zdecydowała się go kupić za pomocą internetowego serwisu aukcyjnego e-bay.
- Tam często trafiają się świetne okazje - przekonywał ją ukochany. Wkrótce taka się trafiła: MacBook firmy Apple. Wygrała licytację sumą 1400 funtów. Nie ociągała się z dokonaniem zapłaty.
- Chciałam użyć systemu bezpiecznych płatności Pay-Pal, ale sprzedający nalegał, że taniej i szybciej będzie za pomocą zwykłego transferu pieniężnego - relacjonuje Joanna. Zadowolona ze schwytania „prawdziwej okazji” czym prędzej go dokonała. Jakież było jej zdumienie, kiedy wkrótce odkryła, że na profilu jej sprzedawcy pojawił się komentarz innego użytkownika serwisu, ostrzegający, że oferujący komputer to oszust.
- Bardzo mnie to zszokowało, bo do tej pory zbierał same pozytywne opinie - podkreśla nasza czytelniczka. Po godzinie profil sprzedającego zupełnie zniknął z serwisu. Najwyraźniej użytkownik w pośpiechu go zlikwidował.
- Chciałam wstrzymać przelew, ale poinformowano mnie, że już za późno. Bank w Hamburgu, do którego przelałam pieniądze odpowiedział, że nie ma zgody posiadacza na wycofanie kwoty z konta - żali się.

Podysputuj sobie…

Najoczywistszym posunięciem wydawało się w tym momencie zgłoszenie defraudacji administratorowi serwisu aukcyjnego.
- Okazało się jednak, że procedura zgłaszania oszustwa trwa prawie miesiąc! - informuje zdumiona Joanna. Najpierw trzeba otworzyć tzw. dysputę, w ramach której należy zadać sprzedającemu pytanie dotyczące istoty reklamacji, np. dlaczego zamówiony artykuł jeszcze nie dotarł. Ten ma następnie dwa tygodnie na odpowiedź. Jeśli jest ona niesatysfakcjonująca, poszkodowany ma prawo zadać pytanie uzupełniające. Dopiero gdy wątpliwości utrzymają się przez kolejne dwa tygodnie, sprawa może zostać oficjalnie zgłoszona administratorowi serwisu aukcyjnego.

- Tymczasem kolejne osoby, które „wygrały aukcję” mogły właśnie dokonywać podobnych do mojego przelewów.
I nie było, niestety, żadnej drogi, żeby je ostrzec - ma pretensje internautka.
Po upływie przewidzianego terminu serwis uznał wreszcie reklamację. Poinformował, że prowadzi w sprawie postępowanie wyjaśniające. W konsekwencji może nawet „wystosować ostrzeżenie”, „czasowo lub bezterminowo zawiesić działanie konta sprawcy”, a nawet „wykluczyć użytkownika z grona członków serwisu”. Nawet w takim przypadku nie udostępni jednak nikomu danych właściciela takiego konta, ze względu na restrykcyjną ochronę danych osobowych wszystkich użytkowników. Chyba że zgłosi się po nie policja. Zawiadomić o przestępstwie musi ją jednak sam poszkodowany. Jakimi danymi dysponuje serwis wie każdy, kto kiedykolwiek próbował założyć na nim konto. W formularzu wpisać można wszystko. Jedynym potwierdzeniem danych jest e-mail wysłany na podany przez zakładającego adres. Bez odpowiedzi na niego konto nie zostanie aktywowane. Procedura zakładania skrzynek e-mailowych jest jednak jeszcze prostsza.

 

Czyja sprawa?

- W Internecie trwa kampania reklamowa, że e-bay to najbezpieczniejszy z serwisów aukcyjnych. Ale kiedy przychodzi co do czego, to okazuje się, że oni tak naprawdę nic nie mogą - żali się oszukana.
Joanna udała się więc na posterunek policji. Pani przyjmująca zgłoszenie okazała się sprawie wyjątkowo niechętna.
- Najpierw burczała coś o tym, że suma, na którą mnie oszukano, jest za mała i że to powinno być co najmniej dziesięć tysięcy funtów - oburza się czytelniczka. Gdy Joanna argumentowała, że oszukanych jest więcej, bo znalazła ich za pomocą forum serwisu i suma wszystkich transakcji przekracza wyznaczony przez policjantkę próg, ta przyjęła inną strategię odmowy:
- Powiedziała mi, że skoro przestępca działał z Hamburga, to sprawą zająć powinna się policja niemiecka - załamuje ręce kobieta.
Policja z niemieckiego miasta, i owszem - zgłoszenie przyjęła i nadała sprawie numer. Na tym jednak stanęło, bo odmawia jakichkolwiek dalszych informacji o postępie śledztwa. Tłumaczy się jego dobrem. A minęło już pół roku.
Najbardziej zdesperowany z grupy oszukanych złożył skargę do członka Parlamentu Europejskiego ze swojego okręgu. Ten interweniował w Europejskim Centrum Konsumenckim. Ocena sprawy dokonana przez jego ekspertów okazała się jednak mało optymistyczna. Gdyby sprzedającym była jakaś firma, sprawa podlegałaby europejskiej dyrektywie dotyczącej sprzedaży wysyłkowej. W tym przypadku chodzi jednak o aukcję, która już temu prawu nie podlega. Ponadto sprzedającym była osoba prywatna.

Zbrodnia bez kary

- Otrzymujemy wiele sygnałów o tym, że serwis e-bay nie jest szczególnie pomocny swoim użytkownikom, gdy zachodzą kłopoty z transakcją - konstatuje pismo urzędu. - Działalność serwisu jest jednak zdefiniowana tak, że tworzy on jedynie „wirtualne targowisko”, na którym spotykają się kupujący ze sprzedającymi. W związku z tym portal nie bierze żadnej odpowiedzialności za transakcje między użytkownikami - wyjaśniają dalej eksperci. Według nich, nie ma również żadnej gwarancji, że prowadzenia sprawy podejmie się policja. - Szczególnie w przypadku, gdy płatność dokonana została za pomocą gotówkowego przekazu pieniężnego, sprawca może być nie do wykrycia - ostrzegają.

- Policja ma obowiązek przyjąć zgłoszenie o każdym przestępstwie - informuje Ashley Loveoo z biura prasowego Metropolitan Police. - Czy jednak rozpocznie w danej sprawie śledztwo, zależy od indywidualnego rozpatrzenia sprawy i oceny zasobów, którymi dysponuje do jego prowadzenia - zastrzega. Według niej sprawy przestępstw dokonywanych za pomocą Internetu są szczególnie ciężkie do rozwikłania. Przeprowadzane są one błyskawicznie i nie znają granic międzypaństwowych. Te granice znają jednak uprawnienia organów ścigania. Trwają dopiero starania, by utworzyć ogólnobrytyjską jednostkę ds. zwalczania przestępczości internetowej. Jeśli i inne kraje będą je miały, można będzie mówić o płynniejszej współpracy.
- Nie mam już żadnych nadziei na odzyskanie choćby pensa z utraconych pieniędzy - wyznaje z rezygnacją Joanna. - Chciałam tylko przestrzec innych, że zabezpieczenie tego typu transakcji jest żadne. Ja osobiście z serwisów aukcyjnych korzystać już nie zamierzam - zarzeka się.

Jaromir Rutkowski

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Wykradają dane

Wykradają dane

Szacuje się, że 500 milionów użytkowników Facebooka mogło paść ofiarą wykradania danych przez podmioty trzecie. Chodzi o firmy, które umieszczają reklamy na tym portalu.

Użytkownicy eBay’a zmuszeni do zmiany haseł po olbrzymim ataku hakerów

Użytkownicy eBay’a zmuszeni do zmiany haseł po olbrzymim ataku hakerów

Poinformowano, że „znaczna liczba” osób korzystających z eBay’a stała się ofiarami ataku hakerskiego na portal, który następnie zasugerował 145-milionom swoich klientów zmianę haseł do logowania. Portal...

Piraci są monitorowani

Piraci są monitorowani

Brytyjscy naukowcy z uniwersytetu w Birmingham twierdzą, że każda osoba, która ściąga nielegalne pliki za pośrednictwem BitTorrent jest monitorowana.

Nauczycielka udawała, że ma raka skóry i zebrała 20 tys. ze zbiórki charytatywnej

Nauczycielka udawała, że ma raka skóry i zebrała 20 tys. ze zbiórki charytatywnej

25-letnia Keera Brayford sfałszowała swoje wyniki badań i okłamała swoją rodzinę oraz bliskich, że cierpi na raka skóry.

Młodzi Brytyjczycy nie są bezpieczni w sieci

Młodzi Brytyjczycy nie są bezpieczni w sieci

Prawie dwa miliony młodych Brytyjczyków poniżej 16. roku życia było nagabywanych przez obcych w Internecie, często bez wiedzy rodziców. Najnowsze badania analizujące zachowania młodych w Internecie oraz...

fot. Youtube

Polska zakonnica podbiła serca internautów na całym świecie. Zobacz dlaczego! [wideo]

Polska zakonnica zupełnie bezwiednie zawojowała internet. Nagranie ukazujące, jak jedzie ona rowerem z dużą prędkością po drodze w północnej Hiszpanii, obejrzało już kilkadziesiąt tysięcy osób.

Stop internetowym oszustwom

Stop internetowym oszustwom

Ministrowie ostrzegają, że Wielka Brytania musi zrobić więcej, by zapobiegać internetowym oszustwom i powstrzymać sponsorowane przez państwo cyber-szpiegostwo.

FORT LAUDERDALE, FL - MARCH 07:  Lt. Mike Baute from Florida's Child Predator CyberCrime Unit talks with people on instant messenger during the unveiling of a new CyberCrimes office March 7, 2008 in Fort Lauderdale, Florida. One of the people on the other side of the chat told Lt. Baute, who is saying he is a 14-year-old girl, that he is a 31-year-old male and sent him a photograph of himself. According to current statistics, more than 77 million children regularly use the Internet. The Federal Internet Crimes Against Children Task Force says Florida ranks fourth in the nation in volume of child pornography. Nationally, one in seven children between the ages of 10 and 17 have been solicited online by a sexual predator.  (Photo by Joe Raedle/Getty Images)

„Pedofilia w internecie będzie zwalczana tak samo jak terroryzm” - obiecuje premier

David Cameron zapowiedział powołanie specjalnej jednostki do walki z dziecięcą pornografią w Internecie. Do lokalizacji pedofilów, umieszczających w sieci niedozwolone treści, jej członkowie mają stosować...

„Koniec okradania ludzi w internecie”. Zmiany w prawie konsumenckim

„Koniec okradania ludzi w internecie”. Zmiany w prawie konsumenckim

W życie weszła nowa unijna dyrektywa, dotycząca praw konsumenta. Jest ona niezwykle korzystna dla kupujących – zarówno przez internet, jak i w sklepach stacjonarnych. Nowe przepisy przewidują m.in. że...

Szalony poniedziałek. Dzień, w którym wydamy w Internecie więcej, niż kiedykolwiek?

Szalony poniedziałek. Dzień, w którym wydamy w Internecie więcej, niż kiedykolwiek?

Analitycy spodziewają się, że miniony poniedziałek przejdzie do historii jako dzień, w którym użytkownicy Internetu wydali więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek wcześniej.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK