wiadomości

Dowód to za mało

Dowód to za mało

Jeśli przyjdzie ci do głowy kupować na Wyspach alkohol, lepiej zaopatrz się w brytyjski dowód tożsamości. W niektórych sklepach za dowód wieku nie wystarczy nawet paszport.

Nasz czytelnik, Tomasz Drobnik z Leeds, robił zakupy w swoim lokalnym supermarkecie sieci Morrisons. Jak od półtora roku, od kiedy mieszka w tej okolicy. Coś na ząb i coś dla duszy, czyli odrobinka alkoholu. Wtem przy kasie ekspedientka pyta go o dowód tożsamości. Wiadomo, nieletnim napojów wyskokowych nie sprzedaje się. Wprawdzie pan Tomasz ma już 33 lata, ale jak sam przyznaje, może dla niektórych wyglądać na 25. Nie zraził się więc.
- Nie miałem przy sobie żadnego dokumentu, więc pobiegłem do samochodu po mój polski dowód osobisty. Ten nowy, taki w formie plastikowej karty - opisuje. Na widok polskiego dowodu kasjerka pokręciła głową. Dla niej to nie było żadne potwierdzenie daty urodzenia.
- Jak to? - dziwi się pan Tomasz. - Nie powiem, pytano mnie już o wiek i dokumenty przy podobnych okazjach. Ale czy to w Niemczech, czy we Francji, czy w Szwajcarii, polski dowód osobisty był honorowany - nie posiada się ze zdumienia. Do akcji wkroczył jednak sklepowy ochroniarz.

Za młode na dowód

- Poprosił, żebyśmy nie blokowali kolejki, zabrał nasze piwo i odniósł na sklepową półkę - wspomina czytelnik. Zażądał więc rozmowy z kierownikiem sklepu. Ten stanął jednak murem za swoją pracownicą. - Powiedział, że sklepy Morrisons nie akceptują dowodów z nowych państw członkowskich ze wschodu Unii Europejskiej. Wyliczył nawet, że chodzi o Polskę, Czechy, Litwę… - przypomina sobie konsument. - Poczułem się poniżony i dyskryminowany - skarży się.
- Podchodzimy do sprzedaży alkoholu z dużą odpowiedzialnością - wyjaśnia decyzję menedżera sklepu rzeczniczka sieci Morrisons. - Wprowadziliśmy specjalne procedury, które mają zapewnić, że nasza działalność w tym zakresie będzie całkowicie w zgodzie z prawem - informuje. W związku z tym sieć bierze udział w akcji „TASK 25”, której założeniem jest, że każdy klient, który chce kupić alkohol i wygląda na mniej niż 25 lat, ma być zapytany o dowód tożsamości potwierdzający jego wiek. Respektowane są jednak tylko dokumenty sygnowane hologramem programu PASS (Proof of Age Standard Scheme), brytyjskie prawa jazdy ze zdjęciem posiadacza oraz paszporty.

Dokumentny zawrót głowy

- Nie akceptujemy żadnych innych dokumentów, bo nasi pracownicy nie byliby w stanie zweryfikować ich ważności - tłumaczy. Tym niemniej planowane jest ponowne zrewidowanie polityki sieci w tym zakresie - brzmi dalej oświadczenie. To więc, że chodzi jedynie o dokumenty nowych państw członkowskich Unii jest najwyraźniej nieporozumieniem. - Sprzedawcy alkoholu są teraz pod ogromną presją społeczną, żeby w surowy sposób przestrzegać zakazu sprzedaży alkoholu nieletnim - komentuje Richard Dodd z British Retailers Consortium, organizacji zrzeszającej sprzedawców detalicznych. Słyszał już nawet o przypadkach, że nie były uznawane nawet paszporty.

Wakacje bez alkoholu

- Proszę jednak zrozumieć, że nie można wymagać od pracowników sklepów, żeby znali wszystkie wzory dowodów i paszportów na świecie - broni członków swojej organizacji. Osobom dłużej pozostającym na Wyspach doradza, aby postarały się o Citizen Card, dokument wydawany przez koncesjonowaną przez brytyjski rząd organizację. Podanie o jego wydanie można złożyć on-line na stronie internetowej www.citizencard.com. Stanowi on dowód wieku uznawany wszędzie w kraju. Ci zaś, którzy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii tylko na wakacje i mają szczęście wyglądać młodo, muszą się liczyć z tym, że w niektórych miejscach alkoholu po prostu nie kupią.
- Biorąc jednak pod uwagę bilans zysków i strat z tym związanych, dobru społecznemu wychodzi to z pewnością na korzyść - kwituje.

Jaromir Rutkowski
[email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Brytyjski bank w finansowych tarapatach

Brytyjski bank w finansowych tarapatach

Brytyjski Co-op Bank stara się uniknąć przejęcia przez rządowy Bank Anglii, redukując koszty i zmniejszając liczbę swoich oddziałów o co najmniej 15%.

Testy dla imigrantów

Testy dla imigrantów

W marcu 2013 zostaną wprowadzone testy dla imigrantów chcących na stałe zamieszkać w Wielkiej Brytanii. 45-minutowy test będzie zawierał pytania dotyczące ludzi i wydarzeń, „którzy sprawili, że Brytania...

Otwierasz firmę w Anglii?

Otwierasz firmę w Anglii?

Polscy przedsiębiorcy coraz częściej decydują się na założenie swojej firmy w Anglii ze względu na zbyt wysokie koszty prowadzenia własnej działalności w Polsce. Brytyjski system podatkowy jest dużo bardziej...

Pokonali brytyjską konkurencję

Pokonali brytyjską konkurencję

Początek 2013 roku linie DFDS Seaways świętują z tytułem \"Wiodącego Operatora Promowego Na Świecie\" (World\'s Leading Ferry Operator). Prestiżowe wyróżnienie firma otrzymała drugi rok z rzędu.

Słowa Camerona paliwem dla polsko-polskiego sporu

Słowa Camerona paliwem dla polsko-polskiego sporu

Słowa Davida Camerona odbiły się szerokim echem na polskiej scenie politycznej. Politycy wszystkich opcji postanowili wykorzystać słowa brytyjskiego premiera do własnych rozgrywek. Wielka Brytania, jako...

Nie chcieli sprzedać piwa 58-latkowi. Poprosili go o dowód

Nie chcieli sprzedać piwa 58-latkowi. Poprosili go o dowód

Wąsy i siwizna we włosach najwyraźniej wcale nie muszą świadczyć o wieku człowieka. 58-letni Philip Lewis, który próbował kupić piwo na stacji benzynowej Esso w Midsomer Norton (Somerset), odszedł od kasy...

Najdrożej w banku

Najdrożej w banku

Jak przelać pieniądze zagranicę? Sprawdziliśmy wszystkie możliwości. Okazuje się, że najgorsze oferty oferują banki, jednak nadal są przez nas najczęściej wybierane.

Zarobki w UK

Zarobki w UK

Niedawno Office of National Statistics opublikował raport odnośnie wysokości wynagrodzeń w zależności od regionu Wielkiej Brytanii.

Piwa coraz mniej

Piwa coraz mniej

W ciągu ostatniego roku sprzedaż piwa w Wielkiej Brytanii spadła o ponad 8 procent. Winą za kiepskie wyniki właściciele pubów obarczają przede wszystkim rząd i podatki.

Nie chcą polskich pieśni

Nie chcą polskich pieśni

Rodzice niektórych dzieci oprotestowali koncert w szkole w Wisbech, gdzie oprócz tekstów angielskich ich pociechy miały śpiewać pieśni litewskie i polskie.