Uncategorized

Polacy - weekendowi narkomani

Polacy - weekendowi narkomani

Nie lądują na ulicy i nie uważają się za narkomanów. W ciągu tygodnia pracują jak przykładni obywatele, a wszystko zaczyna się w weekend. Z Polakiem – narkomanem mieszkającym na londyńskiej ulicy rozmawia Michał Bugajski.

Bezdomni Polacy nie tęsknią za krajem >>

Jak wpadłeś w sidła narkotyków?
Wszystko zaczęło się w wieku 15-16 lat. Wychowywała mnie babcia z dziadkiem, to byli moi rodzice, w domu się nie przelewało, ale jakiejś wielkiej biedy nie było. Mnie i dziadków różniła cala epoka, wychowywali mnie twardo, było pełno zakazów. Zacząłem się buntować, łamać reguły, a wtedy ciężko było spojrzeć w oczy dziadkom. Przyszły narkotyki i tak się zaczęło, po narkotykach nie obchodziło mnie, co myśli babcia, miałem to gdzieś. Trzeba  dodać do tego jeszcze zwykłą chęć popisania się przed kolegami, przebywanie w tzw. złym towarzystwie i mamy prostą receptę na stanie się narkomanem - oczywiście w moim przypadku. Dzisiaj muszę przyznać, że wtedy mało  wiedziałem o narkotykach, o tym, jak dużo złego mogą zrobić. Myślę też, że gdybym wtedy wiedział choć niewielką część tego, co wiem dzisiaj, nigdy nie dotknąłbym żadnego narkotyku. Nawet tego najlżejszego.

Słowo narkomania pochodzi od greckich słów: narke - odurzenie oraz mania - szaleństwo. Jak można rozumieć zjawisko szaleństwa narkotycznego?

Trzeba zacząć od tego, że są rożne etapy uzależnienia, ale w pewnym momencie przychodzi taki stan, że wszystko kojarzy ci się z narkotykami, czy masz lepsze czy gorsze dni wszystko kręci się wokół narkotyków, ciągle czujesz chęć wzięcia, wpadasz w szaleńczy wir ćpania.

Czy można uzależnić się od jednego zażycia?
Oczywiście, że tak. Najłatwiej można wytłumaczyć to na przykładzie tzw. narkotyków miękkich, jak choćby marihuany. Młodzi ludzie ciągle powtarzają, że palą „zioło” tylko w weekendy, na imprezach, w takim razie ja pytam, dlaczego nie umieją się bawić na sucho? Odpowiedź jest prosta, są uzależnieni, a przecież chcieli tylko spróbować...

Jak wygląda przeciętny dzień narkomana?
Wszystko zależy, jak już powiedziałem, na jakim etapie jesteś. Wiadomo, im wcześniejszy etap, tym mniej myślisz o narkotykach, więc wtedy jeszcze chodzisz do pracy, szkoły, jeszcze jakoś funkcjonujesz, natomiast, jak przekroczy się cienką linię, to wtedy nie tylko dni, ale całe tygodnie, niekiedy lata wyglądają tak samo: wstajesz, by ćpać, ćpasz, by paść.

Co zabrały Ci narkotyki?

Co zabrało mi to „gówno”’? Moje życie, szansę na normalne szczęśliwe życie. Najpierw straciłem  reputację, bo ona „leci” pierwsza, później była szkoła, rodzina, na końcu wolność. Ludzie myślą, łudzą się, że narkotyki dają wolność, a tak naprawdę wolność się traci. Stajesz się niewolnikiem uzależnienia, które odziera cię z resztek człowieczeństwa, zabiera Ci duszę. Wreszcie narkotyki zabrały mi sporo życia, dobrych kilkanaście lat, jak nie więcej. I zmusiły do życia w obcym kraju.

 

Jak kończy narkoman?
Narkomania to prosta droga do samodestrukcji. Końcem każdego narkomana jest śmierć. Albo zaćpasz się na śmierć, albo przez narkotyki „złapiesz” tyle chorób (np. HIV), że twój organizm tego nie wytrzyma. Tak czy inaczej narkomania to życie i śmierć, której nie życzy się najgorszemu wrogowi.

Jak narkotyki zmieniają ludzi?
Problem polega na tym, że narkomani żyją we własnym świecie. Myślą, że wszystko jest tak jak było dawniej, narkoman będzie przekonywał, że ważna jest dla niego miłość, rodzina, przyjaźń, godność.  Narkomani nie wiedzą, nie chcą wiedzieć, jak bardzo narkotyki przytępiają ludzki system wartości. W  rzeczywistości, te wszystkie piękne słowa, wartości, nie liczą się, liczy się tylko „działka”, cena nie gra roli. Znam przypadki młodych chłopaków prostytuujących się, żeby tylko dostać  heroinę. To straszne co mówię, ale przez narkotyki stajesz się żywym trupem.

Czy z narkomanii można się „wyleczyć”?

Nie, narkomanem jest się przez cale życie, są leki, które w jakimś stopniu pomagają pozostać czystym, ale to czyni takie spustoszenie w ludzkich głowach, że nawet jeżeli poukładałeś sobie życie, to gdzieś w domu, w jakiejś skrytce, ciągle trzymasz środek na całe zło - narkotyk. Dlatego wielu ludzi wraca do nałogu, wielu robi to również po raz ostatni.

Znasz innych Polaków - narkomanów w Wielkiej Brytanii?
Zależy o jakich pytasz. Narkotyki przysporzyły mi dużo problemów z prawem już w Polsce, m.in. dlatego tu przyjechałem, dlatego nie mogę pracować,  choć obecnie jestem czysty. Mieszkam na ulicy i tam lądują tylko heroiniści. Heroina to najgorszy z narkotyków, zabiera wszystko. Wśród Polaków myślę, że jest inny problem. Moim zdaniem narkotyki wśród Polonii to duży problem, o którym się nie mówi. Powody milczenia są bardzo proste. Najbardziej popularnymi narkotykami wśród Polaków są marihuana oraz amfetamina. Tacy ludzie nie lądują na ulicy. W ciągu tygodnia pracują jak przykładni obywatele, a wszystko zaczyna się w weekend. Wśród Polaków na Wyspach rozwinęło się nowe zjawisko, które nazwałbym narkomanią weekendową, co oczywiście nie zmienia faktu, że jest ona równie groźna, jak ta, o której mówiliśmy wcześniej.  Na Wyspach lepiej zarabiamy, stać nas na takie rzeczy jak narkotyki. Ale jak takiego weekendowego amatora narkotyków nazwie się narkomanem - oburza się, a prawda jest taka, że nawet bawić się już nie umie bez ćpania, a to prosta droga do końca, końca normalnego życia. Dalej są już tylko drugie drzwi, drzwi do piekła, w tym przypadku do piekła narkomani na emigracji.

Co chciałbyś powiedzieć młodym ludziom, którzy myślą o spróbowaniu narkotyków?

Nie wiem, czy to pomoże. Mogę poprosić - NIE ĆPAJCIE. Jeżeli pewnego dnia nie chcecie skończyć w rowie zdychając w samotności. Ponieważ wszyscy kumple od narkotyków zapomną o was, a inni będą traktować jak nowotwór na zdrowym „ciele” społeczeństwa.

Jeśli uważasz, że Twoja historia jest niezwykła – napisz do nas. Możesz stać się bohaterem cyklu London Dream. Czekamy na zgłoszenia: [email protected]

Fot. Thinkstock

Bezdomni Polacy nie tęsknią za krajem >>

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Podczas rutynowej kontroli imigracyjnej w Londynie znaleziono farmę marihuany

Podczas rutynowej kontroli imigracyjnej w Londynie znaleziono farmę marihuany

Dla policjantów z wydziału imigracyjnego miała to być jedna z wielu kontroli, jakich dokonali w ciągu swojej policyjnej kariery. Funkcjonariusze pracujący w charakterze wsparcia wydziału imigracyjnego...

Brytyjska młodzież pije mniej, ale pali więcej marihuany

Brytyjska młodzież pije mniej, ale pali więcej marihuany

Liczba młodzieży, szukająca pomocy w wyjściu z uzależnienia od marihuany osiągnęła rekordową liczbę. Jednocześnie wiek, w którym mieszkańcy Wysp po raz pierwszy sięgają po narkotyki znacznie się obniżył. W...

Szkocki minister chce zalegalizowania narkotyków

Szkocki minister chce zalegalizowania narkotyków

Były szkocki minister sprawiedliwości Kenny MacAskill zabrał głos w sprawie nieudanej jego zdaniem walki z narkotykami prowadzonej przez rządzących. Prawnik chce całkowitej zmiany ustawy dotyczącej karania...

Barack Obama ani „za” ani „przeciw” marihuanie

Barack Obama ani „za” ani „przeciw” marihuanie

W wywiadzie dla "New Yorkera" Barack Obama wypowiedział się na temat legalizacji marihuany. Prezydent USA nie potepił jednoznacznie palenia marihuany i sam przyznał, że palił ją w młodości wielokrotnie. „Jak...

Wielka Brytania na wielkim haju

Wielka Brytania na wielkim haju

Milion uzależnionych od kokainy sprawił, że Wielka Brytania stała się niechlubną narkotyczną stolicą Europy.

Przedsiębiorczy Polacy przed sądem. "Dilerzy mieli tak słabą marihuanę, że zaczęliśmy hodować własną"

Przedsiębiorczy Polacy przed sądem. "Dilerzy mieli tak słabą marihuanę, że zaczęliśmy hodować własną"

Dwójka Polaków była tak rozczarowana jakością marihuany sprzedawanej w Carrickfergus, że zdecydowała się hodować własną. Taka była linia obrony 31-letniego Marcina Jarzębiaka i 38-letniego Czesława Szadkowskiego,...

Nie pal zioła, kiedy twój kraj ma fioła

Nie pal zioła, kiedy twój kraj ma fioła

Tak powinna zostać spuentowana historia Bartosza Wesołowskiego, który po przyjeździe do Wielkiej Brytanii, został oskarżony przez tutejszy sąd o posiadanie liści marihuany.

Marihuana legalna w UK? „Z narkotykami nie wygramy” - twierdzi minister

Marihuana legalna w UK? „Z narkotykami nie wygramy” - twierdzi minister

Zdaniem ministra prewencji, Normana Bakera, wojna z miękkimi narkotykami jest „nie do wygrania”. Baker zaapelował o stosowanie „bardziej logicznego i wyrozumiałego podejścia” do problemu. Minister stwierdził,...

fot. Getty Images

Coraz więcej dzieci uzależnionych od smartfonów i tabletów wymaga terapii!

Coraz więcej rodziców daje swoim małym dzieciom smartfony lub tablety do zabawy, dzięki którym są one w stanie przez dłuższą chwilę zająć się sobą. Ale rozwiązanie to jest bardziej niż szkodliwe, bo, jak...

Marihuana bez specjalnego nadzoru

Marihuana bez specjalnego nadzoru

Amsterdam w weekendowy wieczór tętni życiem, jakby był wielomilionową metropolią, a nie średniej wielkości stolicą niewielkiego kraju. Rozochocona młodzież z całego świata przelewa się z pubu do pubu....