BREAKING NEWS

Atak na moście Westminsterskim: to już rok od tragedii!

Polish Express
Polish Express logo

Atak na moście Westminsterskim: to już rok od tragedii!

Jeden z pracowników szpitala, który został ranny w ataku na moście Westminsterskim, do którego doszło w marcu zeszłego roku musial wyjechać z kraju, żeby móc zapomnieć o tamtej tragedii.

W nieco ponad rok po tragicznych wydarzeniach, do których doszło 22 marca 2017 roku na moście westminsterskim w Londynie osoby, które zostały ranne wciąż przeżywają traumę. Jedną z nich jest na przykład 27-letni Francisco Lopez.

Pojawiła się petycja wzywająca o unieważnienie referendum w sprawie Brexitu!

Tamtego dnia Lopez szedł mostem westmisterskim kiedy został potrącony przez samochód terenowy kierowany przez islamskiego ekstremistę, Khalida Masooda. 27-latek szedł mostem i prawie dotarł już do Big Bena, gdy usłyszał krzyk kobiety. Kiedy obrócił się, by sprawdzić co się dzieje zobaczył samochód terenowy jadący po ścieżce dla rowerów.

"Pomyślałem sobie wtedy, że pewnie ten samochód brał udział w jakimś wypadku. Nie jestem osobą, która interesuje się takimi sprawami więc szedłem dalej. Sekundę później zobaczyłem, że samochód jest na chodniku i w tym momencie miałem już w głowie natłok myśli. Ten pojazd wjechał na krawężnik, a ja miałem zbyt mało czasu, żeby cokolwiek zrobić. Pamiętam moment, w którym wyleciałem w powietrze i chwilę później spadłem na ziemię" - powiedział Lopez.

"Tyle z tego pamiętam. W tamtej chwili w ogóle nie wiedziałem co się wokół mnie dzieje. Na szczęście nie straciłem przytomności i powoli poruszałem się z bólem po chodniku myśląc sobie, że chyba zostałem potrącony przez samochód. Wtedy spojrzałem dookoła siebie i zobaczyłem ludzi na ziemi, którzy wyglądali gorzej ode mnie. Jedna kobieta obok mnie leżała nieprzytomna, a druga krzyczała z bólu. Cały czas mam przed oczami to przerażające wspomnienie".

 

 

 

Żeby wrócić do sprawności Lopez przeszedł operację ręki oraz miesiącami chodził na fizjoterapię. Jednak wciąż przypomina sobie tamte wspomnienia, które nadal wracają i nieraz ze zdwojoną siłą. Obecnie nie lubi przez te doświadczenia przebywać w tłumie, a także musiał porzucić dotychczasową pracę, ponieważ znajdowała się zbyt blisko miejsca, w którym doszło do tragedii.

"Patrząc się na to wszystko to mogę powiedzieć, że moje życie wyglądało zupełnie inaczej. Przed wypadkiem byłem zupełnie innym człowiekiem i żałuję czasem, że już nim nie jestem. Byłem o wiele silniejszy i miałem silniejszy charakter. Przez wypadek straciłem też pewność siebie i teraz nie lubię pokazywać się w miejscach pełnych tłumu" - powiedział Lopez.

Co więcej, mężczyzna zrezygnował ze swojej pracy w szpitalu św. Tomasza, ponieważ znajdował się on zbyt blisko mostu, na którym doszło do ataku. Niedługo po rezygnacji z pracy Lopez postanowił także wyjechać z Wielkiej Brytanii i udał się do Ekwadoru.

Morderstwo w Wiltshire: Pożar, w którym zginęła Polka wzniecono CELOWO

W ataku na moście Wesminsterskim zginęło w sumie pięć osób. Sprawca, Khalid Masood został zastrzelony przez policję.

Mateusz TomanekMateusz TomanekFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK