Wielka Brytania

7 sztuczek wyłudzaczy odszkodowań drogowych, na które wciąż się nabieramy

Polish Express
Polish Express logo

7 sztuczek wyłudzaczy odszkodowań drogowych, na które wciąż się nabieramy

Coraz większą popularnością wśród oszustów na drodze cieszy się wrabianie innych kierowców w stłuczki. Takich sposobów na wyłudzanie pieniędzy jest coraz więcej, zwłaszcza wśród bardziej pomysłowych i pozbawionych skrupułów kierowców. Chyba nie ma nikogo, komu się to nie przydarzyło, kto o takim przypadku nie słyszał lub nie widział jednego z wielu krążących po sieci nagrań. To daje do myślenia i pokazuje skalę problemu. Chwila nieuwagi, nieostrożność czy zbyt duże zaufanie do innych uczestników ruchu drogowego może cię drogo kosztować.

Oto 7 najpopularniejszych sztuczek oszustów na drodze, na które nabierają się nawet doświadczeni kierowcy.

 

 

 

1. Gwałtowne hamowanie (tzw. crash for cash)


Jeżeli jadąc samochodem nie zachowasz bezpiecznego odstępu od poprzedzającego cię samochodu, a w dodatku jedziesz z nadmierną prędkością, to nawet najszybszy refleks i wieloletnie doświadczenie kierowcy na nic ci się w tym wypadku nie zda. Drugi kierowca nagle i gwałtownie wciska pedał hamulca do podłogi, wobec czego nie masz szans na wyhamowanie. W efekcie dochodzi do kolizji, której winny jest pozbawiony dowodów kierowca, który uderzył w drugi pojazd. W groźniejszej wersji przekrętu oszust najpierw zajeżdża ci drogę, a dopiero później prowokuje kolizję.

 

2. Cofanie "na stłuczkę"


Czasem ostrożność niedoszłej ofiary sprawia, że próba wymuszenia odszkodowania przez hamowanie się nie udaje. Dlatego wielu oszustów stosuje bardziej skuteczne metody. Cofanie "na stłuczkę" polega na tym, że kierowca jadący przed tobą zatrzymuje się, by następnie zacząć szybko cofać. Szczególnie trudno jest na to zareagować w sytuacji, gdy nie ma zbyt wiele miejsca do manewrowania. Gdzie najczęściej dochodzi do tego rodzaju wymuszeń? W sznurku stojących pojazdów – na skrzyżowaniu lub w korku.

 

3. Fałszywy kompromis

 

 

 

Na drogach codziennie zdarza się wiele wypadków, w których trudno jednoznacznie określić winnego. Wykorzystują to osoby doświadczone, które starają się w takim świetle przedstawić zdarzenie, by wyszło na to, że odpowiedzialna jest druga osoba. Nierzadko dzieje się tak, nawet gdy winny bezspornie jest oszust. Prawdziwa ofiara pod wpływem emocji i perswazji uznaje się winną wypadku. W tym momencie zaczyna działać wyobraźnia, która podsuwa kierowcy wizje straty zniżek czy konieczności opłacania wyższych składek odszkodowania. Wielu ludzi instynktownie chce tego uniknąć i zgadza się na polubowne rozwiązanie sprawy.

Cwany kierowca spisuje swoją wersję wydarzeń i podsuwa ofierze do podpisu. Jeżeli dasz się do tego przekonać, to z takim dowodem naciągaczowi będzie znacznie łatwiej dopiąć swego i wyłudzić odszkodowanie. Doświadczeni kierowcy nie dadzą się nabrać na takie manipulacje, dlatego celem oszustów padają najczęściej "łatwiejsze" cele. Mogą to być osoby bardzo młode lub seniorzy, nierzadko na ofiary wybierane są również matki z dziećmi.

 


4. Udawane ustąpienie pierwszeństwa


Schemat w tym wypadku jest bardzo prosty. Kierowca poruszający się drogą z pierwszeństwem przejazdu zwalnia i przepuszcza kierowcę znajdującego się na drodze podporządkowanej. Zachęcający ruch dłonią i sygnał światłami często wystarcza, by niczego nieświadoma ofiara skorzystała z "uprzejmości" drugiego kierowcy. Wyłudzacz tylko na to czeka – gwałtownie przyspiesza, wskutek czego pojazd "wymuszający" uderza w bok jego pojazdu. Z punktu widzenia osoby, która przyjedzie na miejsce wypadku, kwestia winy będzie jasna – kierowca wymusił pierwszeństwo i doprowadził do niebezpiecznej sytuacji na drodze.


Alternatywą jest zasygnalizowanie kierunkowskazem chęci skrętu w drogę podporządkowaną. Gdy drugi kierowca zdecyduje się wykorzystać okazję do opuszczenia skrzyżowania, to oszust oczywiście nie skręca i dochodzi do kolizji. W takiej sytuacji często lepiej jest po prostu chwilę zaczekać.

 

5. Parkingowe "łowy"


Uważaj również na parkingach! Kierowca zatrzymuje się, by zająć miejsce parkingowe, które ty chcesz opuścić i pozwala ci wyjechać? Może się okazać, że to próba oszustwa i sprowokowania kolizji. Bądź bardzo ostrożny i obserwuj zachowanie drugiego kierowcy. Jeżeli na terenie parkingu nie ma kamer, to niewykluczone, że masz do czynienia z doświadczonym wyłudzaczem pieniędzy.

 


6. Grupa oszustów


Kto powiedział, że kłamca musi działać w pojedynkę? Nierzadko próby wyłudzenia odszkodowania  w UK dokonują doskonale zorganizowane i przygotowane grupy przestępców. Jeden z oszustów wsiada za kierownicę i poszukuje kozła ofiarnego, reszta odgrywa rolę "świadków" potwierdzających nieprawdziwą wersję zdarzeń. Zdarzają się również sytuacje, gdy kierowca nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że padł ofiarą oszustwa, gdyż nie brał udziału w żadnej kolizji na drodze. Oszuści podają Twoje numery rejestracyjne i oświadczają, że spowodowałeś stłuczkę, a co gorsza – uciekłeś z miejsca zdarzenia.


7. Wymuszenie przez pieszego

 

 

 

Ograniczone zaufanie na drodze należy się nie tylko potencjalnie nieuczciwym kierowcom, ale również... pieszym! Jeśli nie słyszałeś jeszcze o sytuacji, w której pieszy pada na maskę samochodu i udaje poszkodowanego, to z pewnością znajdziesz w Internecie niejedno nagranie z takiego zdarzenia. W przeciwieństwie do wyłudzacza schowanego bezpiecznie w samochodzie pieszy naraża się na prawdziwy uszczerbek na zdrowiu. Częściowo ogranicza to liczbę przekrętów tego rodzaju, jednak wciąż powinieneś uważać na osoby, które rzucą się na samochód poruszający się z niewielką prędkością lub stojący, np. przed przejściem dla pieszych.

 


Co zrobić, aby nie dać się wrobić

Jak już wspomnieliśmy, nawet doświadczeni kierowcy mogą nie zdołać zapobiec prowokowanej kolizji. Co więc może zrobić przeciętny Kowalski? Przede wszystkim: nie dać na siebie zrzucić odpowiedzialności za sytuację, której nie jest winny. Oto kilka przydatnych wskazówek, o których warto pamiętać na drodze:


- Zadbaj o nagrania – najskuteczniejszą obroną przed próbami wyłudzenia odszkodowania są z pewnością nagrania z kamer samochodowych. Monitoring sytuacji z przodu i z tyłu pojazdu niemile zaskoczy niedoszłego "poszkodowanego", a tobie da szansę na udowodnienie swojej niewinności;


- Poproś świadków o zeznania – często możemy liczyć na pomoc innych normalnych kierowców, którzy poświadczą naszą wersję zdarzeń. Ale uwaga: pamiętaj o punkcie nr. 6 niniejszego artykułu! Lepiej nie opieraj się wyłącznie na zeznaniach innych osób;


- Zdobądź inne dowody – możliwie dokładnie udokumentuj okoliczności zdarzenia. Opisz przebieg zajścia, zrób zdjęcia i nie daj się zmanipulować propozycją pójścia na ugodę. Zbierz też dane innych uczestników kolizji;


- Stosuj się do zasady ograniczonego zaufania – chcesz komuś ufać? Ufaj sobie, a i to nie zawsze. Jeżeli ktoś ustępuje ci pierwszeństwa, a ty nie masz kamer, świadków ani innych dowodów – lepiej po prostu za uprzejmość podziękuj. Bacznie obserwuj innych uczestników ruchu drogowego, włączając w to pieszych. Nie "siedź" innym kierowcom na zderzaku i jedź z taką prędkością, by być w stanie zareagować na wszelkie nieprzewidziane sytuacje;


- Skorzystaj z fachowej porady prawnej. Możesz skorzystać z darmowej konsultacji z jednym z prawników kancelarii prawnej Camps Solicitors. Dzięki temu dowiesz się, co możesz zrobić, aby nie paść ofiarą oszusta drogowego. Zadzwoń pod numer 0 7580 400 500 lub wypełnij formularz dostępny na stronie kancelarii Camps Solicitors, aby skorzystać z porady prawnej.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK