polacy na arenach

Polska nadzieja boksu

Polska nadzieja boksu

Izuagbe Ugonoh urodził się i wychował w Polsce. Zadebiutował na zawodowym ringu bokserskim w 2010 r., stoczył od tamtej pory 10 walk i nie oddał jeszcze nikomu zwycięstwa. Rośnie polski czempion?

Izuagbe Ugonoh, w kręgach znany jako Izu, przyszedł na świat w Szczecinie w 1986 r., wychował się w wielodzietnej nigeryjskiej rodzinie, od zawsze mieszka w Polsce. Mówi o sobie, że jest czarnoskórym Polakiem i z dumą reprezentuje kraj nad Wisłą. Ukończył Akademię Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku, tam też wyszlifował swoją kondycję fizyczną, odporność psychiczną oraz nauczył się zasad zdrowej sportowej rywalizacji. - Jestem nie tylko sportowcem, ale także intelektualistą - mówi Izu polszczyzną, której mógłby mu pozazdrościć niejeden z nas.

Początki

Ugonoh karierę rozpoczął w kick-boxingu, od razu podnosząc wysoko poprzeczkę i zdobywając liczne tytuły: złoty medal w formule K-1, mistrzostwo Europy w 2010 r. oraz sześciokrotne mistrzostwo Polski. Ze względu na podobny do holenderskiego boksera styl walki okrzyknięty został „Polskim Remym Bonjaskym”.

Na zawodowy ring bokserski wkroczył w 2010 r., błyskawicznie nokautując swojego pierwszego przeciwnika – Litwina Igorisa Papunię. Kolejnych 8 starć również zakończyło się na korzyść Izuagbe Ugonoha, zdecydowana większość z nich przez nokaut. Zmierzył się m.in. z Czechem Pavelem Habrem, Niemcem Rashidem Raadem, Austriakiem Patrickiem Bergerem.

Po walce z Polakiem Łukaszem Rusiewiczem w lutym 2013 r. Polak przerwał swoją błyskawiczną karierę, żeby półtora roku później w wielkim stylu odnieść kolejny sukces. Niedawno ponownie powrócił do zawodowego pięściarstwa, tym razem debiutując w wadze ciężkiej. Na gali w Auckland zmiażdżył w drugiej rundzie słabszego od siebie rywala Juniora Iakopo, zapisując na swoim koncie kolejną, bo już 10 z rzędu wiktorię! Do tej pory pięściarz nie odnotował żadnej porażki ani nawet remisu. Czyżby nie było mocnych na polskiego boksera? Kolejny pojedynek Izu stoczy najprawdopodobniej na początku grudnia, ponownie na terenach Nowej Zelandii.

Walka z dyskryminacją

Walki na ringu to jednak niejedyne wyzwania, jakich podejmie się Polak. Z powodu swojego koloru skóry od dziecka musiał się zmagać z dyskryminacją na tle rasowym, nieraz słysząc pod swoim adresem przykre słowa. - Pokochałem ten kraj, choć ciężko mi się tu dojrzewało. Żałowałem, że nie jestem taki, jak wszyscy dookoła. Zdarzyło mi się dostać po głowie za to, że jestem czarny. Pewnie także dlatego zdecydowałem się na uprawianie sportów walki. Całe życie musiałem walczyć, żeby przetrwać. Teraz jest dużo lepiej z tolerancją dla ludzi o innym kolorze skóry - mówi Ugonoh.

Sportowiec dodaje, że choć doświadczył wielu przykrości, to jednak udało mu się wyciągnąć z nich lekcje. Nauczył się tolerancji i zyskał energię do tego, aby stale się rozwijać, udoskonalać i stawać się jeszcze lepszym nie tylko na ringu, ale także w życiu. Jego znakomita znajomość języka polskiego także przysparza mu wielu fanów. Ludzie, którzy słyszą, jak posługuje się naszym ojczystym językiem, pytają go, ile czasu mieszka w Polsce, gdyż mylący jest dla nich jego kolor skóry. - Przychodzę do jakiegoś sklepu, a ekspedienci zaczynają obsługiwać mnie po angielsku. Patrzą bardzo mocno stereotypowo. Jak widzą, że wchodzi wysoki czarnoskóry chłopak, to pokazują jakieś gesty, ruchy, a nawet udają, że grają w koszykówkę - mówi w jednym z wywiadów Ugonoh.

Bokser czuje się 100-procentowym Polakiem i podkreśla zawsze, jak bardzo kocha nasz kraj. Mamy więc nadzieję, że jego wyjątkowy talent bokserski zaprowadzi go na sam szczyt tej dyscypliny sportowej, a Polsce wciąż będzie dostarczać wielu powodów do dumy. Trzymamy kciuki!

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Kanadole w polowaniu na Niedźwiadki

Kanadole w polowaniu na Niedźwiadki

W walce o Puchar Stanleya pozostały już tylko dwie drużyny. Na zachodzie najlepsza okazała się ekipa Boston Bruins, a na wschodzie – Vancouver Canucks. Fani obu ekip od dawna czekają na triumf swoich...

Agnieszka Radwańska znowu gra i wygrywa

Agnieszka Radwańska znowu gra i wygrywa

Wystartował tenisowy turniej Australian Open. Rozstawiona z siódmym numerem Agnieszka Radwańska już w pierwszej rundzie musiała zmierzyć się ze swoją siostrą Urszulą, która awansowała do turnieju po walkowerze...

Ten pierwszy raz

Ten pierwszy raz

Swansea City z Pucharem Ligi. W rozgrywanym na Wembley walijski klub upokorzył czwartoligowców z Bradford City wygrywając aż 5:0 sięgnął po pierwsze trofeum w swojej historii.

Niebawem kolejna walka Marcina!

Niebawem kolejna walka Marcina!

Marcin Marczak ostrzegł swojego rywala, że w następnej walce, planowanej na 25 listopada w The Coronet, będzie zadawał ciosy z największą siłą.

Może czas zacząć płacić za efekty gry, a nie za samą grę?

Może czas zacząć płacić za efekty gry, a nie za samą grę?

Nazajutrz po porażce z Ukrainą w Charkowie szacowny „Przegląd Sportowy” we właściwy sobie sposób, z domieszką kpiny przemieszaną z cynizmem, raczył na pierwszej stronie zamieścić pocztówkę...

Będę robił swoje

Będę robił swoje

- mówi Jarek Hampel w wywiadzie dla Polish Express.

Wielka gala boksu: „Góral” pobije „Szpilę”?

Wielka gala boksu: „Góral” pobije „Szpilę”?

Już dzisiaj w Kraków Arena zapełni się fanami boksu. W głównej walce wieczoru pięści skrzyżują Tomasz Adamek i Artur Szpilka. Oficjalne ważenie zawodników odbyło się w czwartek. Nieco cięższy okazał się...

Przejdzie czy nie przejdzie?

Przejdzie czy nie przejdzie?

Przy okazji meczu Borussi z Bayernem w Pucharze Niemiec odżyły spekulacje o piłkarskiej przyszłości Roberta Lewandowskiego.

Odpoczynek wieńczy dzieło

Odpoczynek wieńczy dzieło

Najlepszy sezon w karierze Agnieszki Radwańskiej dobiegł końca. Najlepsza polska tenisistka występu na tureckim turnieju Masters do udanych z pewnością nie zaliczy, ale z gry w przekroju całego sezonu...

Wynik lepszy od gry

Wynik lepszy od gry

Polskiej reprezentacji udało się odczarować Stadion Miejski we Wrocławiu. W stolicy Dolnego Śląska biało-czerwoni nie potrafili wygrać od 31 lat, ale ta sztuka udała się w eliminacyjnym meczu z Mołdawią....