BREXIT I SETTLED STATUS

45-letnia imigrantka została bezprawnie zwolniona z pracy z powodu Brexitu i opieszałości Home Office

Polish Express
Polish Express logo

45-letnia imigrantka została bezprawnie zwolniona z pracy z powodu Brexitu i opieszałości Home Office

Kobieta złożyła aplikację w terminie i zgodnie z prawem mogła żyć i pracować w UK

Pomimo to została zwolniona

Zawiniła biurokracja, zawiłe procedury i opieszałość Home Office, a i sam pracodawca nie jest bez winy

Kobieta z Hiszpanii, która w Wielkiej Brytanii mieszka od 44 lat została zwolniona z pracy z powodu Brexitu. Złożyła aplikację o settled status w terminie, ale jej wniosek nie został jeszcze rozpatrzony przez Home Office.

Hiszpanka na Wyspach pojawiła się w wieku zaledwie 11 miesięcy. Całe swoje życie spędziła w Wielkiej Brytanii. Nigdy nie opuszczała granic Zjednoczonego Królestwa. 45-letnia kobieta zatrudniona w brytyjskim domu opieki zgodnie z wytycznymi w związku z Brexitem w ramach programu EU Settlement Scheme złożyła wniosek, aby zapewnić sobie prawo do pozostania w kraju po Brexicie. Niestety, jak czytamy na łamach portalu "The Guardian" jej aplikacja... gdzieś utknęła. Do tej pory Home Office nie rozpatrzył około 500 tysięcy (pół miliona!) aplikacji unijnych imigrantów chcących pozostać w UK w tym i jej wniosku. W związku z tym, że kobieta z Hiszpanii nie była w stanie udowodnić tego, że może legalnie żyć i pracować w UK, została zwolniona.

Kobieta złożyła aplikację w terminie i zgodnie z prawem mogła żyć i pracować w UK

Jak podają brytyjskie media ​​poszkodowana kobieta w przeciągu ostatnich trzech tygodni ponad 100 razy próbowała skontaktować się z infolinią prowadzoną przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Podejmowała liczne próby nawiązania kontaktu z konsultantem Home Office w celu wyjaśnienia swojej sprawy. Niestety, bezskutecznie. "Każdego dnia próbowałem dodzwonić się do centrum rozwiązywania problemów Home Office. Od 10 do 20 razy dziennie. Słyszałem tylko nagraną wiadomość - jesteśmy zbyt zajęci, aby odebrać twój telefon" - komentuje kobieta.

45-letnia Hiszpanka ma dwójkę dzieci i jest jedynym żywicielem rodziny. 28 czerwca została wezwana na rozmowę ze swoim pracodawcą. Okazało się bowiem, że nie przedstawiała odpowiednich dokumentów potwierdzających jej prawo do pracy w Wielkiej Brytanii. Po tym spotkaniu, ale przed deadlinem wyznaczonym przez rząd (30 czerwca), złożyła aplikację. W związku z tym, że nigdy nie miała paszportu brytyjskiego ani hiszpańskiego nie była w stanie wypełnić wniosku cyfrowego. Zamiast tego złożyła skomplikowany wniosek na papierze i przesłała swój akt urodzenia. 

Zawiniła biurokracja, zawiłe procedury i opieszałość Home Office, a i sam pracodawca nie jest bez winy

Efekt? Otrzymała potwierdzenie złożenia wniosku drogą mailową, ale nie otrzymała formalnego zaświadczenia, które pozwoliłoby jej kontynuować pracę w oczekiwaniu na status osiedleńca. Przypomnijmy, zgodnie z obowiązującym prawem osoby, które nadal czekają na rozpatrzenie swojego wniosku mają pełne prawo mieszkać i pracować w UK. Kolejne spotkanie 45-latki z pracodawcą odbyło się 2 lipca. Na nim podjęto decyzję o jej zwolnieniu, ponieważ firmie groziły surowe kary w przypadku nielegalnego zatrudniania pracownika z UE. Podsumowując, kobieta z Hiszpanii straciła pracę z powodu biurokratycznego zamieszania w Home Office, a nie ze swojej winy.

Czy to odosobniony przypadek? Według jednej z organizacji charytatywnych pomagających obywatelom w UE w kwestiach settled status - nie. "Osoby z oczekującymi do rozpatrzenia aplikacjami w ramach EUSS zostały poproszone o wzięcie bezpłatnego urlopu lub odmówiono im zatrudnienia" - komentowała Dora-Olivia Vicol, dyrektor generalna Work Rights Centre dla "Guardiana". "Nieprzyjazna polityka stworzyła kulturę strachu, dlatego pracodawcy, chcąc uniknąć ryzyka, przesadnie reagują na prawo do sprawdzenia statusu pracownika" - dodawała. 

 
Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

Fanatyk futbolu na Wyspach, kibic West Ham United F.C., ciągle początkujący kucharz. Z wykształcenia polonista i nauczyciel, który spełnia się w dziennikarskim. Pochodzi z Wieliczki, w Wielkiej Brytanii mieszka od 2008 roku, gdzie znalazł swoje miejsce na ziemi w Londynie. Zorganizowany, ale neurotyczny. Kieruje się w życiu swoimi zasadami. Uwielbia biegać przed wschodem słońca i kocha literaturę francuską.

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Universal Credit

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK