temat numeru

Temat numeru: Morderca Polki milczy jak grób

Polish Express
Polish Express logo

Temat numeru: Morderca Polki milczy jak grób

- Będziemy pisali do niego do skutku, aż bestia skruszeje i powie nam, dlaczego i jak mordował nasze córki, tak jak to zrobił z Polką Angeliką Kluk - mówią zdesperowani ojcowie dwóch brytyjskich nastolatek zabitych w tajemniczych okolicznościach przez Petera Tobina.

Listy do skazanego na potrójne dożywocie Tobina piszą ojcowie 15-letniej Vicky Hamilton i o trzy lata od niej starszej Dinah McNicol. Podczas jednej z rozmów z psychiatrą  Tobin powiedział: „Zamordowałem 48 kobiet, ale udowodnijcie mi to!”.

Tajemnice do grobu
Ojcowie zamordowanych nastolatek, Ian McNicol z Essex i Michael Hamilton z Redding doskonale wiedzą, że z Tobinem jest coraz gorzej. Oczekując kilka lat temu na rozprawę, doznał on wylewu krwi do mózgu. Każdy kolejny wylew może oznaczać jego zejście, a wtedy ten drań zabierze do grobu swoje ponure tajemnice.

Tylko on zna miejsca, w których ukrył ciała swoich ofiar. Poza tym Tobin jest chory na serce i tylko od niego, od jego sumienia, jeśli tylko je ma, zależy, czy wyjawi rodzicom zaginionych dziewczyn okrutną prawdę o losie ich pociech.

Dlatego ci dwaj połączyli wysiłki, by poznać prawdę o śmierci swoich ukochanych córek. Mówią, że będzie im lżej, gdy dowiedzą się tak, jak bliscy zamordowanej przez Tobina polskiej studentki o tym, co się stało z ich córkami.

Michael Hamilton ma nadzieję, że wymusi w końcu na oprawcy powiedzenie prawdy o jego córce. Wcześniej pisał sam do Belmarsh, londyńskiego zakładu karnego o zaostrzonym rygorze, gdzie osadzono mordercę, nigdy jednak od Tobina nie dostał odpowiedzi. Dlatego połączył siły z ojcem drugiej ofiary tej bestii.
Wyduszę  z niego prawdę
- Nawet gdybym dożył setki, to i tak nie dostanę zgody na widzenie się z tym typem. Ale i ja i mój kolega, również ojciec jego ofiary nigdy nie spoczniemy, będziemy go nękać listami, w końcu pęknie i powie nam prawdę - ma nadzieję Michael Hamilton.

My dowiedzieliśmy się, choć jeszcze nie wszystkiego, co stało się z naszymi córkami, ale jest wiele rodzin, które wciąż nie wiedzą, jaki los spotkał ich zaginione pociechy - dodaje. W listopadzie 2007 roku odnaleziono po kilkunastu latach ciała Vicky i Dinah w ogrodzie domu, w którym mieszkał wtedy Tobin w Margate, Kent. To był szok dla Brytyjczyków.
Zamordował młodą Polkę
Ale jeszcze większym szokiem dla Wyspiarzy był wcześniejszym mord Tobina na polskiej studentce. We wrześniu 2006 roku policja znalazła pod posadzką w kościele w Glasgow zmasakrowane zwłoki kobiety.

Okazało się, że ofiarą zbrodni padła 23-letnia Polka. W lipcu 2006 roku Angelika, studentka Uniwersytetu Gdańskiego, korzystając z przerwy wakacyjnej przyjechała do Szkocji popracować. Zatrzymała się w Glasgow, konkretnie w ośrodku przy kościele św. Patryka i pracowała tam jako sprzątaczka.

Chciała zarobić na studia, ale nie tylko. Angelika chciała też zarobić na leczenie swojego trzyletniego synka, który zapadł w śpiączkę po wypadku samochodowym i miał potem komplikacje. Po trzech miesiącach miała na święta wrócić do Polski.

Brakowało ledwie ośmiu dni do planowanego powrotu do kraju, kiedy 24 września, kobieta nagle zniknęła. Nie przyszła do pracy. Mieszkająca w Szkocji jej siostra, Aneta, natychmiast powiadomiła policję.

Do poszukiwania Angeliki włączyli się masowo Polacy z Glasgow. Rozwieszali plakaty ze zdjęciem Angeliki, nie było gazety, radia czy stacji telewizyjnej, które nie informowałyby o tej sprawie.

Rodzina Angeliki przeżywała wówczas katusze, bo studentka była osobą spokojną, rozsądną, dlatego wszystkich dziwiło, że tak nagle przepadła. 29 września nastąpił przełom w tej sprawie.

Policja z Glasgow podała informację o odnalezieniu zmasakrowanych zwłok kobiety pod podłogą w kościele, w którym pracowała Polka. Niestety identyfikacja zwłok potwierdziła najgorsze: ofiarą zbrodni padła Angelika Kluk.

Ten mord wstrząsnął nie tylko polską społecznością w Glasgow, ale całą Wielką Brytanią i Polską. Prowadzący sprawę nie kryli, iż mieli do czynienia z mordem wyjątkowo przerażającym i okrutnym.

Ujawniono, że ciało Polki było ukryte pod posadzką koło konfesjonału. Morderca owinął je w worki na śmierci, a sekcja wykazała, że Angelika zginęła od ciosów zadanych jej nożem. 2 października policja w Londynie aresztowała poszukiwanego za zabójstwo Polki. Był to przebywający na zwolnieniu warunkowym 60-letni Peter Tobin. Miał za sobą bogatą kryminalną przeszłość, m.in. karano go za zgwałcenie 14-letniej dziewczynki.
Taki miły... morderca Tobin poznał Polkę, bo przez jakiś czas mieszkał w przykościelnym ośrodku, wykonywał tam drobne prace remontowe w kościele. Posługiwał się fałszywymi dokumentami na nazwisko Pat McLaughlin, a policja nie była w stanie go upilnować, choć miała taki obowiązek.

Widziano też Angelikę jak pomagała Tobinowi w dorywczych pracach na terenie ośrodka dla bezdomnych. Świadkowie mówili, że Pat był ostatnią osobą, z którą widziano Angelikę. Prawdopodobnie tamtego upiornego dnia Polka została przez niego zwabiona, potem zgwałcił ją, na koniec zadał śmiertelne ciosy.

Morderca idealnie się kamuflował. Ludzie opisywali go jako człowieka uprzejmego. Nikomu nie przyszło do głowy, że pod tą maską kryje się bezwzględny morderca. Nabrali się na jego miłą powierzchowność również policjanci. Przesłuchiwali łotra już nazajutrz po zniknięciu Angeliki, jednak puścili go wolno, nie wzbudził w nich żadnych podejrzeń.

Dopiero po kilku dniach okazało się, kim był ten sympatyczny pan, „złota rączka”. Wtedy śledczym zaświtała myśl, że może Tobin nie tylko zgwałcił i zabił Angelikę Kluk, ale miał też na sumieniu mordy innych kobiet.
Partactwo policji
Ta sprawa poruszyła najbliższych zamordowanej oraz opinię publiczną nie tylko z uwagi na to, jak Tobin zamordował Angelikę. Suchej nitki nie zostawiono też na szkockiej policji.

Nie zapewniła ona dozoru nad sprawcą przestępstw na tle seksualnym. Prasa donosiła o takich rewelacjach, jak to, że Tobin prawie od roku nie przestrzegał reguł obowiązujących skazanych za przestępstwa seksualne po wyjściu na wolność.

Nie meldował się policjantom, nie zostawił swojego adresu, a stróże prawa „zapomnieli” o nim. To zabójstwo obnażyło wady wprowadzonego w 1997 roku systemu rejestracji i monitorowania skazanych za przestępstwa seksualne.

Tobina skazano za gwałt na 14-letniej dziewczynce na 14 lat więzienia, ale wyszedł warunkowo na wolność w 2004 roku po odsiedzeniu 10 lat.

Oburzenia nie kryła przede wszystkim rodzina zamordowanej Polki nie mogąc pojąć, jak w czasach zaawansowanej technologii policja mogła go zgubić, a i śledztwo w sprawie zabójstwa studentki prowadzono wyjątkowo niechlujnie. Przecież pierwsze przesłuchanie Tobina, który używał fałszywego nazwiska, nie wzbudziło żadnych podejrzeń śledczych.

Nie przyszło im nawet do głowy, by zweryfikować tożsamość przesłuchiwanego. Mordercę Polki wypuszczono, ten od razu uciekł i ukrył się w Londynie. Wpadł kilka dni później. Kiedy go przesłuchiwano, szedł początkowo w zaparte. Ale dowody w sprawie zabójstwa Angeliki, wskazywały, że to jego robota.
Ile kobiet zamordował?
Kiedy łotr siedział za kratami, policja brytyjska rozpoczęła w całym kraju akcję „Anagram”. Chciano ustalić czy Tobin był też powiązany z innymi, nierozwiązanymi zbrodniami. W przeszłości bowiem często podróżował, wynajmował mieszkania w różnych częściach Anglii, a jego portret psychologiczny pasował jak ulał to profilu seryjnego mordercy.

Tobin kochał zadawać kobietom cierpienia, najlepiej wiedziały o tym jego byłe żony, Tobin bił je, wykorzystywał seksualnie. Przypuszczenia śledczych, że mężczyzna ten popełnił jeszcze inne morderstwa, potwierdziły się w listopadzie 2007 r. Wcześniej jednak był proces o zabójstwo Angeliki Kluki.

Trwał on półtora miesiąca i w maju 2007 r. sąd w Edynburgu uznał Tobina winnym zgwałcenia i morderstwa polskiej studentki. Skazano go na dożywocie.

Potem była kolejna bomba, bo podczas przeszukiwania domu w hrabstwie Kent, w którym kiedyś mieszkał Tobin, natrafiono na dwa szkielety kobiet. Policja szybko ustaliła tożsamość kolejnych domniemanych ofiar Tobina. On sam się bowiem do ich zabicia nie przyznał.
Prawda po 16 latach
Po 16 latach od zaginięcia Vicky Hamilton, policja w końcu odkryła prawdę o tym, co stało się z 15-latką z Redding. Vicky Hamilton ostatni raz była widziana w lutym 1991 r. w Bathgate.

Czekała na przystanku na autobus, by wrócić do domu. Jak ustalili śledczy, dziewczyna została porwana przez Tobina, potem zgwałcona i uduszona. Na koniec przepołowił jej ciało i zakopał je w ogródku przy swoim domu w Margate w hrabstwie Kent.

Za ten mord Tobin dostał dożywocie. Kolejną zbrodnią przypisaną Tobinowi, jako efekt operacji „Anagram”, było zabójstwo 18-letniej Dinah McNicol. W listopadzie 2007 r. jej szkielet odkryto również na terenie domu w Margate.

Po raz ostatni widziano Dinah 5 sierpnia 1991 roku, kiedy wracała z festiwalu rockowego. Potem, jak ustalono, koło Reigate na swoje nieszczęście wsiadła do jakiegoś samochodu, kierowca obiecał ją powieźć.

Od tej chwili wszelki ślad po niej się urwał. Trzeba było kolejnych 16 lat, by ponura prawda o jej ostatnich chwilach życia ujrzała światło dzienne. W 2009 roku za zabójstwo Dinah, Tobin dostał trzecie dożywocie.

A to znaczy tyle, że już nigdy nie ma prawa wyjść na wolność. Operacja „Anagram” nadal trwa, bo podejrzewa się, że Tobin to nie kto inny, tylko „Bible John” poszukiwany od lat nieuchwytny seryjny morderca. To ten tajemniczy zabójca miał zamordować trzy kobiety w Glasgow w latach 60.

Policjanci ze specjalnej grupy poszukiwawczej twierdzą, że w czasie, kiedy zabito te kobiety w mieście przebywał Tobin. Podczas rozmowy z psychiatrą w roku 2007 r. Tobin przyznał się do zabicia 48 kobiet.

„A teraz mi to udowodnijcie” – palnął na koniec nagrywanej i filmowanej rozmowy. Gdyby jego słowa okazały się nie przechwałkami, a prawdą, Tobin byłby najbardziej okrutnym w historii Wielkiej Brytanii seryjnym mordercą kobiet, którego „sława” z racji zamordowanej polskiej studentki dotarła też nad Wisłę.

Marek Piotrowski

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Jest raport medyczny w sprawie śmierci Magdaleny Żuk!

Jest raport medyczny w sprawie śmierci Magdaleny Żuk!

Dziennikarze dotarli do raportu medycznego, który został sporządzony po śmierci Magdaleny Żuk, która w tajemniczych okolicznościach zmarła w Egipcie.

Brutalne morderstwo Polaka w Londynie - jego zmasakrowane ciało znaleziono na parkingu

Brutalne morderstwo Polaka w Londynie - jego zmasakrowane ciało znaleziono na parkingu

Na jednym z londyńskim parkingów oficerowie Met Police znaleźli ciała Polaka w kałuży krwi. Życia znajdującego w krytycznym stanie mężczyzny nie udało się uratować.

NOWE fakty w sprawie Marty Herdy - czy na dożywocie skazały ją słowa pielęgniarki?

NOWE fakty w sprawie Marty Herdy - czy na dożywocie skazały ją słowa pielęgniarki?

Walka Marty Herdy o sprawiedliwość nadal trwa. Polka, która w 2017 roku została skazana na dożywocie i osadzona w irlandzkim więzieniu o zaostrzonym rygorze wciąż wierzy, że uda jej się zmienić wyrok....

Temat numeru: Sąd zabrał Polce dziecko i oddał je parze gejów

Temat numeru: Sąd zabrał Polce dziecko i oddał je parze gejów

To historia jak z najstraszliwszego horroru, a takie filmy nigdy nie mają happy endu. I tak będzie pewnie w tym wypadku, bo choć nikt nie zginął, to tragedia jest jednak porażająca. Oto bowiem w majestacie...

Zastrzelona przez męża

Zastrzelona przez męża

Jennie Leeman została znaleziona martwa na terenie swojego gospodarstwa. Najprawdopodobniej zastrzelił ją mąż, a przyczyną była zdrada.

Panika w brytyjskim szpitalu. Pielęgniarz mordował przypadkowych pacjentów

Panika w brytyjskim szpitalu. Pielęgniarz mordował przypadkowych pacjentów

Co najmniej trzy osoby straciły życie, a kolejnych osiemnaście zostało zatrutych przez pielęgniarza pracującego w jednym z brytyjskich szpitali. Pochodzący z Filipin mężczyzna wybierał swoje ofiary „przypadkowo”...

Sąd skazał Polaka za zabicie swojego przyjaciela

Sąd skazał Polaka za zabicie swojego przyjaciela

Brytyjski sąd skazał 38-letniego Polaka, Roberta Gruszkę, na pięć lat i trzy miesiące więzienia za spowodowanie śmierci jego 43-letniego przyjaciela, Roberta Dudki.

Gigantyczny karambol w tunelu w Szwajcarii z udziałem polskiego autokaru! 44-letnia Polka nie żyje

Gigantyczny karambol w tunelu w Szwajcarii z udziałem polskiego autokaru! 44-letnia Polka nie żyje

Niedaleko granicy z Niemcami, w miejscowości Schaffhausen w nocy z soboty na niedzielę doszło do karambolu – w szwajcarskim tunelu zderzyło się sześć pojazdów, cztery osobówki, samochód dostawczy i polski...

Pożar w Salford: Trójka dzieci zginęła, a 3-letnia dziewczynka walczy o życie! Policja podejrzewa morderstwo

Pożar w Salford: Trójka dzieci zginęła, a 3-letnia dziewczynka walczy o życie! Policja podejrzewa morderstwo

Trójka dzieci zginęła w pożarze, który wybuchł w budynku mieszkalnym w Salford, a 3-letnia dziewczynka wraz z mamą trafiły do szpitala w stanie krytycznym. Policja traktuje pożar jako podejrzany i wszczęła...

Mała Polka w Gloucester otrzymała dzienniczek ucznia z mapą Europy… bez Polski

Mała Polka w Gloucester otrzymała dzienniczek ucznia z mapą Europy… bez Polski

Mała Polka ucząca się w szkole w Gloucester dostała dzienniczek ucznia z mapą państw Unii Europejskiej, z których każde zostało oznaczone flagą. Niestety, gdy dziewczynka, starała się odszukać swój ojczysty...


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK