STYL ŻYCIA

66666 miesięcznych pensji, czyli Ronaldo

Polish Express
Polish Express logo

66666 miesięcznych pensji, czyli Ronaldo

Ten świat chyba naprawdę zwariował! Można doszukiwać się rozmaitych powodów takiego stanu rzeczy. Mam powody przypuszczać, że po prostu, ot tak prozaicznie dostał w głowę piłką.

Mourinho – ty cwaniaczku! >>

Zamieszanie wokół piłkarskich „fenomenów” mogą zakrawać na jakiś niesmaczny żart. Problem jednak w tym, że wszystko to dzieje się naprawdę – na naszych oczach! No, ale czas przejść do rzeczy i udowodnić prawdziwość powyższego stwierdzenia.
Moje podejrzenia, że „coś jest na rzeczy” datują się od poprzedniego roku, a żeby być jeszcze staranniejszym w określeniu czasu i miejsca – od ranka 1 lipca i mojego pokoju dziennego (użycie słowa salon w tym wypadku byłoby chyba zwyczajnym nadużyciem). Otóż w trakcie porannego posiłku i towarzyszącemu tej czynności gapieniu się w zadrukowany tekstami i zdjęciami papier, w pewnej chwili fragment pożywienia stanął mi w gardle. Jak byk, czarno na białym stało, że Real Madryt wybulił za Cristiano Ronaldo 80 milionów funtów. No kompletnie kogoś pogięło – taka myśl przeszłą mi przez głowę. Faktem jest, że Cristiano jak mało kto potrafi posługiwać się swym „nadmuchanym” skórzanym narzędziem pracy. Jest w stanie odesłać na kanapę do psychoanalityka nawet najlepszych obrońców bramki. Ale niczym pijany płotu, będę trzymał się tezy, że mimo wszystko nie jest w żadnym wypadku wart takiej kwoty z kosmosu wziętej.
80 „baniek”. Aby docenić wysokość tego „odstępnego” wypada nadmienić, że drugi w rankingu najwyższych transferów brytyjskiej Premier League opiewa na śmieszną można by rzec kwotę zaledwie 35 milionów funtów. Na tyle wyceniono piłkarskie kwalifikacje Xabi Alonso. Kto tyle wysupłał ze swojej kasy? No kto? Real Madryt – jakże by inaczej! No, ale przestańmy żonglować tymi zerami i zastosujmy porównanie bliższe nam. Weźmy na przykład szarego pracownika z tytułem zawodowym „warehouse operative”, zarabiającego powiedzmy 1200 funciaków co bite cztery tygodnie. Ile miesięcy musiałby pracować na taką i odkładać każdy pieniążek z podobizną Elżbiety Second? W zaokrągleniu 66666. To tylko jakieś 5555 lat, też w przybliżeniu. Kompletna paranoja!
Tak, tyle tylko, że Ronaldo to geniusz futbolu – mógłby ktoś bronić szastających kasą bossów królewskiego klubu ze stolicy nie za bogatej Hiszpanii. Czy aby na pewno? Niespełna rok od dnia przeprowadzki z Manchesteru do Madrytu, podczas Mundialu toczącego się na boiskach RPA nie pokazał nic szczególnego. No, żeby chociaż nową fryzurę. A tu nic. W każdym razie nic wartego taką górę kasy.
Bajeczny transfer korzystnie za to wpłynął na wzrost wartości towarzyskiej futbolisty. Fakt ten nie umknął uwadze nawet słynnej celebrytki, niejakiej Paris Hilton. Znana jest z  upodobania do pokazywania się publicznie w towarzystwie swoich nowych ofiar. Wpychanie im do gardeł języka w świetle telewizyjnych kamer i fotograficznych fleszy to jedno z jej hobby. Na YouTube można pogapić się na zapis spotkania Paris – Ronaldo. Na fotkach widać, jak spadkobierczyni hotelowej fortuny klei się do Portugalczyka w hollywoodzkim klubie „My House”.
Swoją drogą, to może szkoda, że przy okazji tej znajomości nie została zrealizowana niskobudżetowa produkcja o tytule – dajmy na to – „1 Night in Madrid”. Ponętna Paris ma już w swoim dorobku artystycznym film „1 Night in Paris”, ale tam jej partnerem był jakiś Rick Solomon. Produkcja z Ronaldo to byłby murowany hit wszechczasów! Odrobinę niepocieszni mogliby czuć się jedynie jego małoletni fani…
No, ale po łapach i przestańmy zaglądać pod kołdrę. Wróćmy do futbolu i choroby, którą powoli zaczyna się rozprzestrzeniać w stopniu budzącym trwogę. Chodzi rzecz jasna o pieniądze, coraz większe pieniądze, które pojawiają się w okolicy piłkarskich trawników.
Z wielkim smutkiem muszę tutaj rzucić kamyk do ogródka jedynego klubu, którego koszulkę jestem w stanie na siebie przyoblec. Mowa o klubie z Manchesteru, ale dla odmiany chodzi o City. 1 września 2008 roku Abu Dhabi Group Investment and Development Limited w godzinach porannych potwierdziło zakup „The Citizens”, a głównym udziałowcem został szejk Mansour bin Zayede. To coś o długiej nazwie w sumie zapłaciło za MC dwa i pół Ronaldo, czyli 200 milionów funtów. Nie to jest jednak najgorsze. W ciągu dwóch lat nowi właściciele wtopili w klub około miliard funtów – na piłkarzy, infrastrukturę i takie tam. Tu rodzi się zasadne chyba pytanie: czy ewentualny tytuł wywalczony przez „The Blues” będzie wywalczony czy kupiony. Konia z rzędem temu, kto da jednoznaczną odpowiedź na to pytanie.
Na koniec jeszcze niemowlę wśród prasowych newsów dotyczących piłki nożnej. Otóż jeden z klubów sprawił sobie Masuta Ozila, który całkiem udanie obchodził się z piłka podczas niedawnego spotkania najlepszych jedenastek globu, jakie miało miejsce na „Czarnym Lądzie”. Niebawem po sfinalizowaniu transakcji, obfotografowaniu młodego reprezentanta Niemiec z klubowym wdziankiem, pan prezes i spółka określili kwotę potencjalnego odstępnego za Ozila na…250 milionów euro, co daje jakieś 205 milionów funtów. Na koniec dziecinnie proste pytanie: o jaki klub chodzi? Oczywiście, że o Real Madryt.
No i niech mi ktoś powie, że ten świat jest przy zdrowych zmysłach! Kaftan bezpieczeństwa trzymam w pogotowiu.
Jerzy Kraśnicki / Fot. Getty Images

Mourinho – ty cwaniaczku! >>

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK