historie

Londyn: jak pies z kotem prawa zdobywały

Londyn: jak pies z kotem prawa zdobywały

Polacy przyjeżdżający do Wielkiej Brytanii już po kilku dniach pobytu zauważają, że czworonogi mają tu prawa na równi z ludzkimi. i to nie dlatego, że znęcanie się nad zwierzętami jest na Wyspach bezwzględnie karane. Brytyjczycy po prostu kochają zwierzęta.

Opinia o Gwyneth Paltrow tonie w futrach >>

Czyste sumienie wegan >>

Tu kierowca nie przyśpiesza na widok kota, a przechodzień nie rozgląda się za kawałkiem cegły czy kija, by pogonić psa.

Zdarzające się w Polsce przypadki porzucania zwierząt, wywożenia do lasów i przywiązywania ich do drzew, zabijania drągiem czy cegłą, wieszania, podpalania czy przetapiania ich na smalec - według wierzeń ludowych skutecznie leczący choroby płuc - są tu nie do pomyślenia.

Tymczasem mało kto wie, że w Polsce pierwszy akt prawny o ochronie zwierząt wydał Bolesław Chrobry, jak również i to, że w Polsce powstała druga na świecie organizacja społeczna zajmująca się ochroną zwierząt. Pierwsza powstała tutaj, w Anglii.

Walka z okrucieństwem

Ochrona zwierząt przed okrucieństwem ludzi ma długą historię, która sięga jeszcze czasów starożytnych. Bardzo poważnie do tego problemu podszedł judaizm: „Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt, los ich jest jeden, jaka śmierć jednego, tak i drugiego, i oddech życia ten sam” (Biblia, Księga Koheleta 2.24-3.18.).
Zarówno w Torze, jak i w Talmudzie jest mnóstwo nakazów regulujących właściwe traktowanie zwierząt. Potępiane są np. polowania, jakbyśmy dzisiaj je nazwali, „dla sportu”. Biblia np. bardzo negatywnie przedstawiła postacie myśliwych, którzy polowali dla satysfakcji, a nie z konieczności - Nimroda czy Essoma.

Prawo żydowskie zezwala na zabijanie zwierząt, tylko wtedy, jeśli jest to niezbędne do zaspokojenia głodu. Ubój koszerny jest obłożony wieloma warunkami: musi być szybki i możliwie bezbolesny. Narzędzia do uboju muszą być ostre jak instrumenty chirurgiczne, a rzezak, czyli rzeźnik uśmiercający zwierzę, musi być mistrzem w swoim fachu i precyzyjny jak chirurg. Wśród kilkuset nakazów i zakazów dotyczących traktowania zwierząt, są m.in. takie, które zobowiązują właścicieli czworonogów, do tego, by karmili swoje zwierzęta, zanim sami przystąpią do posiłku. W celu ratowania zwierzęcia od śmierci lub cierpienia, można nawet naruszyć szabat.

Jeśli chodzi o ochronę zwierząt w Europie, to pionierską rolę odegrała Anglia. Pierwsze akty prawne dotyczące chronienia zwierząt przed okrucieństwem powstały tam na przełomie VI i VII wieku.
W Polsce pierwszym zachowanym przepisem prawnym regulującym te kwestie był edykt króla Bolesława Chrobrego, biorący pod ochronę bobry. Król Zygmunt Stary natomiast zakazał polowań na tury, co akurat na niewiele się zdało, bo i tak wyginęły.
Pierwsza na świecie organizacja społeczna, której celem była ochrona zwierząt powstała w Anglii w 1824 – Królewskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt. Czterdzieści lat później na terenie okupowanej przez zaborców Polski powstało Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami – drugie, po angielskim, tego typu stowarzyszenie na świecie.

Procenty to nie wszystko

Jeśliby porównać stosunek Polaków i Brytyjczyków do zwierząt, to – wydawać by się mogło, że dzieli nas przepaść. Z badań i raportów wynika jednak, że nie jest z polską świadomością tak źle. Według sondaży Ośrodka Badań Opinii Społecznej 35 proc. Polaków uważa, iż nasze prawo wystarczająco chroni zwierzęta, 33 proc. jest przeciwnego zdania, natomiast 28 proc. nie ma opinii. Budujące jest zapewne to, że 95 proc. Polaków jest zdania, że właściciel nie ma prawa zrobić ze swoim zwierzęciem, to co uważa za stosowne. Kiedy właściciel bije lub głodzi swoje zwierzę, należy stanowczo reagować – to opinia 97 proc. respondentów. Ponad połowa pytanych uważa, że w Polsce zwierzęta są traktowane dobrze, a 38 proc. uważa, że jest odwrotnie. Jednocześnie co roku odnotowuje się w Polsce 30 tysięcy przypadków dręczenia zwierząt, z których zaledwie promil znajduje swój finał w sądzie. Tymczasem w Wielkiej Brytanii, w której media piętnują Paula McCartney’a za to, że nosi buty ze skóry kangura, a Britney Spears za paradowanie z torebką z krokodylej skóry, odnotowano w ubiegłym roku 164 110 przypadków znęcania się nad zwierzętami. Raport sporządzony przez RSPCA (Royal Society Prevention for Cruelty to Animal), a udostępniony przez BBC, informuje też, że 4222 osoby przypadki zostały ukarane upomnieniem i grzywną, natomiast do więzienia trafiło 38 osób źle traktujacych zwierzęta. Wobec pozostałych sądy zastosowały upomnienia słowne.
- Brytyjskie prawo chroniące zwierzęta jest według specjalistów najlepsze i zarazem najbardziej restrykcyjne na świecie – mówi Margaret Ann Lewis z londyńskiego biura RSPCA. – Mimo to zdarzają się przypadki dręczenia zwierząt, ale nie są zbyt częste. Liczba tych najbardziej drastycznych systematycznie spada. Z drugiej strony jednak mamy świadomość, że nie uda się tego wyeliminować do końca, na marginesie każdej populacji bowiem zawsze trafią się jacyś zwyrodnialcy.

Przerażająca rzeczywistość

Stawianie na tej podstawie tezy, że w Polsce pod tym względem jest lepiej, byłoby nadużyciem. W Wielkiej Brytanii nad właściwym traktowaniem „braci mniejszych” czuwają setki organizacji państwowych i społecznych, na okrągło monitorujących tę sferę życia, ponadto obywatele czują się zobowiązani do informowania stosownych instytucji, jeśli zauważą, że coś jest nie tak.

Jeżeli ktoś uważa np., że jego sąsiad zbyt rzadko wychodzi z psem na spacer lub miska jest za wysoka i kot ma z tego powodu dyskomfort w jedzeniu, to informuje o tym policję lub najbliższą placówkę RSPCA czy innej organizacji zajmującej się ochroną zwierząt. Przed oblicze sędziego, można również trafić za nieudzielenie pomocy rannemu zwierzęciu lub za bezczynne przyglądanie się niewłaściwemu traktowaniu czworonoga. Gdyby brytyjskie zwyczaje i prawo obowiązywały w Polsce, to nasze sądy musiałyby rozpatrywać milion lub więcej spraw rocznie. Polski, wiejski Burek ma przeważnie za krótki łańcuch (w Anglii trzymanie psa na uwięzi jest w ogóle nie do pomyślenia), w lecie cierpi z powodu upałów, w zimie z powodu mrozów, jada od przypadku do przypadku i byle co, bity za to, że szczeka lub za to, że nie szczeka. O karmieniu kotów w ogóle nie ma mowy, skazane są na to, co same upolują. Pozbywanie się niechcianych zwierząt też urąga cywilizowanym standardom – polski pies rzadko trafia do schroniska, bo o wiele łatwiej powiesić go na drzewie, rozłupać głowę siekierą czy zatłuc drągiem. W najlepszym wypadku zwierzak, który się znudził, jest wywożony do lasu i tam przywiązywany do drzewa.

"Dzięki naciskom organizacji ekologicznych, rozmaitym towarzystwom, których statutowym celem jest ochrona zwierząt, udało się do polskiej ustawy o ochronie zwierząt wprowadzić zapisy, które są zgodne z najwyższymi standardami światowymi, ale prawo nie załatwi wszystkiego –uważa Małgorzata Skowron z rzeszowskiego biura organizacji All for Animals" – los zwierząt w Polsce poprawi się, kiedy wejdziemy na wyższy poziom cywilizacyjny, oby taki, jak Wielkiej Brytanii.

Przepisy dotyczące ochrony zwierząt w Polsce wystarczająco chronią istoty, które św. Franciszek z Asyżu, nazwał „braćmi mniejszymi”. I choć świadomość społeczna nie jest w tej materii wystarczająco wysoka, to polskie sądy coraz odważniej wydają wyroki skazujące za znęcanie się nad zwierzętami. Przybywa też organizacji, które walczą o lepsze traktowanie zwierząt, i czas pokazał, że robią to skutecznie.

Janusz Młynarski

Opinia o Gwyneth Paltrow tonie w futrach >>

Czyste sumienie wegan >>

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Odszkodowania za urazy głowy

Odszkodowania za urazy głowy

Do najbardziej poważnych obrażeń, których mogą doznać ofiary wypadku należą urazy głowy i mózgu. Z tego też względu przysługuje za nie najwyższa kwota odszkodowania.

Dzieci boją się w szkole

Dzieci boją się w szkole

Według ostatnich badań, dzieci w szkołach ukrywają swoje talenty i zdolności ze strachu przed znęcaniem się ze strony rówieśników.

Muzułmanie w katolickiej szkole

Muzułmanie w katolickiej szkole

Niektórych może zdziwić fakt, że do katolickiej szkoły podstawowej w Birmingham uczęszcza aż 90% uczniów, którzy są muzułmanami. Dzieci wyznające islam przygotowują się tam do komunii świętej i bierzmowania.

Cudzych chwalicie, swoich nie znacie

Cudzych chwalicie, swoich nie znacie

Niejedna Polka stwierdzi, że jej przygoda z inną rasą zaczęła się od „braku urodzaju\" wśród Polaków. Jednak ta podróż w nieznane kończy się przeważnie gorzkim posmakiem odczucia, że nikt nikogo...

Urlop „na grypę”

Urlop „na grypę”

Jak się można było tego spodziewać, po ogłoszeniu przez WHO pandemii grypy A/H1N1, wielu z pracujących Brytyjczyków poczuło się „nagle chorych”.

Wojna transferowa w Manchesterze

Wojna transferowa w Manchesterze

Mistrz i wicemistrz Anglii toczą transferową batelię o pozyskanie Stevana Jovetica. Cena wywoławcza - niebagatelne 27 mln funtów.

Morderca z Jersey przed sądem

Morderca z Jersey przed sądem

30 - letni Polak, który zamordował swoją żonę, trójkę dzieci, teścia oraz przyjaciółkę rodziny, wziął udział w pierwszym posiedzeniu sądu, mimo że formalnie proces się jeszcze nie rozpoczął.

Brytyjskie media o Polakach-homofobach

Brytyjskie media o Polakach-homofobach

Podczas gdy przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że powołanie Anny Grodzkiej na stanowisko wicemarszałka polskiego Sejmu, zaszkodziłoby wizerunkowi Polski, brytyjski dziennik „The Guardian”...

Kłótnia Tuska z Cameronem

Kłótnia Tuska z Cameronem

Po dwugodzinnym sporze z premierem Wielkiej Brytanii udało się uzyskać satysfakcjonujące – według Donalda Tuska – zapisy o ewentualnym mechanizmie finansowym dla eurolandu.

Szkocja pod wodą

Szkocja pod wodą

Intensywne opady deszczu spowodowały podtopienia i doprowadziły do chaosu na drogach w północnych i wschodnich rejonach Szkocji.